Wystąpienie: Jarosław Sachajko
05.11.2025, godz. 15:57, 44. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1836).
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiejszy projekt ustawy to nie jest troska o zdrowie Polaków, ale to kolejny fiskalny skok na kieszenie obywateli, okraszony propagandą o zdrowiu publicznym. Rząd, który jeszcze niedawno zapewniał Polaków, że nie będzie podnosić podatków, dziś robi dokładnie to, za co krytykował poprzedników, tylko szybciej, agresywniej i bez wstydu. To jest podatek cukrowy bis, podatek od wygranych plus i inflacja turbo. Nawet w waszych własnych OSR przyznano, że koszty zostaną przerzucone na konsumentów, a przedsiębiorcy i tak już balansują na granicy rentowności. Podajecie przykłady Wielkiej Brytanii czy Irlandii, tylko zapominacie dodać, że tamte państwa najpierw zadbały o realne dochody obywateli, a dopiero potem eksperymentowały na ich portfelach. W Polsce realne płace stoją w miejscu, a raty kredytów rosną.
(Poseł Małgorzata Niemczyk: Niech pan podziękuje PiS-owi za wysokie raty kredytów.)
Wy tymczasem dokładacie kolejny cios w konsumentów i mały biznes. A co najważniejsze, w uzasadnieniu projektu znajdujemy przyznanie się, że nie wiadomo, czy ten podatek zadziała, ale na pewno zapewni dodatkowy miliard budżetowi. A więc nie udawajcie, że chodzi o zdrowie. Chodzi o łatanie dziury budżetowej, którą sami powiększacie nieodpowiedzialnymi działaniami. Nie ma tu polityki prozdrowotnej. Jest tylko polowanie na dochody najbiedniejszych. Zamiast walki z otyłością mamy brak reformy żywienia w szkołach, brak programów sportowych, brak dopłat do żywności ekologicznej, a nawet zero kontroli dotyczącej jakości importu śmieciowej żywności z zagranicy. Chcecie leczyć otyłość? Zacznijcie od własnych zaniedbań. Edukacja, profilaktyka, aktywność fizyczna. To tym się leczy społeczeństwo, a nie kolejną daniną ukrytą pod etykietą: troska o zdrowie.
Co do części dotyczącej hazardu, to jest to kolejna ironia. Państwo, które rozkręciło gigantyczną machinę bukmacherskiej reklamy, nagle chce karać ludzi dodatkowym podatkiem za udział w grach, które samo promuje. To już nie jest hipokryzja. To cynizm.
Wysoka Izbo! Nie popieram tej ustawy, bo Polacy nie potrzebują fiskalnego państwa niańki. Potrzebują państwa, które ufa obywatelom i ich wzmacnia, a nie ograbia. Powinni państwo powiedzieć wprost: potrzebujemy waszych pieniędzy na służbę zdrowia, na leczenie chorób związanych z otyłością. Cukier to legalny narkotyk zabijający na raty i dlatego zabieramy wam pieniądze. Bądźcie uczciwi wobec Polaków. Nie opowiadajcie o dbaniu o zdrowie Polaków, bo fiskalizmem nie działa się z narkotykami. Dziękuję.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druki nr 1836)
- Pkt. 7 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych...wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu - wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniuza 197, przeciw 230, wstrzymało się 3
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:57) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

