Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Patryk Wicher

05.11.2025, godz. 15:27, 44. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1836).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Gdy już minister z rządu koalicji odczłowieczenia polskiej ochrony zdrowia tu wychodzi i mówi, że się troszczy o obywateli, to znaczy, że trzeba uciekać, bo tyle to ma wspólnego z prawdą, co zeszłoroczny śnieg. Panie ministrze, jeśli chce pan oklasków, to niech pan będzie szczery od początku do końca. Obydwie zmiany mają mocny charakter fiskalny, a przyspieszony, wręcz paniczny tryb wprowadzania, skrócenie wszystkich procedur i wprowadzenie tego podatku od 1 stycznia 2026 r., po prostu świadczy o tym, że pali się wszędzie i nie macie pojęcia, jak spiąć budżet na przyszły rok. Po prostu stan finansów publicznych pod waszą wodzą jest w opłakanym stanie. Tylko dlatego szukacie, gdzie się da, choćby kilku złotych, przy czym ryzykujecie w kwestii branż, przerzucając koszty na klientów. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o podatek cukrowy, który państwo proponujecie, to faktycznie finalny wzrost cen może i będzie od 1,20 zł do maksymalnie 1,80 zł, czy o de facto 50% wobec obecnego podatku, ale jeśli chodzi o tę wspomnianą taurynę czy też kofeinę, to jest to wzrost na poziomie 1000%, jeśli chodzi o państwa propozycję. W związku z tym to nie są małe zmiany, to są istotne zmiany. Co najśmieszniejsze, moi drodzy państwo konsumenci, Polacy - w OSR-ze pan minister i rząd wprost się do tego przyznają - na kogo będą przerzucone koszty? Na konsumenta, na klienta. Dlaczego? Przecież wiadomo, że koszty podwyższonego podatku cukrowego producenci wpiszą w ceny napojów gazowanych, napojów z przetworzonych owoców, polskich owoców, i to będzie największa tragedia, uderzy to w kilka polskich branż.

Po pierwsze, panie ministrze, uderzy to bardzo mocno w rolnictwo. Nie dość, że podpisaliście Mercosur, nie dość, że są ułatwienia dla Ukrainy, to jeszcze, jeśli popatrzymy na polski cukier, to będzie to dla niego zagrożenie: 0,5 mln t dodatkowego cukru, taniego cukru, nie wspominając o cukrze ze Stanów Zjednoczonych. Pod względem produkcji jesteśmy trzeci w Europie i produkujemy ok. 2,5 mln t cukru. W związku z tym to bardzo mocno uderzy w polskie cukrownictwo, w polskich producentów rolnych. Zachwieje to rynkiem, co może doprowadzić do jego kryzysu na wiele, wiele lat. Po drugie, uderzy to w sadowników, ponieważ spadnie też zużycie owoców, moi drodzy państwo. Nie chodzi o tę regulację, ale państwo szykujecie następną, o czym pan nie powiedział. W Polsce w PiS-owskim rozwiązaniu, które pierwotnie było dobre, bo było racjonalne, było tak, że jeśli dany napój ma poniżej 5 g cukru na 100 ml albo jest w 20% zrobiony z polskich soków, to nie ma wtedy podatku cukrowego. A wy co robicie? Szykujecie zmianę, żeby to obniżyć, aby za wszystko, co ma cukier, był płacony podatek cukrowy, łącznie z sokami państwowymi. Tego pan już nie dodał, że będzie druga ustawa. Jakoś się panu ministrowi trochę zapomniało o następnych rozwiązaniach, które przygotowujecie.

Gdy patrzymy na to holistycznie, to widzimy obraz państwa kłamstwa i obłudy. To uderzy w handel detaliczny. Wiadomo, że producenci polskich soków głównie sprzedają w małych sklepikach i średnich sieciach, polskich sieciach. Te produkty będą droższe. Wiadomo, że ten podatek ma taki charakter, że tańsze produkty, polskie produkty niestety najbardziej dostaną teraz po kieszeni. Sprawi to, że produkty w tych małych sklepach będą drożały, w związku z czym będą mniej konkurencyjne i będą upadały, a wielkie sieciówki, oczywiście w waszym planie, będą się świetnie rozwijały. Drodzy państwo, to też doprowadzi do dużych zwolnień w branży. Nie tylko zobaczymy spadek liczby produkcji tych napojów, ich zużycia, ale także uderzenie w cukrownictwo, w sadownictwo, w handel detaliczny. W związku z tym możemy się spodziewać wielotysięcznych zwolnień w tych wszystkich i w pokrewnych branżach.

Moi drodzy, panie ministrze, jest pan tak łasy na brawa i pan tak się cieszy, że koledzy ironicznie zaklaskali, bo w końcu pierwszy raz powiedział pan prawdę, że to jest po prostu fiskalizm - o to chodziło koledze posłowi. Chyba pan tej ironii do końca nie zrozumiał. W związku z tym, jeśli dalej chce pan braw, to pragnę panu wyjaśnić, że aby zasłużyć na nagrodę, na brawa i na szacunek, to trzeba po prostu stanąć na tej mównicy i powiedzieć wszystko zgodnie z prawdą, tak jak jest. Czasami najgorsza prawda jest lepsza niż najlepsze kłamstwo. W związku z tym, że tej prawdy nie usłyszeliśmy, a podatek ten jest przesadny i wykracza poza ramy, a szykujecie następne regulacje, które jeszcze go mają tak naprawdę zaostrzyć, w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wnoszę o odrzucenie tego projektu już w pierwszym czytaniu, panie marszałku. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druki nr 1836)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:27) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu