Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

29.07.2026, godz. 12:41, 63. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia nadzoru sądowego nad kontrolą operacyjną (druki nr 2411 i 2820).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rzadko się zdarza, żeby przy procedowaniu nad ustawą był minister konstytucyjny. Doceniamy.

Sam kierunek tej ustawy oceniam pozytywnie. W państwie prawa służby muszą mieć skuteczne narzędzia do walki z terroryzmem, szpiegostwem, zorganizowaną przestępczością czy korupcją. Ale równie ważne jest to, aby obywatel miał gwarancję, że te narzędzia nie będą nadużywane. Większy nadzór sądu nad kontrolą operacyjną jest więc rozwiązaniem potrzebnym.

Dobrze, że sąd będzie mógł nie tylko wyrazić zgodę na kontrolę operacyjną, ale również żądać informacji o jej przebiegu, zapoznać się ze zgromadzonym materiałem i - jeżeli uzna to za zasadne - zakończyć ją przed upływem terminu. Dobrze również, że pojawia się obowiązek uzasadniania decyzji sądu oraz informowania o zniszczeniu materiałów, których nie wolno wykorzystywać.

Ale skoro jest to tak potrzebne i dobre, to mam jedno zasadnicze pytanie: Dlaczego rząd czekał z tym prawie 3 lata? Jeżeli dotychczasowy nadzór był niewystarczający, to przez 3 lata tysiące czynności operacyjnych prowadzono według przepisów, które, jak dziś twierdzi sam rząd, wymagają wzmocnienia. Skoro problem był znany, dlaczego nie rozwiązano go znacznie wcześniej?

Mam również kilka poważnych zastrzeżeń. Po pierwsze, obywatel nadal pozostaje całkowicie poza tym postępowaniem. Jeżeli wobec niewinnej osoby zastosowano kontrolę operacyjną, a później niczego jej nie udowodniono, to może ona nigdy nie dowiedzieć się, że była inwigilowana. Trudno mówić o pełnej ochronie praw obywatelskich, gdy zainteresowany nie ma nawet możliwości dochodzenia swoich praw. Po drugie, projekt pozostawia bardzo szeroką rolę prokuratora. Aby nadzór był rzeczywiście skuteczny, musi być nie tylko formalny, ale również niezależny. Po trzecie, brakuje pełnej jawności statystycznej. Obywatele powinni wiedzieć, ile kontroli operacyjnych zarządzono, ilu sądy odmówiły, ile zakończono przed terminem i ile materiałów zniszczono. Takie informacje nie zagrażają bezpieczeństwu państwa, natomiast budują zaufanie obywateli do instytucji.

Podsumowując, kierunek zmian popieram, jednak prawdziwa ochrona wolności obywatelskiej wymaga nie tylko większego nadzoru sądowego, ale również większej przejrzystości działania państwa oraz skuteczniejszych gwarancji, że każdy przypadek ingerencji w prywatność będzie rzeczywiście wyjątkowy, konieczny i proporcjonalny. Dziękuję.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia nadzoru sądowego nad kontrolą operacyjną (druki nr 2411, 2820)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:41) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu