Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Ryszard Wilk

11.02.2026, godz. 11:31, 51. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych (druki nr 2178 i 2191).

Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Panie i Panowie Posłowie! Druk nr 2178 to projekt, który wbrew pozorom wcale nie dotyczy darmowych podręczników - bo nie ma darmowych podręczników, tak samo jak i nie ma darmowych obiadów - lecz wprowadza dwa bardzo konkretne obciążenia: dla wydawców, dla budżetu państwa, a w efekcie dla obywateli.

Po pierwsze, rząd podnosi opłaty dla wydawców podręczników z obecnych 800-6000 zł do 2800-14 000 zł. To ponaddwukrotne podwyżki. Uzasadnienie? Rzekomo poprawa jakości i lepsze wynagrodzenia dla rzeczoznawców. Ale fakty są takie, że koszty te zostaną finalnie przerzucone na rynek, czyli rodziców, uczniów i szkoły poza systemem dotacyjnym. Mniejsi wydawcy zostaną nieco zepchnięci z rynku, a duzi gracze - dodatkowo umocnieni. To nie jest reforma na rzecz jakości. To jest reforma na rzecz oligopolu.

Po drugie, rząd podnosi limity wydatków na darmowe podręczniki. I tu warto zadać pytanie: Co jest darmowe w wydatku wynoszącym ponad 0,5 mld zł rocznie? W 1926 r. ma to być 593 mln zł, w 1927 r. - 625 mln, w kolejnych latach podobnie wysokie kwoty. Mówimy więc o programie kosztującym ponad 5 mld zł w ciągu najbliższej dekady. A to wszystko w sytuacji, gdy Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu, a rząd sam przyznaje, że musi ciąć wydatki. Tutaj jednak jakimś cudem pojawia się gotowość, by zwiększyć wieloletnie zobowiązania budżetu, i to na lata 2026-2035.

Pamiętajmy, że to wszystko jest ubrane w słowa o darmowych podręcznikach. A to nie są żadne darmowe podręczniki. To podręczniki, które mają swoją cenę, nie są tanie, tyle że nie płaci za nie rodzic, tylko wszyscy podatnicy. A państwo nie ma tych pieniędzy, ono po prostu musi je zabrać z innych obszarów albo wpisać w kolejne miliardy długu. To podnoszenie kosztów i pompowanie wydatków państwa przykryte marketingowym hasłem o darmowych podręcznikach, które kosztują Polaków ponad 0,5 mld zł rocznie. Dziękuję.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych (druki nr 2178, 2191)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:31) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu