Wystąpienie: Witold Tumanowicz
15.04.2026, godz. 12:21, 55. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o najmie krótkoterminowym (druki nr 2353 i 2353-A).
Dokładnie.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt rzeczywiście brzmi jak pisany jedynie w interesie branży hotelarskiej. Chcecie zamykać rynek najmu krótkoterminowego, mocno go ograniczyć, żeby duże podmioty miały mniej konkurencji. Kto na tym straci? Zwykli, uczciwi ludzie, którzy kupili mieszkanie, często na kredyt, i próbują dorobić, wynajmując je osobom podróżującym biznesowo lub turystycznie. Zamiast im pomóc, dokładacie obowiązków: rejestry, zgody, regulaminy, kontrole, limity dni wynajmu, a na końcu kary do 50 tys. zł. Do tego dajecie gminom możliwość wprowadzenia zakazów najmu w określonych strefach. I jeszcze nawet będą określać, ile osób może przebywać w danym mieszkaniu przez narzucanie norm metrażowych na osobę. Właściwie dlaczego ktoś ma decydować o tym, ile osób może przebywać w prywatnym lokalu?
(Poseł Sławomir Nitras: Bo 30 Filipińczyków mieszka na 20 m2.)
Przecież istniejące przepisy o naruszaniu porządku publicznego zarówno może naruszać jedna osoba, jak i mogą naruszać 2 osoby, ale też 10 czy 30 osób. To naprawdę nie jest takie trudne, więc możemy posługiwać się już istniejącymi przepisami.
Na jakich wytycznych ma to się opierać, skoro w projekcie właściwie nie macie żadnych jasnych kryteriów? To otwiera drogę do pełnej uznaniowości i absurdów.
W uzasadnieniu piszecie, że chcecie ograniczyć nadmierny ruch turystyczny, poprawić porządek i bezpieczeństwo, tylko że jeśli ograniczacie najem krótkoterminowy, to uderzacie w miasta, które mają naprawdę rozbudowaną infrastrukturę turystyczną, bo turystyka to są miejsca pracy, dochody dla mieszkańców, dla restauracji, dla usług.
Mówicie o porządku, tylko że już dziś są narzędzia prawne, żeby reagować na uciążliwe zachowania. Odrzucam w ogóle argumentację, że w takim wypadku będzie w mieszkaniu ktoś, kto będzie sprawiał mi jakikolwiek kłopoty bądź naruszał mój porządek publiczny. Już istnieją przepisy, które mogą to weryfikować, a to, co ja robię we własnym domu, to już jest moja sprawa, a nie sprawa mojego sąsiada. Czym się różni człowiek, który zakłóca ciszę nocną w wynajmowanym mieszkaniu, od tego, który robi to samo, mieszkając na stałe? Gdzie tu logika? Naprawdę, ja mieszkając w jakimś mieszkaniu, nie w ramach najmiu krótkoterminowego, tak samo mógłbym naruszać przepisy o porządku publicznym i słusznie zostałbym za to ukarany. Na tym polegają już istniejące przepisy. Bo jeśli ktoś łamie prawo, reagują odpowiednio służby. Nie trzeba tworzyć całego nowego systemu, żeby rozwiązać ten problem. A jeśli naprawdę chcecie rozmawiać o najmie, to - faktycznie już tutaj ta dyskusja się pojawiła - sprawdźcie, ile waszych polityków zarabia na wynajmie kilku mieszkań. Tutaj moim zdaniem zarówno jedna, jak i druga strona są hipokrytami. Ten projekt nie jest dla ludzi, ten projekt jest dla branży hotelarskiej, dlatego Konfederacja jest przeciwko. Dziękuję.
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o najmie krótkoterminowym (druki nr 2353, 2353-A)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:21) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 16:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

