Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Dorota Olko

13.05.2026, godz. 11:38, 57. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 1650 i 2366).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Ministro! Projekt, o którym dyskutujemy, dotyczy ram prawnych funkcjonowania spółdzielni uczniowskich w Polsce, które dzisiaj funkcjonują w oparciu o statut szkoły i ogólne przepisy prawa. Jest ich w całym kraju kilka tysięcy. Zajmują się prowadzeniem sklepików, kawiarenek, a nawet kas oszczędności i są dla młodych ludzi praktyczną lekcją budowania społeczności i przedsiębiorczości - takiej, która jest nastawiona na współpracę i na osiąganie wspólnego celu.

Chciałabym zauważyć, że polski ruch spółdzielczy ma długą historię. Opiera się na koncepcjach takich myślicieli, jak: Stanisław Staszic, Edward Abramowski czy Ludwik Krzywicki, którzy poszukiwali form prowadzenia działalności gospodarczej, które byłyby dostępne dla osób niedysponujących wielkimi zasobami i byłyby dla nich szansą na uzyskanie podmiotowości ekonomicznej, a z czasem także politycznej.

Dokładnie z tej tradycji wywodzą się także spółdzielnie uczniowskie, które uczą młodych ludzi nie tylko prowadzenia przedsiębiorstwa, ale także współpracy i dbałości o dobro wspólne. Pierwszą spółdzielnię uczniowską założyła w 1900 r. koło Warszawy w męskim ośrodku kształcenia młodzieży wiejskiej Pszczelin Jadwiga Dziubińska, wybitna pedagożka i działaczka oświatowa, a także jedna z pierwszych ośmiu kobiet, które zasiadały w tej Izbie.

Warto podkreślić, że ruch spółdzielni uczniowskich od początku był otwarty na wszystkich, bez względu na pochodzenie i na płeć. Kilka lat później Dziubińska zainicjowała powstanie kolejnej spółdzielni uczniowskiej, tym razem w żeńskiej szkole dla przyszłych gospodyń w Kruszynku. Prawdziwy boom na spółdzielnie uczniowskie nastąpił po odzyskaniu niepodległości. Ich powstawanie i rozwój wspierali m.in. Maria Orsetti, Janusz Korczak czy Maria Dąbrowska. Szacuje się, że przed wybuchem wojny spółdzielnie uczniowskie funkcjonowały w 1/3 szkół na terenie całego kraju.

Mówię o tym wszystkim, żeby pokazać, jak długą i bogatą tradycję ma ruch spółdzielni uczniowskich oraz jaki ma potencjał, którego niestety współcześnie nie wykorzystujemy. Na tę bogatą historię, właśnie na ten potencjał, na możliwości spółdzielni uczniowskich zwracało uwagę także Krajowe Centrum Edukacji Ekonomicznej, które zwróciło się do naszej Izby z prośbą o poparcie tej ustawy. Mam szczerą nadzieję, że ta ustawa porządkująca kwestie formalne związane z zakładaniem i funkcjonowaniem spółdzielni uczniowskich, o których mówili już moi przedmówcy, będzie impulsem sprawiającym, że liczba spółdzielni zacznie rosnąć i że coraz więcej młodych ludzi będzie w stanie się w nie angażować. Te spółdzielnie, proszę państwa, umożliwiają naukę współodpowiedzialności i współpracy w naprawdę fantastyczny sposób, dlatego gorąco zachęcam całą Izbę do poparcia tego projektu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Senacki projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 1650, 2366)

Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:38) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 16:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu