Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Paulina Matysiak

14.05.2026, godz. 17:55, 57. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej (druki nr 2488 i 2542).

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiaj dyskutujemy o projekcie, który chociaż techniczny z pozoru, dotyczy jednej z fundamentalnych kwestii każdej demokracji - tego, czy obywatel może mówić głośno o sprawach publicznych, bez obawy, że zostanie za to zniszczony finansowo, psychicznie przez wieloletnią wojnę sądową. W sprawach, o których mówimy, chodzi bardzo często właśnie nie o obronę dobrego imienia, ale o uciszenie krytyki i zniechęcenie innych do podejmowania tematów, które są niewygodne dla danej władzy czy danej korporacji.

Może zacznę od konkretów, bo abstrakcja w tej sprawie po prostu nie oddaje rzeczywistości. Kilka przykładów. Dziennikarz Rafał Remont w 2017 r. wysłał do biura prasowego PGE pytanie prasowe. Za to został oskarżony o zniesławienie. Uznany za winnego dwukrotnie, przez 6 lat chodził po sądach. Uniewinnił go dopiero w 2023 r. Sąd Najwyższy.

W Katowicach mieszkańcy zrzeszeni wokół inicjatywy Zielony Burowiec protestowali przeciwko budowie osiedla. Deweloper skierował pozew przeciwko dwóm osobom. Watchdog Polska przygotował tzw. opinię przyjaciela sądu.

Kolejny przykład. Za zadanie pytań prasowych został skazany dziennikarz śledczy Mateusz Teska z "Magazynu Anity Gargas". W toku jest sprawa wytoczona przez firmę Newag firmie Serwis Pojazdów Szynowych SPS Mieczkowski. Newag odpowiedział trzema działaniami prawnymi, w tym pozwem o ochronę dóbr osobistych, a także pozwem o odszkodowanie w związku z czynami nieuczciwej konkurencji. Opinie przyjaciela sądu w tej sprawie także wydała sieć obywatelska Watchdog.

Firma deweloperska Dom Development postanowiła pozwać Stefana Gardawskiego, aktywistę Miasto Jest Nasze, za wpisy w mediach społecznościowych, które dotyczyły jej inwestycji. I charakterystycznie wybrano pozew przeciwko jednej osobie, nie całej organizacji, bo właśnie tak działa SLAPP, precyzyjnie, żeby jak najbardziej zaboleć.

W latach 2015-2023 "Gazeta Wyborcza" zmierzyła się z ok. 140 pozwami, które można określić jako SLAPP, a jednym z największych SLAPP-erów było ówczesne Ministerstwo Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, które finansowało te pozwy z publicznych pieniędzy.

Drodzy Państwo! To nie są odosobnione przypadki. W 2023 r. na 820 zgłoszonych przypadków SLAPP-ów w całej Europie aż 128 pochodziło z Polski. I Polska jest dzisiaj uznawana za państwo z największą liczbą tego rodzaju pozwów w Europie. Co siódmy SLAPP w Europie jest w Polsce. I to nie jest wynik przypadku, bo to jest wynik systemu, w którym prawo procesowe służy nie dochodzeniu sprawiedliwości, ale po prostu służy zastraszaniu.

Nie będę mówiła, co wnosi ten projekt. Wiemy doskonale. Mamy przyspieszone procedury. To myślę, że jest dobre. Pytanie oczywiście, jak będzie ta ustawa działała w praktyce. Mam nadzieję, że pan minister też to precyzyjnie wyjaśni.

Natomiast warto powiedzieć o tym, czego w tej ustawie brakuje, i warto też powiedzieć o obietnicach, które nie zostały dotrzymane. W kwietniu 2024 r. minister sprawiedliwości Adam Bodnar podczas międzynarodowej konferencji o SLAPP-ach zapowiedział zniesienie art. 212 Kodeksu karnego o zniesławieniu. Tu warto dodać, że bardzo często ten artykuł jest wykorzystywany jako właśnie SLAPP, jako próba uciszenia różnych osób, działaczy, dziennikarzy.

Pan minister wtedy poinformował, że skierował do Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego prośbę, by jej przewodniczący oddelegował osoby do zajęcia się art. 212 i art. 216 Kodeksu karnego, tak by znieść przepisy przewidujące odpowiedzialność karną, ale z drugiej strony wzmocnić odpowiedzialność cywilnoprawną. Minęły 2 lata. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego nie zgodziła się na pełną depenalizację zniesławienia. Zaproponowała jedynie zniesienie § 2 art. 212, który przewiduje karę pozbawienia wolności w przypadku czynów dokonanych za pomocą środków masowego komunikowania. I to jest pewien zawód, powiedzmy sobie to jasno, zwłaszcza po deklaracji pana ministra Bodnara. I tak oceniają to środowiska dziennikarskie, organizacje społeczne, związki zawodowe, które od lat walczą także o tę zmianę.

Złagodzenie zagrożenia karą to jest krok w dobrym kierunku, ale nie jest to krok wystarczający. Nawet najłagodniejsza kara za przestępstwo zniesławienia wiąże się ze statusem osoby karanej, który uniemożliwia wykonywanie wielu zawodów i pełnienie niektórych funkcji społecznych, i zapowiadana nowelizacja nic w tym zakresie nie zmieni. A to jest właśnie status oskarżonego, nie sama kara. Ten status bardzo często wywołuje efekt mrożący, który niszczy kariery i który często ucisza głosy.

Drodzy Państwo! Popieram tę ustawę. Oczekuję, panie ministrze, że ona będzie stosowana odważnie. Ale też oczekuję tego, że rząd dotrzyma słowa danego przez ministra Bodnara i wróci do pełnych prac nad dekryminalizacją zniesławienia, bo ustawa, o której dzisiaj debatujemy, dotyczy... i chroni przed pozwami cywilnymi. Tymczasem w Polsce SLAPP to bardzo często właśnie sprawy karne z art. 212 Kodeksu karnego. Jeżeli ten przepis zostanie nieruszony, to zostawiamy otwarte tylne drzwi dla każdego, kto chce uciszyć dziennikarza, kto chce uciszyć aktywistę, kto chce uciszyć obywatela czy chce ucieszyć związkowca. Wolność debaty publicznej to nie jest przywilej dziennikarzy. Powiedzmy sobie to jasno. To jest warunek, bez którego kontrola społeczna nad władzą, każdą władzą, jest fikcją. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej (druki nr 2488, 2542)

Miasta w tym wystąpieniu: Katowice

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 17:55) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu