Wystąpienie: Joanna Wicha
02.07.2026, godz. 13:16, 61. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (druki nr 2598 i 2756).
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dopóki ciężka choroba nie dotyczy nas albo naszych najbliższych, łatwo powiedzieć: mnie nikt by nie oszukał. Wierzymy, że nie damy się zwieść obietnicom szybkiego i cudownego wyzdrowienia. Ale poważna diagnoza własna czy u bliskiej osoby zmienia człowieka. Każe szukać nadziei wszędzie tam, gdzie jeszcze wczoraj nawet byśmy nie spojrzeli. Właśnie wtedy pojawia się przestrzeń dla oszustów. Po jednej stronie stoi człowiek, który walczy o życie swoje albo najbliższej osoby. Po drugiej - ktoś, kto potrafi ten strach i desperację zamienić w źródło dochodu. To jest wykorzystywanie ludzkiej bezradności. Mówimy o ludziach, którzy obiecują wyleczenie raka metodami bez potwierdzonej skuteczności, diagnozują choroby za pomocą biorezonansu albo przekonują pacjentów, że powinni odstawić leczenie na rzecz medytacji.
Rolą państwa jest zapobiegać takim sytuacjom. Dlatego ten projekt istotnie wzmacnia kompetencje rzecznika praw pacjenta. Kiedy okoliczności będą wskazywały, że dalsze prowadzenie określonej praktyki może zagrażać zdrowiu lub życiu pacjentów, rzecznik będzie mógł jeszcze przed zakończeniem postępowania wydać decyzję nakazującą jej natychmiastowe wstrzymanie, co może uratować komuś życie. Tym projektem kończymy z sytuacją...
Ot, uparta mucha.
Tym projektem kończymy z sytuacją, w której wystarczy wycofać się z niebezpiecznej praktyki tuż przed wydaniem decyzji, unikając odpowiedzialności. Projekt pozwala rzecznikowi nakazać usunięcie skutków naruszeń z przeszłości. Pacjentów nie interesuje przecież tylko to, żeby oszust przestał działać. Interesuje ich również naprawienie szkód, które już zostały wyrządzone. Rzecznik nie będzie też musiał czekać na koniec postępowania, żeby ostrzec potencjalnych poszkodowanych. Dzisiaj ostrzeżenie często pojawia się dopiero wtedy, gdy wszystko już zostało wyjaśnione. Robimy to, bo przedłużające się postępowanie zwiększa liczbę osób, które mogą paść ofiarą tej samej praktyki pseudomedycznej. Każdy dzień zwłoki może oznaczać kolejnego pacjenta, który uwierzy w fałszywą obietnicę odzyskania zdrowia.
Ustawa po raz pierwszy jasno określa, czym są praktyki pseudomedyczne. Nie chodzi o zakaz zadawania pytań ani o blokowanie rozwoju medycyny. Chodzi o sytuację, w której ktoś przypisuje właściwości lecznicze metodom niezgodnym z aktualną wiedzą medyczną i zniechęca pacjentów do skutecznego leczenia, na które potem może być już zwyczajnie za późno.
Projekt wzmacnia również sankcje. I słusznie. Kara nie może być wpisana w koszt prowadzenia działalności, bo jeśli oszust kalkuluje, czy bardziej opłaca mu się zapłacić karę, niż przestać oszukiwać, to znaczy, że kara jest za niska...
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Przepraszam, tak mnie ta mucha rozproszyła, że nie mogę się skupić na wystąpieniu.
Kara ma skutecznie odstraszać tych, którzy budują swój biznes na ludzkim cierpieniu. Uzasadnienie projektu przypomina, że obecne maksymalne kary obowiązują od ponad 15 lat i nie odpowiadają już dzisiejszym realiom gospodarczym.
Jako klub Lewicy popieramy tę ustawę, bo kiedy człowiek znajduje się w najtrudniejszym momencie swojego życia, państwo nie powinno zostawiać go samego z tymi, którzy na jego strachu budują swoje biznesy. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (druki nr 2598, 2756)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:16) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 00:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

