Wystąpienie: Ryszard Petru
29.07.2026, godz. 13:32, 63. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o komisyjnym projekcie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2750 i 2793).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak na razie cieszy mnie ponadpartyjny konsensus, który jest zarówno na tej sali, jak i panował w komisji, bo energetyka wymaga myślenia w bardzo długim okresie i ważne by było, abyśmy tutaj bez względu na to, kto rządzi, działali wspólnie, bo to jest polskie bezpieczeństwo, siła polskiej gospodarki.
W XXI w. przyłącze do sieci to nie jest zwykły dokument administracyjny. To jest po prostu przepustka do nowoczesnej gospodarki, bo można mieć kapitał, technologię, grunt, pozwolenia, można mieć gotowych klientów, ale jeżeli nie ma dostępu do sieci, to nie powstanie fabryka, nie powstanie magazyn energii, nie powstanie biogazownia ani centrum danych. Nie powstanie infrastruktura tak bardzo potrzebna dla sztucznej inteligencji. Inwestor pójdzie tam, gdzie państwo potrafi zapewnić nie tylko dobre słowa, ale także energię.
Polski system przyłączeniowy trzeba uporządkować. Ograniczone moce nie mogą być przez lata blokowane przez projekty istniejące wyłącznie na papierze. I kolejka musi być przejrzysta. Warunki przyłączenia nie mogą być przedmiotem spekulacji, a projekty realne trzeba odróżnić od projektów pozornych, i ta ustawa właśnie to robi.
Państwo ma prawo wymagać od inwestora wiarygodności, kapitału, harmonogramu, pozwoleń i realizacji kolejnych etapów. Ale z kolei inwestor ma prawo wymagać od państwa przewidywalności. Ma prawo oczekiwać, że reguły nie zostaną zmienione w trakcie gry, a projekt rozpoczęty zgodnie z prawem nie zostanie nagle obciążony obowiązkami, których nie można było wcześniej przewidzieć. Bo praworządność to nie jest tylko kwestia sposobu uchwalania ustaw. Praworządność to także ochrona praw nabytych, proporcjonalność i zaufanie do państwa.
I te przyjmowane dzisiaj przepisy mają uporządkować kolejkę. Nie wybudują jednak ani jednego kilometra sieci. Mogą otworzyć bramę do systemu, jak powiedziałem, ale same systemu nie wybudują.
Państwo można osłabić bez przekraczania jego granic, bez jednego wystrzału i bez wypowiedzenia wojny. Wystarczy sprawić, żeby energia była tak droga, tak niepewna i tak zależna od decyzji podejmowanych poza granicami kraju, żeby fabryki zamykały się nie od huku bomb, tylko od rachunków. Wtedy inwestorzy wyjadą nie pod eskortą, tylko po cichu do krajów, które zapewnią tańszą energię, pewniejszą na wiele lat naprzód.
Wysokie ceny energii są dzisiaj jedną z największych barier rozwoju polskiej gospodarki. Ograniczają produkcję przemysłową, inwestycje i eksport. Dlatego polityki energetycznej nie powinno wyłącznie oceniać się przez pryzmat celów środowiskowych. Musi przechodzić również test konkurencyjności przemysłu, bezpieczeństwa państwa i kosztów ponoszonych przez obywateli.
Musimy też zakończyć fałszywe dylematy i wojny. Transformacja przeciwko bezpieczeństwu, klimat przeciwko przemysłowi, bezpieczeństwo przeciwko niskiej cenie. Poważne państwo nie wybiera między bezpieczeństwem a konkurencyjnością - zapewnia jedno i drugie.
Polska polityka energetyczna powinna opierać się na siedmiu trwałych zobowiązaniach. Po pierwsze, niskie i przewidywalne ceny energii. Każda regulacja w Polsce powinna przechodzić test ceny bezpieczeństwa i konkurencyjności. Po drugie, bezpieczeństwo dostaw. Potrzebujemy zróżnicowanego miksu energetycznego, odpowiednich rezerw i zdolności bilansowania systemu w każdej godzinie roku. Nie wolno uzależniać państwa od jednej technologii, od jednego paliwa, od jednego dostawcy ani jednego szlaku transportowego. Po trzecie, modernizacja sieci. Sieć jest niewidzialną autostradą gospodarki. Ustawa porządkuje dostęp do niej, ale bez nowych linii, bez stacji i transformatorów nadal będziemy odrzucać dobre inwestycje. Po czwarte, magazyny energii i elastyczność. Potrzebujemy magazynów bateryjnych, elektrowni szczytowo-pompowych, magazynów ciepła i elastycznego popytu. Po piąte, racjonalne wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Wiatr i słońce są zasobami naturalnymi dostępnymi na naszym terytorium. Nie można nałożyć na nie embarga. Rozwijajmy je tam, gdzie są warunki sieciowe i akceptacja społeczna, łącząc je z magazynami, biogazem i biometanem. Społeczności lokalne muszą być partnerem i oczywiście uczestniczyć w korzyściach z tego tytułu. Po szóste, długoterminowe kontrakty dla przemysłu. Przedsiębiorca nie buduje fabryki na podstawie ceny energii z jednego dnia. Musi mieć dostęp do przewidywalnych kontraktów energetycznych. Po siódme, krajowa (Dzwonek) odporność energetyczna. Musimy przygotować nasz system na sabotaż, awarie i cyberataki. Potrzebujemy redundancji sieci, lokalnych mikrosieci, zdolności pracy wyspowej szpitali i infrastruktury.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Energia musi być tania dla gospodarki, przewidywalna dla inwestorów, pewna dla obywateli i bezpieczna dla państwa. Dlatego będziemy oczywiście głosować za tą ustawą. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Komisyjny projekt ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2750, 2793)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:32) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

