Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 28 września 2026 · imieniny: Marka, Wacława wschód 06:39 · zachód 18:31
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Żaneta Cwalina-Śliwowska

Centrum 20.11.2025, godz. 13:46, 45. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1807 i 1917).

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 mam zaszczyt zabrać głos w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz szeregu ustaw regulujących funkcjonowanie naszych instytutów badawczych, naukowych i rozwojowych.

Szanowni Państwo! Mamy dziś przed sobą ustawę, która nie budzi emocji w mediach, nie wywołała burzy na Twitterze i nie trafi na okładki gazet. To ustawa techniczna, ale jednocześnie absolutnie fundamentalna. Bo właśnie w takich miejscach, w pozornie nudnych przepisach przez lata kryły się mechanizmy, które pozwalały na nadużycia, chaos organizacyjny i brak odpowiedzialności w instytucjach, które powinny być dumą polskiej nauki i innowacyjności.

Po pierwsze, jasne i jednolite zasady powoływania władz instytucji. Projekt wprowadza przejrzyste, ujednolicone zasady dotyczące wyboru i odwoływania dyrektorów, ich zastępców oraz członków rad w instytucjach takich jak NCBiR, Sieć Badawcza Łukasiewicz i liczne instytuty badawcze. Po latach, w których te zasady często były rozproszone po statutach, a niekiedy wręcz podwójne, jak kuriozalne połączenie kontraktu menedżerskiego i jednocześnie powołania na podstawie kodeksu pracy, wreszcie znikną konstrukcje prawne, które sprzyjały bałaganowi i nadużyciom. Skończy się sytuacja, w której ta sama osoba pobiera dwa rodzaje świadczeń, funkcjonuje w dwóch równoległych reżimach zatrudnienia, a odwołanie jej z funkcji wymaga podwójnych procedur. Takich rozwiązań nie było nigdzie indziej w polskim prawie i był ku temu dobry powód. One po prostu nie miały sensu.

Po drugie, większa odpowiedzialność i profesjonalizacja. Wprowadzone przepisy jasno określają minimalne kompetencje osób zarządzających instytutami badawczymi. Dyrektor Instytutu Badawczego musi mieć co najmniej stopień doktora, a jego zastępcy - adekwatne wykształcenie i doświadczenie. Co równie ważne, osoby te składają stosowne oświadczenia, a brak ich złożenia automatycznie kończy pełnienie funkcji. To nie jest kwestia polityki, to kwestia standardów państwa, które szanuje naukę i pieniądze podatników.

Po trzecie, bardziej efektywny nadzór i mniejsze pole do nadużyć. Ustawa likwiduje także przestarzałe mechanizmy, które od lat były wykorzystywane do obchodzenia odpowiedzialności w zarządzaniu majątkiem państwowym. Zamiast archaicznego wymogu uzyskiwania zgód rad różnych instytucji na rozporządzanie majątkiem wprowadzamy jednoznaczne odesłanie do ustawy o zarządzaniu mieniem państwowym. To jest koniec sytuacji, w której odpowiedzialność za wielomilionowe decyzje była rozmyta między kilka organów, a w praktyce nikt nie był odpowiedzialny. Nie jest tajemnicą, że właśnie na tle niejasnych zasad podejmowania decyzji majątkowych dochodziło w przeszłości do licznych afer: od głośnych kontrowersji w NCBiR, aż po niejasne praktyki zarządcze, w tym rozporządzanie mieniem w tych instytucjach. Ta ustawa to dobry krok w kierunku uporządkowania tej sytuacji.

Po czwarte, regulacje, które wspierają rozwój polskiej nauki. Szczególną uwagę chcę zwrócić na przepis, który, choć niepozorny, ma ogromne znaczenie. NCBiR będzie mogło prowadzić nabory wniosków i ich ocenę w języku angielskim w projektach międzynarodowych. To dokładnie ten typ zmian, który nie krzyczy w nagłówkach, ale realnie wzmacnia polskich naukowców. W międzynarodowych konsorcjach angielski jest standardem. Bez tego polskie zespoły musiałyby działać ze związanymi rękami, bo często nie można było formalnie złożyć dokumentów w języku prowadzenia całego projektu. To zmiana prosta, konkretna, niekontrowersyjna, a jednocześnie otwierająca polskiej nauce drzwi do większej konkurencyjności i współpracy międzynarodowej.

Wysoka Izbo! Polska nauka, polskie instytuty badawcze i państwowe agencje nie mogą działać w sferze półcieni, niejasnych zasad i doraźnych wyjątków. Ta ustawa to dobry krok, który często porządkuje, ujednolica, upraszcza i wzmacnia nadzór. Eliminuje patologie narastające przez lata. Umożliwia profesjonalizację zarządzania.

Klub Polska 2050 uważa tę ustawę za dobry krok dla polskiej nauki, dla polskiego państwa i dla polskich podatników. Dlatego będziemy głosować za jej przyjęciem. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1807, 1917)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 13:46) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 28.09.2026 10:05

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu