Wystąpienie: Sebastian Łukaszewicz
21.11.2025, godz. 16:43, 45. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach realizacji zadań związanych z inwestycją w zakresie bezpieczeństwa i obronności realizowaną w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (druk nr 1885).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Bezpieczeństwo państwa to nie jest miejsce na partyjne eksperymenty finansowe. Powołujecie wehikuł inwestycyjny zasilany z części pożyczkowej KPO. Warto podkreślić, że nie są to granty, tylko jest to dług, który Polacy będą spłacać, jak sami zauważacie w uzasadnieniu tego projektu, do 2057 r. Sam projekt potwierdza, że środki mają charakter rozchodów budżetu i po zakończeniu inwestycji wracają na spłatę rat pożyczki.
Kolejnym problemem jest polityczne sterowanie spółką. Niby mówiliście o niezależnych decyzjach, ale przecież radę nadzorczą wskaże Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest obsadzony z klucza partyjnego, z klucza politycznego. To klasyczna ścieżka nominacji z nadania. W samym uzasadnieniu rząd przyznaje, że BGK będzie współuczestniczył w decyzjach inwestycyjnych spółki celowej, którą chcecie powołać, więc mówienie o pełnej niezależności jest trochę na wyrost, panie ministrze.
Trzeci punkt to termin i pośpiech. Jak przeczytałem na stronie kpo.gov.pl, uruchomienie funduszu nastąpi w III kwartale 2025 r. Jesteśmy trochę w niedoczasie, panie ministrze. Publikacja naborów przez BGK, rozpoczęcie przyjmowania wniosków, zawieranie kontraktów, następnie realizacja inwestycji. Spóźniacie się z pracami i teraz próbujecie wcisnąć ustawę w trybie ekspresowym. To zła praktyka w przypadku projektu, który otwiera wielomiliardową linię długu.
Po czwarte, strefa cienia w zamówieniach. Dla zamówień poniżej progów unijnych ustawa przewiduje procedurę poza PZP z minimalną publikacją w Biuletynie Zamówień Publicznych w 7 dni i zamkniętym katalogiem danych. To zbyt mało, by zapewnić realną konkurencję i kontrolę społeczną przy tak dużych kwotach.
Po piąte, uspołecznienie strat. Jeśli na inwestycjach kapitałowych będą straty, różnice pokryje Fundusz Inwestycji Kapitałowych, na wniosek ministra nawet w kolejnych latach. To znów ryzyko przerzucane na polskiego podatnika.
I wreszcie presja: szybko wrzućmy pieniądze. Projekt sam w sobie wyznacza twardy deadline. Całość środków do BGK ma wpłynąć najpóźniej do 31 lipca 2026 r. Przy takim zegarze, jaki sobie założyliście, rośnie pokusa szybkiego wydatkowania kosztem jakości i przejrzystości.
To są właśnie nasze, jako Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, kluczowe wątpliwości. Inwestycje w bezpieczeństwo - tak, pożyczkowy wehikuł pod polityczną kontrolą - nie. Ten projekt w tej formie bardziej buduje dług i zależności niż odporność. W toku prac nad tą ustawą Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość będzie zgłaszał poprawki. Będziemy liczyli na ich przyjęcie. Dziękuję bardzo.
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 16:43) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 23:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

