Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

03.12.2025, godz. 20:35, 46. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Poprawione sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (druki nr 1608 i 1947).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt, który dziś rozpatrujemy, to krok w porządkowanie systemu planowania przestrzennego i wprowadzanie większej przyjrzystości w relacjach między gminą, inwestorem a mieszkańcami. Mówimy o zasadach zawierania umów urbanistycznych, a więc o tym, na jakich warunkach prywatna inwestycja ma współfinansować drogi, kanalizację, szkoły, zieleń i całą infrastrukturę, z której później korzystają ludzie. Dzisiaj zbyt często wygląda to tak, że wszystko dzieje się nieformalnie. Inwestor przychodzi do wójta czy burmistrza, coś ustalają po drodze, mieszkańcy dowiadują się o szczegółach na końcu, a gmina ma bardzo słabą pozycję negocjacyjną, bo nie ma żadnych czytelnych, uchwalonych z góry zasad. Ten projekt to zmienia. Uchwała rady gminy staje się aktem prawa miejscowego, który w jasny sposób określa, na jakich zasadach gmina wchodzi w umowę urbanistyczną, jakie są oczekiwania wobec inwestora, jaka infrastruktura ma powstać i w jakim stopniu prywatny zysk ma się przełożyć na publiczne korzyści. To jest wzmocnienie samorządu, a nie jego osłabienie. Gmina przestaje działać z przypadku, a zaczyna prowadzić świadomą politykę przestrzenną. Jeżeli wprowadzamy duże osiedle, centrum handlowe czy park magazynowy, to od razu wiadomo, jakie zobowiązania po stronie inwestora będą standardem. Nie ma pola na uznaniowość urzędnika, nie ma pola na podejrzenie, że ktoś załatwił sobie lepsze warunki. Jeśli uchwała jest przyjmowana, wszyscy grają według tych samych reguł. Doceniam również to, że projekt pozwala różnicować te zasady w zależności od rodzaju i parametrów inwestycji. Inaczej powinniśmy rozwiązywać sprawy z deweloperem mieszkaniowym, który generuje potrzebę szkół, przedszkoli, chodników, a inaczej z inwestorem budującym farmę fotowoltaiczną czy halę logistyczną. Ustawodawca nie narzuca jednego sztywnego schematu, tylko daje gminom narzędzia, które można dostosować do lokalnych realiów. Ważne jest również to, że projekt uwzględnia stabilność już rozpoczętych postępowań. Zintegrowane plany inwestycyjne, które są w toku, będą kończone według dotychczasowych zasad. To uczciwe zarówno wobec inwestorów, jak i wobec gmin, które już podjęły określone zobowiązania. Oczywiście ten instrument będzie wymagał mądrego zastosowania. Trzeba pilnować, aby zasady umów urbanistycznych były dobrze przygotowane, transparentne i konsultowane z mieszkańcami, żeby nie stały się ani narzędziem nadmiernego fiskalizmu wobec inwestorów, ani z drugiej strony instrumentem pisanym pod jedną konkretną inwestycję. Ale to już jest zadanie dla wszystkich: rządu, samorządów i właśnie Wysokiej Izby.

Podsumowując, chciałbym powiedzieć, że ten projekt wzmacnia samorząd, porządkuje zasady gry, ogranicza uznaniowość i daje mieszkańcom szansę, aby z prywatnych inwestycji realnie zostało coś w gminie. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (druki nr 1608, 1947)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 20:35) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 21:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu