Przejdź do treści
13°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Jarosław Urbaniak

03.12.2025, godz. 11:00, 46. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2026 (druki nr 1749 i 1999).

Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Mamy debatę nad sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych, nad budżetem państwa. Od zawsze uważałem, że nie ma bardziej poważnej debaty w Sejmie Rzeczypospolitej niż debata o budżecie i że w przypadku różnych projektów ustaw możemy politykować, możemy wrzucać do dyskusji dużo ideologicznych argumentów, ale budżet, który ma mniej liter, a więcej cyfr, powinien być przedmiotem debaty o faktach, a nie o przekonaniach, o strachu przed zabraniem nieuczciwych pieniędzy. (Oklaski)

(Głos z sali: O czym ty mówisz?)

Trzeba zerknąć na to, co jest, konkretnie. Oto mamy projekt budżetu, który w komisji finansów przeanalizowaliśmy bardzo szczegółowo, który ostatecznie żegna w Polsce drożyznę...

(Głos z sali: Ha, ha, ha!)

...który ostatecznie żegna w Polsce stagnację. (Oklaski)

(Głos z sali: 300 mld deficytu. Człowieku, co ty mówisz?)

Ruszamy ostro naprzód. Jak ktoś umie analizować, porównywać, liczyć, to to widzi, bo to są fakty, a nie przekonania. (Oklaski)

(Głos z sali: Jarek, jak ty w Ostrowie.)

To jest budżet przede wszystkim bezpiecznej Polski i ambitnej Polski.

(Poseł Władysław Dajczak: Szklankę zimnej wody wypij.)

Trzeba zerknąć choćby...

Panie marszałku, bo tu jakieś...

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Panie pośle, momencik.

Poseł Jarosław Urbaniak:

Nawet jednej liczby nie przytoczyłem, a już jest nerwowość na sali.

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Bo widocznie prawda boli.

Poseł Jarosław Urbaniak:

Chyba mocno. (Wesołość na sali, oklaski)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Proszę bardzo.

Poseł Jarosław Urbaniak:

Sprawy podstawowe - koleżanki i koledzy będą mówić o szczegółach - inflacja. Jak wy w ogóle macie śmiałość mówić tutaj o inflacji i o wpływach z VAT-u do budżetu? Odczyt inflacji za listopad to jest 2,4% rok do roku - rok do roku. A w 2023 r., ostatnim roku waszych rządów, pamiętacie? 11,4 średnioroczna inflacja. (Oklaski)

(Poseł Piotr Kandyba: Skandal!)

A najwyższy odczyt to 18,4.

(Głos z sali: A nie wie pan dlaczego?)

Panie pośle Kuźmiuk, czy pan wie, jakie wpływy można zaplanować do budżetu, kiedy planuje się inflację na poziomie 5% z VAT-u, a ile, kiedy ta inflacja spada do 2,4%? (Oklaski)

(Poseł Piotr Kandyba: Tak jest!)

Wie pan, że jak coś kosztuje 100 zł netto, to z tego jest 23 zł VAT-u?

(Poseł Piotr Kandyba: Podstawa.)

A jak inflacja wynosi 18%, to coś kosztuje 118 zł netto, czyli VAT-u z tego jest 27,14 zł?

(Głos z sali: Nie wie.)

O tym uczą w październiku na pierwszym roku ekonomii - w październiku.

(Głos z sali: Wróć do szkoły.)

Do tego mamy wzrost gospodarczy, panie pośle Kuźmiuk, nie w ostatnich 3 latach - bo pan tutaj bardzo często mówił, że w 3 latach, w 3 latach, w ostatnich 3 latach - tylko w ostatnich 2 latach.

(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: No ale przecież...)

(Głos z sali: Czarodziejska różdżka.)

O inflacji w 2023 r. już mówiłem. I chciałbym przypomnieć, że wzrost gospodarczy, wzrost PKB w 2023 r., ostatnim roku waszych rządów, wynosił 0,1%.

(Głos z sali: Ale wie pan dlaczego?)

0,1%. Jest to fakt? Jest to fakt. A ile mamy w 2025 r.? 3,4. (Oklaski)

(Poseł Piotr Kandyba: Brawo!)

Plan na przyszły rok? 3,5%. Najszybciej rosnąca gospodarka Unii Europejskiej, 20. gospodarka na świecie.

(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Nie widać tego w budżecie.)

Widać.

(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Nie widać.)

Widać to w budżecie i widać to w gospodarce. Pan się podniesie, wsiądzie w samochód i ruszy w Polskę, to pan zobaczy, jak furczy (Oklaski) - o tym trzeba pamiętać - i to w warunkach, jak przede mną mówił pan przewodniczący Cichoń, dość kłopotliwych dla naszej gospodarki. To znaczy nasi najwięksi zagraniczni partnerzy gospodarczy mają poważne kłopoty. My z tych kłopotów wyszliśmy, z waszego 0,1% do 3,5. (Oklaski)

(Poseł Piotr Kandyba: Tak jest!)

To są fakty i o tym trzeba mówić.

(Głos z sali: To są mity.)

To są fakty. O przekonaniach i mitach pan mówił.

Ten budżet to jest budżet inwestycji, i to w dwóch wymiarach. W tym wymiarze, o którym się zawsze mówi, czyli liczbowym, bo to wzrost o 8%. Mamy pieniądze z KPO, których wy nie umieliście uzyskać.

(Poseł Zbigniew Kuźmiuk: Bo w Brukseli...) (Dzwonek)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Panie pośle Kuźmiuk, ma pan naprawdę jeszcze dużo czasu, żeby zabrać głos.

(Poseł Zbigniew Kuźmiuk: I pewnie zabiorę, panie marszałku.)

Poseł Jarosław Urbaniak:

W tym budżecie jest 8% wzrostu w zakresie inwestycji. W tym w te najważniejsze: Polska bezpieczna, bo mamy 4,8% PKB na obronność. To ponad 200 mld zł. Polacy mają czuć się bezpiecznie. Inwestycje rozwojowe. Inwestycje w kolej, inwestycje w drogi, inwestycje w pierwszą elektrownię jądrową czy inwestycje w innowacje. Pierwsza fabryka sztucznej inteligencji PIAST-AI w Poznaniu, w przyszłym roku. (Oklaski) I jeszcze drobiazg, który pewnie was nie interesuje, bo blokowaliście to przez 8 lat, natomiast z pewnością interesuje zarówno polskich przedsiębiorców, jak i zwykłych obywateli. Chodzi o ogromne inwestycje w tanią energię elektryczną, żeby wreszcie było taniej, żeby można było taniej żyć i taniej produkować.

Jeszcze do tego to, co w tych inwestycjach jest najważniejsze. Wy przez 8 lat mówiliście o CPK. Wy przez 8 lat mówiliście o mega inwestycjach rozwojowych, np. w Ostrołęce. Można za kilka miliardów coś zacząć budować, żeby summa summarum za 2 mld to rozebrać. Fajne są takie rzeczy. Dużo ludzi pewnie na tym zarobiło, tylko elektrowni jak nie było, tak nie ma. Z tych wszystkich szumów pozostały ogromne wydatki na zarządy, tak jak w CPK, na koncepcje, projekty, kolejne rysunki, wizualizacje. Ale łopaty to nigdzie nie wbiliście. Do Elbląga przez przekopaną Mierzeję Wiślaną do dzisiaj jakoś statki nie wpływają. (Poruszenie na sali) Tak jak mówiliśmy: kajaki i żaglówki.

(Poseł Jarosław Krajewski: Ale nie zakopaliście.)

(Poseł Zbigniew Kuźmiuk: Jeszcze.)

(Poseł Jolanta Zięba-Gzik: Mieliśmy zakopać?)

Natomiast to, co różni ten budżet od budżetów waszych rządów, od poprzednich, to że w przyszłym roku mamy pieniądze na realizację inwestycji. W przyszłym roku wreszcie pod Baranowem w CPK będą maszyny, będzie wbita pierwsza łopata. Jeśli ktoś nie siedzi tylko tu, na tej sali, tylko rzeczywiście wsiada w samochód i rusza w kraj, to już w tej chwili napotyka na inwestycje drogowe, inwestycje kolejowe. W przyszłym roku będzie można mniej kilometrów przejechać, żeby na takie inwestycje realnie się natknąć. Wrócimy do Polski w budowie, tak jak obiecaliśmy, i to w tym budżecie jest zapisane. Nie na projekty, nie na wynagrodzenia dla członków zarządu, waszych przyjaciół i przyjaciół królika, tylko na realne inwestycje: na cement, stal i asfalt. To jest w tym budżecie.

Wystarczyło uważać na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, o tym cały czas mówiliśmy. A pan poświęcił wszystko zobowiązaniom. Rzeczywiście budżet jest mocno obciążony zobowiązaniami, ale trzeba spłacać obligacje PFR-u na tarcze finansowe, trzeba spłacać obligacje BGK, które zaciągnął na rzecz Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Ciężko się o tym mówi, jak się ma świadomość tego, jak te tarcze funkcjonowały. Bo z pewnością, tak jak państwo mówicie, są tacy, którzy są zadowoleni. Jakbym był oficerem służb specjalnych, który się z czasem wyspecjalizował w handlu respiratorami, to pewnie byłbym zadowolony. Tylko podobno kiepsko skończył. Jakbym był instruktorem narciarstwa i nagle okazał się geniuszem w handlu maseczkami, też pewnie byłbym zadowolony. Jakbym był wybitną specjalistką od handlu oscypkami na Krupówkach i nagle znalazł talent do handlowania maseczkami, też bym był zadowolony. Tylko problem polega na tym, że wyście urządzili bankiet, a my musimy teraz to spłacać. (Oklaski) I to nie był bankiet dla Polaków, tylko dla was i dla waszych kolesi.

(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Cały czas trwa. Teraz dla waszych kolesi.)

Przypomnę jeszcze jeden przykład, którego nie zrozumieliście przy pierwszej debacie, przy pierwszym czytaniu budżetu. Polski Ład i program odbudowy zabytków. Suma ładna: 100 mld zł. Wszyscy to znają, nie tylko my. Polacy to widzieli na ekranach telewizorów, na ekranach swoich komputerów, kiedy pokazywaliście, jak wręczacie te plastikowe czeki. Tu 5 mln zł, tam 6 mln zł, tu 2 mln zł, tam 3 mln zł - mnóstwo. Nazbierało się 100 mld zł. Tylko zapomnieliście o jednym: jest taki dobry zwyczaj, że jak się przychodzi do restauracji i się zamawia, to też się płaci rachunek, a wy z tych 100 mld zł zapłaciliście tylko 25 mld zł. I z dwóch poprzednich budżetów zostawiliście nam 75 mld zł. 3/4 obietnic, pustych waszych obietnic, my musieliśmy zrealizować. Chodzi o te drobne inwestycje w samorządach, bo o dużych inwestycjach to wy tylko potrafiliście mówić, tak jak o CPK, o elektrowniach, o kolejach dużych prędkości, a my to realizujemy. Bo to naprawdę jest budżet, w którym żegnamy drożyznę i zaczynamy porządną budowę przyszłości Polski. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Głos z sali: Ha, ha, ha!)

(Poseł Zbigniew Dolata: Płyta się zacięła.)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2026 (druki nr 1749, 1999)

Miasta w tym wystąpieniu: ElblągJarosławOstrów WielkopolskiPoznań

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:00) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu