Wystąpienie: Jarosław Sachajko
08.01.2026, godz. 11:17, 49. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druki nr 1529 i 2044).
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ten projekt nie jest ustawą o demokracji. To jest ustawa o zabetonowaniu władzy w samorządach do utrwalania lokalnych układów polityczno-biznesowych i odebrania obywatelom realnej szansy na zmianę. Bardzo często wielokadencyjni wójtowie mają podporządkowany cały lokalny ekosystem. Media lokalne należą do samorządu albo do zaprzyjaźnionego przedsiębiorcy, radni są kupowani stanowiskami w spółkach komunalnych, a urzędy, szkoły i jednostki organizacyjne przez lata obsadzane są przez swoich. W takich warunkach nie ma konkurencji. Są strach, zależność i milczenie. Mówimy o systemie, w którym znajomi i rodziny wójta wędrują po radach nadzorczych spółek samorządowych, często całkowicie zbędnych, wymieniając się funkcjami jak na karuzeli.
Mówimy o władzy, która łączy w jednym ręku decyzje polityczne, pieniądze publiczne i lokalny rynek pracy. To są mechanizmy patologiczne, niezgodne z demokracją i państwem prawa. Dlatego dwukadencyjność nie była fanaberią. Była minimalnym bezpiecznikiem. Niech państwo nie mówią, że opinie są podzielone. Konsultacje społeczne są jednoznaczne. Zdecydowana większość obywateli sprzeciwia się likwidacji limitu kadencji. Po jednej stronie są obywatele, po drugiej politycy i ich koledzy zaprzyjaźnieni od lat, którzy tkwią w lokalnym samorządzie. Ten projekt nie wzmacnia kontroli obywatelskiej. Przeciwnie, nie daje on nic w zamian - ani łatwiejszych referendów o odwołanie, ani większego nadzoru. Dzisiaj Koalicja Obywatelska, PSL mówią o wzmocnieniu demokracji bezpośredniej i o referendach. Ale w ubiegłej kadencji, kiedy był taki projekt, robili wszystko, żeby on nie przeszedł. Niestety skutecznie. A dzisiaj mówią, że trzeba o tym rozmawiać. Hipokryci jedni. To nie jest żadne poszerzenie demokracji, to jest cofnięcie demokracji. Argument, że młodzi ludzie nie pójdą do samorządu, jeżeli będą mogli rządzić tylko dwie kadencje, jest wręcz absurdalny. Władza nie jest dożywotnia, a samorząd to nie jest prywatny folwark. Dlatego ten projekt należy nazwać wprost antyobywatelskim, cynicznym i pisanym pod interes lokalnych baronów. Dlatego powinien zostać odrzucony w drugim czytaniu i taki składam wniosek do pana marszałka. (Oklaski)
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druki nr 1529, 2044)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:17) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

