Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Grzegorz Lorek

31.07.2026, 63. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

31 lipca 1951 r. w Warszawie przed Najwyższym Sądem Wojskowym rozpoczął się tzw. proces generałów. Na ławie oskarżonych zasiedli wówczas generałowie: Stanisław Tatar, Jerzy Kirchmayer, Stefan Mossor i Franciszek Herman, płk Marian Utnik, Stanisław Nowicki, płk Marian Jurecki, a także mjr Władysław Roman i kmdr ppor. Szczepan Wacek. Wszystkim postawiono zarzuty utworzenia w wojsku związku przestępczego mającego na celu "obalenie przemocą demokratycznego ustroju państwa polskiego" i szpiegostwo na rzecz wywiadu brytyjskiego. Do fikcyjnej grupy spiskowców należeć mieli m.in. również Józef Kuropieska (został wykreślony z listy oskarżonych, sądzono go później w osobnym procesie, został skazany na karę śmierci w 1952 r.) i nieżyjący już wówczas gen. Bronisław Prugar-Ketling. Wszyscy oskarżeni byli doświadczonymi oficerami, którzy karierę rozpoczynali jeszcze w czasach przed wrześniem 1939 r. i kontynuowali ją w czasie II wojny światowej. Najważniejszym oskarżonym był gen. Stanisław Tatar, który należał w czasie okupacji do ścisłego kierownictwa Armii Krajowej, a od 1943 r., kiedy został przerzucony do Londynu, był zastępcą szefa Sztabu Naczelnego Wodza.

Oskarżonych "przygotowywano" zgodnie z najgorszymi sowieckimi standardami. Zostali aresztowani odpowiednio wcześniej i torturowani podczas śledztwa prowadzonego przez oficerów kontrwywiadu wojskowego. O brutalności tych praktyk, mających na celu złamanie podsądnych, świadczy chociażby fakt, że gen. Mossor podczas składania zeznań nie mógł utrzymać się na nogach z powodu "nabytej" podczas śledztwa przepukliny i urazu kręgosłupa. W czasie procesu oskarżono przywódców Armii Krajowej, nie tylko tych, którzy znaleźli się na sali sądowej, ale też m.in. gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, przebywającego wówczas w Londynie, o przygotowanie powstania warszawskiego, które było "aktem wymierzonym politycznie w Związek Radziecki", więc "wrogim interesom Polski" i które zakończyło się hekatombą krwi.

Proces trwał 2 tygodnie - od 31 lipca do 13 sierpnia 1951 r. Towarzyszyła mu kampania propagandowa wymierzona przede wszystkim w środowiska, z którymi mieli być związani oficerowie. Przebieg procesu transmitowało radio, pisano o nim agresywne artykuły w prasie, kronika filmowa pokazywała twarze rzekomych "spiskowców". Tatar, Herman, Kirchmayer i Mossor zostali skazani na dożywocie, Jurecki, Utnik i Nowicki dostali po 15 lat więzienia, a Roman oraz Wacek usłyszeli wyrok 12 lat więzienia. Wyroki uchylono na fali odwilży w 1956 r. Nie doczekał tego gen. Herman, który w 1952 r. zmarł w mokotowskim więzieniu na zawał serca.

W latach 1950-1953 Informacja Wojskowa zatrzymała pod zarzutem szeroko rozumianej wrogiej działalności 2115 żołnierzy różnych stopni oraz pracowników cywilnych wojska. Od 1949 r. do 1954 r. zwolniono z wojska ok. 10 tys. oficerów uznanych za "wrogich" komunistycznej Polsce. W procesach politycznych w Wojsku Polskim pod sfałszowanymi zarzutami komuniści skazali łącznie 94 oficerów. Wydano 40 wyroków śmierci, z których 20 wykonano.

Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 16:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu