Wystąpienie: Witold Tumanowicz
22.01.2026, godz. 09:40, 50. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Państwo najpierw zmusiło setki tysięcy Polaków do likwidacji tradycyjnych pieców, wprowadzając zakazy, kary i presję administracyjną, następnie poprzez rządowe programy dopłat i nachalną propagandę zielonej transformacji wypchnęło obywateli w stronę pomp ciepła, przedstawiając je jako rozwiązanie tanie, bezpieczne i przyszłościowe. Dziś ci ludzie otrzymują drastycznie wysokie rachunki za energię elektryczną, często całkowicie oderwane od ich możliwości finansowych. Znany jest przypadek obywatela, który za sam grudzień otrzymał rachunek w wysokości 11 tys. zł. To nie jest wyjątek, lecz sygnał alarmowy pokazujący skalę problemu i całkowitą porażkę państwowej polityki energetycznej. To bezpośredni skutek decyzji rządu, który najpierw zmusił ludzi do określonych inwestycji, a następnie doprowadził do gwałtownego wzrostu cen energii i pozostawił ich samych z konsekwencjami.
Dlatego pytam: Czy Ministerstwo Energii ma jakiekolwiek rzetelne dane i analizy dotyczące rzeczywistych kosztów użytkowania pomp ciepła przy obecnych cenach energii, czy też państwo zmuszało obywateli do kosztownych inwestycji, nie mając wiedzy o ich skutkach finansowych? Ile pomp ciepła w Polsce jest obecnie zasilanych energią z instalacji fotowoltaicznych, a ile gospodarstw domowych jest całkowicie uzależnionych od drogiej energii z sieci? Ilu użytkowników pomp ciepła rozlicza się według starych zasad prosumenckich, a ilu według nowych, skrajnie niekorzystnych zasad net-billingu? Jakie rachunki za energię elektryczną rząd przewiduje dla tych gospodarstw za miesiące styczeń i luty, czyli w okresie największego zapotrzebowania na ogrzewanie? Dziękuję bardzo.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 09:40) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 16:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

