Wystąpienie: Witold Tumanowicz
11.02.2026, godz. 18:27, 51. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Przedstawiony przez Prezesa Rady Ministrów dokument: "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2024 r." wraz ze stanowiskiem Komisji Infrastruktury (druki nr 1276 i 1409).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Raport o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego za rok 2024 przedstawia obraz, z którego rząd paradoksalnie powinien wyciągnąć wnioski zgoła odmienne od tych, które zaserwowano nam w grudniowej nowelizacji prawa drogowego z 2025 r.
Przede wszystkim należy oddać sprawiedliwość faktom. Długoterminowy trend liczby wypadków i ofiar śmiertelnych w Polsce jest spadkowy, co wyraźnie obrazują dane od 2015 r. Rok 2024 przyniósł co prawda pewną stagnację i niewielkie wzrosty w niektórych kategoriach, ale liczba zabitych w wypadkach spowodowanych niedostosowaniem prędkości spadła o 24 osoby w stosunku do liczby roku ubiegłego.
Ten sukces ma wielu ojców, ale najważniejszym z nich wcale nie są politycy, lecz obywatele, którzy w swoich podatkach sfinansowali budowę nowoczesnej infrastruktury, w tym nowych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. To lepsze drogi, a nie tylko bat w postaci coraz wyższych mandatów, realnie ratują życie. Ubywające miejsca pracy i padające firmy są uzupełnieniem bieżącego obrazu pesymistycznie rysującego przyszłe inwestycje drogowe.
Przyjrzyjmy się nowemu art. 60 ust. 5 Prawa o ruchu drogowym. Zabrania się celowego poślizgu kół oraz celowej utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu.
Wysoka Izbo! Czy twórcy tych przepisów mają pojęcie o fizyce pojazdów i realiach drogowo-pogodowych w Polsce? Wprowadza się kary rzędu minimum 1,5 tys. zł za zachowania, które w przypadku sprawnego kierowcy mogą być elementem wychodzenia z poślizgu na nieodśnieżonym rondzie. Co więcej, przepis ten dotyczy pojazdów silnikowych lub motorowerów bez rozróżnienia ze względu na masę. Czy ktoś z państwa widział driftujący motorower albo celowo tracącą kontakt z podłożem 40-tonową ciężarówkę? To legislacyjna groteska zrodzona z niekompetencji.
Najbardziej niepokojące są jednak zapisy uderzające w konstytucyjne prawa obywatelskie. Nowy art. 52aa Kodeksu wykroczeń wprowadza karalność za organizację oraz, co skandaliczne i dziwne, uczestnictwo w charakterze widza w spotkaniach, gdzie prezentuje się powyżej 10 sztuk pojazdów, jeśli nie zawiadomiono o tym organu gminy. To bezpośrednie uderzenie w wolność zgromadzeń, art. 57 konstytucji, i prawo do przebywania w przestrzeni publicznej. Policja dostaje narzędzie do subiektywnej oceny, co jest prezentacją pojazdów, a co zwykłym postojem grupy pasjonatów na parkingu.
Na pochwałę zasługuje oczywiście zero tolerancji dla alkoholu, ale metoda kija i marchewki ma jedną wadę - brakuje marchewki. Polega ona na drastycznym podnoszeniu kar, wprowadzeniu możliwości obligatoryjnego czasowego zajęcia pojazdu czy podwyżkach stawek grzywien dla recydywistów. Słusznie, ale to nie zastąpi rzetelnego systemu szkolenia zapewniającego wiedzę o tym, co to jest odpowiedzialność, instynkt samozachowawczy i wyobraźnia. W latach 70. można było jeździć po Warszawie syrenką z prędkością nawet 60 km/h. Dziś mówicie o tym, że ograniczycie dozwoloną prędkość do 30 km/h, są takie pomysły, dla kierowców nowoczesnych samochodów lub motocykli wyposażonych w dziesiątki systemów bezpieczeństwa. Taka prędkość dla kierowców motocykli staje się wręcz niebezpieczna i skrajnie męcząca.
W imieniu Konfederacji żądamy odpowiedzi na pytanie o prawdziwe przyczyny tego legislacyjnego terroru. Czy to dowód na nieudolność służb, które nie potrafią egzekwować istniejących przepisów, art. 86 czy art. 90 Kodeksu wykroczeń, przepisów dotyczących utrudniania ruchu i powodowania zagrożeń w ruchu drogowym? Czy twórcy przepisów nie czytają zastanego prawa i próbują, rysując nowe koło i tworząc abstrakcyjne definicje, budować nową rzeczywistość jak z Orwella? Polityk jest pracownikiem wyborców, a urzędnik pracownikiem podatników. Ze społeczeństwem trzeba rozmawiać, słuchać, jak możemy poprawić jego możliwości zwiększania dochodu i tym samym powiększyć wpływy z podatków, a nie karać za pasję i obecność w przestrzeni publicznej. Raport za 2024 r. pokazuje, że Polacy potrafią jeździć bezpieczniej, gdy mają ku temu warunki. Przestańmy traktować obywateli jak piratów drogowych nieposiadających rozumów. Zacznijmy szanować konstytucyjne wartości. Dziękuję.
W tej sprawie
Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2024 r. (druki nr 1276, 1409)
Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 18:27) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 23:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

