Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

13.02.2026, godz. 13:58, 51. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (druk nr 1899).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Popieram projekt z druku nr 1899, bo to jest proste, racjonalne i proobywatelskie uporządkowanie podatku od czynności cywilnoprawnych.

Dzisiaj państwo i obywatele tracą czas oraz pieniądze na rozliczanie podatku od drobnych codziennych transakcji, szczególnie na rynku rzeczy używanych i przy niewielkich pożyczkach prywatnych. Projekt podnosi limit zwolnienia z PCC z 1 tys. zł do 5 tys. zł w przypadku zarówno sprzedaży rzeczy ruchomych, jak i pożyczek w relacjach innych niż najbliższa rodzina. To jest zmiana, która ograniczy biurokrację bez naruszania fundamentów systemu podatkowego.

Po pierwsze, mniej formalności, mniej strachu i mniej pułapek podatkowych. Obywatel kupuje używany sprzęt, narzędzia, rower czy komputer i, zamiast zajmować się życiem, ma pamiętać o PCC w formularzach i terminach. Podniesienie progu do 5 tys. zł sprawia, że państwo przestaje ścigać zwykłe, typowe transakcje, a aparat skarbowy może skupić się na sprawach naprawdę istotnych. W uzasadnieniu wprost wskazano, że dotychczasowy próg 1 tys. zł nie był zmieniany od wejścia w życie ustawy w 2001 r., czyli od 25 lat, a realia cenowe i dochodowe w Polsce są dziś zupełnie inne.

Po drugie, porządek i zdrowy rozsądek w relacjach między ludźmi. Drobne pożyczki prywatne, na zasadzie: pożycz mi na naprawę auta, na kaucję, na sprzęt do pracy w normalnym państwie nie powinny być obciążone niepotrzebną papierologią, jeśli mówimy o kwotach niewielkich. Projekt wyrównuje limit zwolnienia do 5 tys. zł także w tym obszarze, co upraszcza prawo i zmniejsza liczbę błędów nie z powodu złej woli, tylko z powodu niejasności i niedopatrzenia.

Po trzecie, mniej kosztów administracyjnych, więcej efektywności. W realnym świecie egzekwowanie PCC od tysięcy drobnych transakcji generuje koszty po stronie urzędów i podatników: wezwania, wyjaśnienia, korekty, czas pracy. Projekt redukuje ten szum w systemie. To jest klasyczny przykład sytuacji, w której uproszczenie przynosi korzyść obu stronom, obywatelom i administracji.

Wysoka Izbo! Oczywiście trzeba uczciwie pamiętać o skutkach fiskalnych dla samorządu, bo PCC jest ich dochodem, ale w dyskusji komisji należy rozstrzygnąć przede wszystkim jedną zasadę: Czy państwo ma prawo utrzymywać progi i obowiązki sprzed ponad 2 dekad, udając, że ceny i życie codzienne stoją w miejscu? Ten projekt przywraca proporcje. Nie likwiduje PCC, tylko przesuwa granicę na poziom odpowiadający współczesnym realiom, tak aby podatek nie zmieniał się w masową pułapkę dla uczciwych ludzi kupujących używane rzeczy czy biorących drobne pożyczki. Dlatego ten projekt popieram i wnoszę o dalsze procedowanie nad nim. (Oklaski)

(Poseł Ryszard Wilk: Dziękujemy.)

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (druki nr 1899)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:58) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 01:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu