Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

02.09.2026, godz. 22:33, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (druki nr 2799 i 3043).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Cel tej ustawy można zrozumieć. Greenwashing trzeba zwalczać. Konsument nie powinien kupować produktu opisanego jako zielony, ekologiczny czy neutralny dla klimatu, jeżeli za tymi hasłami nie stoją żadne realne fakty. Dobrze również, że projekt próbuje walczyć ze sztucznym skracaniem życia produktów, fałszywymi informacjami o trwałości czy zmuszaniem klientów do przedwczesnej wymiany materiałów eksploatacyjnych. Ale jak zwykle realny problem próbujecie rozwiązać gigantyczną porcją biurokracji. Tworzycie cały nowy język urzędniczy, twierdzenia środowiskowe, ogólne twierdzenia środowiskowe, oznakowania zrównoważonego charakteru, uznaną wysoką efektywność środowiskową, system certyfikacji i niezależnych weryfikatorów. Wielki międzynarodowy koncern zatrudni prawników, specjalistów i zapłaci za kolejną certyfikację. A co zrobi mała polska firma? Zamiast produkować lepszy towar, będzie produkowała dokumenty, ekspertyzy i zaświadczenia, żeby udowodnić urzędnikowi, że wolno jej napisać na opakowaniu, że produkt jest bardziej ekologiczny. To skończy się paradoksem. Stworzycie tak skomplikowany i drogi system, że tylko największe koncerny będzie stać na udowodnienie, że ich produkt jest ekologiczny.

Jeszcze bardziej absurdalne jest to, jak chcecie walczyć z celowym skracaniem trwałości produktu. Po co tworzyć kolejne definicje, oznaczenia i procedury? Jeżeli producent twierdzi, że lodówka, pralka czy telewizor są trwałe, niech za tę trwałość odpowiada finansowo. Wprowadźmy prostsze rozwiązanie - wydłużmy ustawową odpowiedzialność za zgodność towaru z umową, odpowiednik dawnej rękojmi, np. 5 lat dla sprzętu elektronicznego, a dla samochodów i maszyn 10 lat. 5 lat odpowiedzialności bardzo szybko nauczyłoby producentów projektowania urządzeń, które mają działać, a nie psuć się chwilę po upływie ochrony. Mniej certyfikatów, mniej urzędników, mniej biurokracji, więcej rzeczywistej odpowiedzialności producenta. Chrońmy konsumenta, ale nie budujmy przy okazji systemu, w którym mały przedsiębiorca tonie w papierach, a wielki koncern kupuje sobie zgodność z przepisami. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (druki nr 2799, 3043)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 22:33) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu