Wystąpienie: Paweł Szrot
12.03.2026, godz. 20:20, 53. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji poprawek do Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego, sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 r., przyjętych przez Zgromadzenie Państw-Stron Statutu w dniu 26 listopada 2015 r. (rezolucja nr ICC-ASP/14/Res.2), w dniu 14 grudnia 2017 r. (rezolucja nr ICC-ASP/16/Res.4) oraz w dniu 6 grudnia 2019 r. (rezolucja nr ICC-ASP/18/Res.5) (druki nr 2164 i 2205).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Sprawa tej ratyfikacji jest z całym szacunkiem dla Republiki Indonezji bardziej interesująca niż tej poprzedniej, zwłaszcza w przypadku tego pierwszego punktu, pierwszej zmiany, którą wprowadza umowa międzynarodowa zmieniająca status Trybunału Karnego. Chodzi o skasowanie możliwości deklarowania przez kraje przez 7 lat od przystąpienia do tego traktatu wyłączenia jurysdykcji co do czynów popełnionych na ich terytorium bądź przez ich obywateli. To rozwiązanie ma dosyć ciekawą historię, którą udało mi się wyjaśnić w dyskusji i korespondencji z wiceministrem spraw zagranicznych panem prof. Władysławem Teofilem Bartoszewskim.
Otóż kiedy negocjowany był ten status, znaczne zastrzeżenia właśnie z punktu widzenia odpowiedzialności obywateli za czyny mogące być interpretowane jako zbrodnie wojenne składały dwa kraje. Były to Republika Francuska i Stany Zjednoczone. Nie należy ukrywać, że w latach 90., a wtedy te negocjacje się toczyły, oba kraje były zaangażowane w różnego rodzaju misje. Można je nazwać pokojowymi, można je nazwać stabilizacyjnymi, można je nazwać - tak jak w przypadku Francji, ale myślę, że w kilku przypadkach również w przypadku Stanów Zjednoczonych - misjami w obronie interesów tych krajów poza granicami tych państw, na terenie krajów trzeciego świata.
Wtedy Francja i Stany Zjednoczone obawiały się o swoich obywateli, którzy w tych misjach brali udział i którzy mogli być oskarżani o czyny, które mogły być z punktu widzenia jakichś innych podmiotów prawa międzynarodowego brane pod uwagę jako zbrodnie wojenne. Można to oczywiście zrozumieć, bo państwa walczą o interesy swoich obywateli. Wprowadzono tzw. poprawkę norweską i kraje, które były nią zainteresowane, czyli USA i Francja, statut ratyfikowały.
Ale co się okazało? Od 2002 r. żaden kraj nie skorzystał z możliwości tego wyłączenia z jednym jedynym wyjątkiem, a jednym jedynym wyjątkiem, kiedy skorzystano z tej możliwości, była decyzja Ukrainy, która została podjęta 2 lata temu, w 2024 r. Można się domyślać, że na decyzję Ukrainy wpłynęła obawa przed prowokacjami ze strony Rosji, która mogła próbować wykorzystać prawo międzynarodowe, żeby bezpodstawnie oskarżać i stawiać pod pręgierzem międzynarodowym Ukrainę, ofiarę agresji, wykorzystując (Dzwonek) właśnie statut Trybunału Karnego.
Prawo i Sprawiedliwość nie będzie się sprzeciwiać tej ratyfikacji. Dziękuję.
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 20:20) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 04:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

