Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Michał Gramatyka

02.09.2026, godz. 15:48, 64. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2693 i 2814).

Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Najwyższy czas, żeby administracyjnie ograniczyć wszechwładzę platform społecznościowych, które już dawno przestały być społecznościowe, w zasadzie powinniśmy mówić: algorytmicznych kanałów reklamowych. Otóż dzieją się sytuacje, wydarzają się rzeczy, które powodują, że w imię zarabiania pieniędzy przez właścicieli takich wielkich przedsięwzięć medialnych, właścicieli big techów... Cenę za ich dochody stanowią zaangażowanie, nasze emocje, mowa nienawiści, depresja wśród najmłodszych czy gigantyczne problemy wychowawcze, a wszystko dlatego, że w świecie cyfrowym nie ma żadnych zasad. Wróć: te zasady byłyby, gdybyśmy mieli do czynienia z odpowiedzialną decyzją prezydenta Rzeczypospolitej, dlatego że przecież Sejm i Senat uchwaliły polską implementację DSA, Digital Services Act, ale niestety pan prezydent odmówił podpisania tej ustawy.

Bardzo dziękuję za tę dyskusję, w szczególności bardzo dziękuję za wystąpienia posłów i posłanek opozycji, te, w których wskazuje się na potrzebę uchwalenia takiego prawa, w których wskazywana jest potrzeba wypracowania zasad, na mocy których polskie państwo będzie mogło stanąć za polskimi internautami, na mocy których polskie państwo będzie w stanie zareagować na sytuacje, kiedy np. znika bezpowrotnie mój wpis w Internecie, a ja nie mam się do kogo odwołać. Odwołanie bowiem, które składam na tej czy innej platformie, jest rozpatrywane przez algorytm sztucznej inteligencji, ja dostaję jakąś zdawkową, lakoniczną odpowiedź i w zasadzie mogę dalej pisać na Berdyczów, bo nad tą platformą już nikogo nie ma, nie ma już żadnej instancji odwoławczej.

Bardzo dziękuję za uhonorowanie inicjatyw podejmowanych przez polskich obywateli, choćby takich inicjatyw, które zmierzają do ograniczenia oszukańczych reklam, tzw. scamu, na takiej czy innej platformie. To jest ogromny problem, dotyczący w szczególności osób rozpoznawanych w środowisku publicznym, wykorzystywania ich tożsamości, ich obrazów niezgodnie z ich wolą, reklamowania usług, które często nie istnieją, co prowadzi gdzieś na rubieże Internetu, na manowce uczciwości. Od kilkunastu do dwudziestu procent zysków platform społecznościowych - tak się szacuje - może pochodzić z takich właśnie oszukańczych reklam. Najwyższy czas to zmienić. Unia Europejska wprowadziła te zasady już w 2024 r. Polska, Cypr, Portugalia, Hiszpania i Czechy są wśród tych kilku państw, które jeszcze Digital Services Act do swoich systemów prawnych nie zdążyły zaimplementować.

Wypracowanie katalogu czynów zabronionych, w odniesieniu do których będą możliwe do podejmowania decyzje administracyjne, to bardzo dobre i odpowiedzialne podejście wszystkich z państwa, którzy pracują nad tym przedłożeniem. Ale to nie jest istota DSA. Istotą DSA jest danie szansy użytkownikowi Internetu na to, żeby nie był sam w Internecie, żeby za nim stał autorytet państwa, żeby odwrócić tę sytuację, z którą mamy do czynienia dzisiaj, kiedy algorytm, kod, program komputerowy decyduje o tym, co może się w Internecie pokazać, a czego w Internecie być nie powinno.

W szczególności za pracę nad tym projektem dziękuję Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Bardzo dziękuję za złożone poprawki. Tu odpowiadam m.in. na pytanie pana posła Józefaciuka, który wywołał temat tzw. CSAM, czyli materiałów obrazujących seksualne wykorzystywanie małoletnich. Tak, takie poprawki zostały złożone, pochodzą z dwóch środowisk: opozycyjnego i koalicyjnego. Rzeczywiście o te poprawki apelował prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych i będą one rozpatrywane na najbliższym posiedzeniu komisji. (Oklaski)

Odpowiadając na pytanie pana posła Szopińskiego, powiem tak: tak, to narzędzie prawne umożliwi realne i skuteczne reakcje państwa w odniesieniu do przestępstw, które pojawiają się w cybersferze, które pojawiają się w Internecie. Bo idea całego Digital Services Act jest bardzo prosta. To, co jest nielegalne w prawdziwym świecie, powinno być nielegalne w świecie cyfrowym. I w zasadzie można by na tym poprzestać. Kto z nas wyobraża sobie Polkę, Polaka, kogokolwiek idącego Krakowskim Przedmieściem i nawołującego np. do nienawiści rasowej?

Przecież taka osoba momentalnie wejdzie w kontakt z organami ochrony porządku prawnego, czy to zadenuncjowana przez kogoś, kto widzi takie zdarzenie, czy to z inicjatywy Policji. Takich rzeczy po prostu robić nie wolno, a w Internecie one uchodzą, uchodzą na tej czy innej platformie, a jakakolwiek reakcja jest niemożliwa, dlatego że nie istnieją narzędzia prawne.

Odpowiem na pytanie pani posłanki Czechak: nie, te narzędzia nie służą do blokowania legalnych wypowiedzi. Tutaj jest enumeratywny katalog czynów zabronionych, w odniesieniu do których decyzje administracyjne mogą być podejmowane tylko w ten sposób, tylko za zgodą sądu. Te terminy są skrócone tylko wtedy, kiedy chodzi o dobro małoletnich. To jest bardzo mocno zarysowane, bardzo mocno określono, kiedy dana treść z Internetu może zniknąć.

Nie umknęło mi również pytanie niezawodnej pani posłanki Pępek: W jaki sposób będziemy sprawdzać przynależność partyjną? Otóż nie będziemy jej sprawdzać. Po prostu będziemy bazować na oświadczeniu, tak jak jest w wielu innych relacjach prawnych, kiedy przynależność partyjna ogranicza nam możliwość starania się o ten czy inny urząd. Państwo po prostu bazuje na zaufaniu do swojego obywatela, opiera się na przedłożeniu takiego czy innego oświadczenia.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za całą dyskusję. Liczę na to, że zaproponowane przez państwa posłów poprawki zostaną przyjęte na posiedzeniu komisji, a przede wszystkim na to, że te dwie ustawy, czyli ta ustawa rozdzielona na dwa akty prawne, jeden wskazujący władze uprawnione do podejmowania decyzji i drugi pokazujący, jakie nielegalne treści powinny budzić reakcję państwa, zostaną podpisane przez pana prezydenta. Tego prawa nam po prostu potrzeba, żeby zaprowadzić w Internecie cywilizowane reguły. Tam, gdzie jest dzisiaj dziki zachód, powinny pojawić się prawo i sprawiedliwość, nie te pisane dużymi literami - prawo, takie normalne prawo, i sprawiedliwość. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2693, 2814)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:48) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 01:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu