Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Artur Daniel Gierada

02.09.2026, godz. 15:09, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2693 i 2814).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustaw o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 2693.

Projekt służy wykonaniu aktu o usługach cyfrowych, tzw. DSA. Co do kierunku tej regulacji nie mamy wątpliwości. Polska potrzebuje sprawnych procedur reagowania na nielegalne treści w Internecie. Ale procedury te muszą jednocześnie chronić prawa użytkowników i podlegać skutecznej kontroli sądowej. Projekt wypełnia tę lukę w postaci braku szczególnej procedury wystawiania nakazów wobec nielegalnych treści. Prezydenckie weto zatrzymało poprzednią ustawę, ale nie zniosło potrzeby stosowania DSA. Druk nr 2693 zachowuje ją i jej procedury nakazowe, ujmując je na węższym, wyspecjalizowanym poziomie.

W samym mechanizmie nakazowym zachowano podstawowe rozwiązania znane z poprzedniej ustawy: wniosek rozpatrywany przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej albo przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji decyzją administracyjną, rejestr domen oraz możliwości wniesienia sprzeciwu do sądu powszechnego. Projekt wymaga, by dowody w sposób niebudzący wątpliwości świadczyły o nielegalnym charakterze treści, a osoby rozpatrujące wnioski działały bezstronnie i neutralnie politycznie.

Projekt zawiera jednak rozwiązania, które wymagają wyraźnego odnotowania. Po pierwsze, projekt rozszerza katalog treści objętych nakazem o treści, których rozpowszechnianie może wyczerpać znamiona czynów zabronionych określonych w art. 264 Kodeksu Karnego, związanych z nielegalnym przekraczaniem granic oraz umożliwieniem lub ułatwieniem nielegalnego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. To jest coś nowego w odróżnieniu od poprzedniego projektu. Po drugie, zmienia się przesłanka przywrócenia legalności treści. W zawetowanej ustawie sama legalność treści mogła stanowić podstawę usunięcia ograniczenia. Obecny projekt wymaga, aby legalność treści była połączona z ustaleniami, a jej usunięcie nie stanowiło nadmiernej ingerencji w swobodę wypowiedzi usługobiorcy. Odrębną sprawą pozostaje oczywisty błąd dostawcy. Przepisy tworzą więc bezpośrednią podstawę ochronną użytkownika przed nieproporcjonalnym usunięciem legalności treści. Po trzecie, projekt wzmacnia szybkość działania organów państwa w sprawach dotyczących przestępstw seksualnych przeciwko małoletnim. Dla wskazanych kategorii treści przewidziano natychmiastową wykonalność decyzji. To rozwiązanie służy szybkiej ochronie dzieci. Jednocześnie projekt zachowuje sądową kontrolę i zobowiązuje organ do przekazania sprzeciwu wraz z aktami do sądu w terminie 2 dni.

Projekt zmienia również mechanizmy rejestru domen. Gdy brakuje skutecznych środków wykonania decyzji, właściwy organ może uruchomić ten mechanizm. Jeśli decyzję wydał prezes UKE, wpis domeny następuje z urzędu. Po uchyleniu lub odpowiedniej zmianie decyzji prezes UKE ma obowiązek niezłocznie wykreślić wpis.

Wysoka Izbo! Przepisy chroniące polskich obywateli powinny już działać bardzo długo, ale poprzednia ustawa została zawetowana i dzisiaj my, Polacy, w odróżnieniu od mieszkańców większości krajów Europy, krajów Unii Europejskiej, tej ochrony nie mamy. Dzisiaj przykładem, który jest na ustach wszystkich, jest Rafał Brzoska, który dzisiaj sądzi się z Metą. Jest on dla wielu bohaterem i nie ma się co dziwić, bo rzeczywiście walczy on nie tylko o swój wizerunek, ale też w imieniu innych, często również lekarzy, przy pomocy których, czy ich wizerunków, sprzedawane są różne medykamenty jako cudowne leki. Walczy też o tych, którzy są oszukiwani jako ofiary nabywcy tych usług.

Gdyby ta dyrektywa obowiązywała w naszym kraju już wcześniej, gdyby państwo polskie miało odpowiednie instrumenty, Rafał Brzoska nie musiałby tego robić. Ja wiem, że zawetował to oczywiście pan prezydent, ale też prawa strona... Mimo że na początku jak pracowaliśmy tą ustawą, wydawało się, że wszyscy idziemy w jednym kierunku, później znalazł się szczególik przesądzający o tym, że być może inaczej zostanie to zinterpretowane, jako mowa nienawiści i w kampanii może to być zastosowane jako blokowanie jakichś treści.

Szanowni Panie i Panowie Posłowie! Nie uważam, żeby kiedykolwiek, również w kampanii, powinny być używane jakiekolwiek słowa, które mogą być nazywane mową nienawiści. Dzisiaj muszę powiedzieć jedno: wierzę, że ta ustawa w końcu zostanie podpisana, że nie jest prawdą to, co mówią niektórzy, że wystarczy tylko słowo administracji amerykańskiej, by polski prezydent wetował te ustawy, i że jest za korporacjami, big techami, a przeciwko polskim obywatelom.

Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska jest za dalszą pracą nad tym projektem ustawy i za jego przyjęciem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2693, 2814)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:09) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu