Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Tadeusz Tomaszewski

27.03.2026, 54. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Oświadczenie poselskie w sprawie projektu "WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości"

Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Ogromny niepokój, nie tylko w gronie osób interesujących się sportem, wywołuje niezwykle niski stopień aktywności fizycznej, a co za tym idzie - sprawności i zdrowia polskich dzieci i młodzieży. Badania na ten temat od roku 2021 są prowadzone w ramach projektu pod hasłem "WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości". Niedawno podczas specjalnej konferencji zorganizowanej w Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie przedstawiono już piąty raport z realizacji projektu, tym razem za rok 2025. Właśnie stołeczna uczelnia jest od początku na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego koordynatorem projektu realizowanego z wydatnym wsparciem i udziałem specjalistów z kilku innych AWF-ów.

Projekt był realizowany przez osiem zespołów badawczych poruszających różne problemy ważne dla rzetelnej oceny stanu sprawności polskich uczniów oraz zawierał rekomendacje mogące przyczynić się do poprawy sytuacji. A ta - jak wskazują wyniki badań obejmujących ponad 100 tys. uczniów oraz 5200 nauczycieli - daleka jest od ideału. Okazuje się bowiem, że aż 94% uczniów i uczennic nie ma wystarczających kompetencji ruchowych. Z kolei blisko 90% dzieci z klas I-III nie potrafi wykonać tak prostej próby jak rzucenie i chwycenie piłki odbitej od ściany. Nieciekawie wyglądają także inne proste ćwiczenia. Ponad 80% nastolatków nie spełnia minimum codziennej aktywności fizycznej zalecanego przez WHO, Światową Organizację Zdrowia. Dla przeszło połowy populacji jedyną formą aktywności ruchowej są lekcje wychowania fizycznego. Plagą tych ostatnich są z kolei zbyt częste zwolnienia, najczęściej wypisywane nie przez lekarzy, lecz przez rodziców. Podjęta kilka lat temu kampania "Stop zwolnieniom z WF" nie przyniosła jeszcze satysfakcjonującej poprawy sytuacji. Co ciekawe, a właściwie smutniejsze - jak wynika z badań - bardzo często rodzice z lekcji WF zwalniają pociechy mniej sprawne, czyli te, które najbardziej potrzebują ruchu i wyrównywania poziomu sprawności przynajmniej do tego, jaki prezentują ich koledzy i koleżanki. Zresztą - takie przykłady także podano - fakt zwolnienia z lekcji jednej uczennicy "zaraża" niechęcią do ćwiczeń następne. Zwłaszcza dla wielu dziewcząt lekcje WF stanowią wręcz karę. Efekty znamy. To choćby otyłość charakteryzująca średnio co czwartego ucznia lub uczennicę szkoły podstawowej.

W opublikowanych w raporcie blisko 30 szczegółowych rekomendacjach zawarto szereg zaleceń i postulatów mogących wpłynąć na poprawę sprawności naszych dzieci. Wśród rekomendacji systemowych jest m.in. stałe monitowanie kondycji fizycznej dzieci i młodzieży jako elementu nadzoru zdrowia publicznego oraz stwarzanie warunków do prowadzenia - już w klasach I-III, i to najlepiej na świeżym powietrzu - zajęć ruchowych przez nauczycieli WF. Zdaniem autorów raportu tylko specjaliści, a więc nauczyciele wychowania fizycznego, a nie edukacji wczesnoszkolnej, powinni objąć opieką najmłodszych, bo skoncentrowanie się na klasach IV-VIII to już działania zbyt późne.

Przypomniano przy okazji, że mamy przecież doskonałe wzorce zagraniczne. To choćby przykład mocnej w międzynarodowym sporcie niewielkiej Słowenii, w której obowiązkowe zajęcia ruchowe odbywają się już w przedszkolach, a świadectwa ukończenia szkoły podstawowej nie otrzyma uczeń niepotrafiący pływać.

Rekomendacje dydaktyczno-wychowawcze wskazują na konieczność wdrożenia także u nas wczesnej edukacji w formie choćby zabawowej, ale regularnej aktywności ruchowej, a w szkołach doprowadzenie do sytuacji, w której lekcje WF nie będą jedyną formą zajęć sprawnościowych. Chodzi też o takie prowadzenie zajęć, by były one dla uczniów atrakcyjne, a nie nudne i monotonne, realizowane według tego samego, powtarzalnego schematu. Ważne jest także i to, by odbywały się w salach gimnastycznych czy na boiskach z niezbędnym zapleczem socjalno-sanitarnym, które nie będzie zniechęcać do udziału w zajęciach. Z kolei wśród rekomendacji zdrowotno-profilaktycznych raport zwraca uwagę na konieczność regularnego kontaktu szkoły z rodzicami, informowania ich o poziomie rozwoju ruchowego ich dzieci oraz sugerowania im zachęcania pociech do aktywności. Postuluje się przy tym ograniczenie czasu ekranowego dzieci, które często godzinami śledzą serwisy internetowe, media społecznościowe i gry komputerowe, na rzecz wyjścia z domu i ruchu na świeżym powietrzu. Duże nadzieje nie tylko autorzy raportu pokładają w nowej podstawie programowej WF oraz we wzmocnieniu miejsca aktywności ruchowej w przedmiocie edukacja zdrowotna, który od września br. powinien stać się w szkole obowiązkowy.

I jeszcze jedno. To bardzo dobrze, iż przeszło 300-stronicowy raport został uzupełniony o cenne załączniki obejmujące m.in. przykłady zestawu prostych ćwiczeń testujących sprawność uczniów, ankietę dla rodziców, szablon Paszportu Aktywnego Ucznia, a nawet regulamin i scenariusz igrzysk sportowych uczniów szkół podstawowych.

Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 22:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu