Wystąpienie: Jarosław Sachajko
14.04.2026, godz. 15:14, 55. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (druki nr 2293 i 2380).
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nie poprę tej ustawy w obecnym kształcie. Pod hasłem walki z bezdomnością zwierząt uśmiechnięta koalicja przynosi nam nie realny program ochrony zwierząt, lecz nowy przymus, nowy rejestr, nowe opłaty, nowe kontrole i nowe kary.
Projekt tworzy państwowy KROPiK prowadzony przez ARiMR. Wprowadza obowiązek czipowania i rejestracji psów, przy czym sam rząd przyznaje, że co do zasady koszty mają ponosić właściciele. Ma to być do 50 zł za znakowanie i do 50 zł za rejestrację. Co więcej, sama ustawa przewiduje także opłatę za zmianę lub uzupełnienie danych na wniosek. A gdzie są pieniądze dla ludzi ubogich? Gdzie jest ustawa gwarantująca bezpłatne czipowanie dla emerytów, rencistów i rodzin wielodzietnych? Nie ma jej. Tak właśnie wygląda polityka uśmiechniętej koalicji. Dużo propagandy o trosce, a gdy przychodzi do konkretów, znów sięgacie do kieszeni zwykłych ludzi. Jeżeli naprawdę chcecie ograniczyć bezdomność zwierząt, to należy zacząć od powszechnego programu kastracji i sterylizacji, a nie od fiskalno-kontrolnego rejestru. Czyli znowu nie uderzacie w przyczynę problemu, tylko w obywatela.
Druga sprawa. To wygląda jak budowanie kosztownego państwowego monopolu od zera mimo istnienia rozwiązań, które już działają. Na portalu zero.pl w artykule pod tytułem "Rząd chce położyć łapę na czipowaniu zwierząt. Tylko tym razem trzeba będzie zapłacić" cytowani przedstawiciele SAFE-ANIMAL wskazali, że ich baza działa od 20 lat, współpracuje z ok. 5,5 tys. lekarzy weterynarii, 240 samorządami i 202 schroniskami z 210, a 95% rekordów trafia tam dzięki bezkosztowej współpracy.
Według medialnych omówień OSR koszty państwa związane z KROPiK mają przekroczyć 130 mln zł w ciągu 10 lat. Jeżeli te dane są prawidłowe, to mamy do czynienia nie z reformą, ale z próbą wyparcia istniejących rozwiązań i budowy wszystkiego od nowa za publiczne pieniądze. To właśnie budzi podejrzenie, że mamy do czynienia ze skokiem na kasę dla swoich. Jeżeli ta ustawa w ogóle ma iść dalej, to trzeba ją co najmniej rozszerzyć o możliwość integracji KROPiK z istniejącymi bazami danych, i taką poprawkę składam. Właściciel, który już raz odpowiedzialnie zaczipował i zarejestrował zwierzę, nie może być zmuszany do ponownej rejestracji i ponownej opłaty. Państwo powinno stworzyć jeden rejestr publiczny, ale otwarty na usługi sieciowe istniejących baz, a nie zamknięty monopol budowany od zera.
W tej formie tej ustawy poprzeć nie można. Najpierw kastracja i sterylizacja, potem realne wsparcie dla uboższych właścicieli, integracja istniejących systemów, a dopiero na końcu państwowy rejestr. Dziś dostajemy dokładnie odwrotną kolejność. Najpierw opłata, potem kontrola, potem kara. Na to zgody nie ma. Dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (druki nr 2293, 2380)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:14) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 18:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

