Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

15.04.2026, godz. 14:37, 55. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy (druk nr 2372).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt z druku nr 2372, wniesiony 18 marca 2026 r., idzie w kierunku częściowego wzmocnienia gwarancji procesowych, gdyż wprowadza sądową kontrolę decyzji prokuratora o odmowie dopuszczenia do udziału w postępowaniu przygotowawczym pełnomocnika osoby niebędącej stroną. To jest krok w dobrą stronę, bo dziś taka decyzja podlega zaskarżeniu tylko do prokuratora bezpośrednio przełożonego. Ale moje stanowisko jest krytyczne, ponieważ ten projekt rozwiązuje problem tylko częściowo. Po pierwsze, rząd sam przyznaje, że obecny stan prawny był od lat krytykowany z punktu widzenia prawa do sądu i zgodności z konstytucją, mimo to nie proponuje usunięcia samej podstawy odmowy z art. 87 § 3 k.p.k., tylko pozostawia ją w systemie. Zamiast pełnego wzmocnienia prawa do obrony i prawa do pomocy prawnej mamy więc jedynie mechanizm kontrolny odnośnie do decyzji, która nadal może zapaść.

Po drugie, projekt zawiera bardzo poważny wyłom. Co prawda, postanowienie prokuratora ma być co do zasady wykonane dopiero po uprawomocnieniu, ale jednocześnie wprowadza się wyjątki: wypadki niecierpiące zwłoki albo ważny interes śledztwa. I właśnie tu pojawia się problem. To są pojęcia szerokie, ocenne, pozostawiające duży margines uznania samemu prokuratorowi. W praktyce może się okazać, że gwarancja sądowej kontroli będzie istniała na papierze, ale najważniejsze czynności i tak zostaną przeprowadzone bez udziału pełnomocnika, zanim sąd zdąży cokolwiek ocenić.

Po trzecie, projektodawca świadomie rezygnuje z prowadzenia twardej sankcji procesowej. Nawet jeżeli wyjątki zostaną zastosowane wadliwie, projekt nie przewiduje automatycznego zakazu dowodowego. Skutek ma się sprowadzić głównie do późniejszej oceny dowodu przez sąd. To oznacza, że osoba, której odmówiono realnej pomocy pełnomocnika w kluczowym momencie, może wygrać formalnie spór o zasadność odmowy, ale praktycznie niewiele z tego wynika.

Po czwarte, 7-dniowy termin dla sądu wygląda dobrze, ale projekt wprost mówi, że jest to termin instrukcyjny, a więc nie ma twardej gwarancji. Jeżeli system ma dawać rzeczywiste prawo do sądu, to obywatel powinien mieć pewność, że kontrola nastąpi naprawdę szybko, a nie tylko w miarę możliwości.

Po piąte, sam rząd opiera projekt na założeniu, że prokuratorzy z tego instrumentu korzystają sporadycznie. Według OSR-u może chodzić o ok. 50 przypadków rocznie. Tym bardziej powstaje pytanie. Skoro skala zjawiska jest marginalna, to dlaczego nie pójść krok dalej i nie zagwarantować mocniejszej ochrony praw jednostki, zamiast zachowywać szerokie wyjątki i słabe skutki procesowe?

Dlatego ten projekt należy ocenić jako krok częściowo dobry, ale niewystarczający. Dobrze, że pojawiają się kontrole sądowe. (Dzwonek) Źle, że równocześnie pozostawia się tak szeroką furtkę do ich praktycznego obchodzenia. Dobrze, że wzmacnia się formalne prawo do sądu. Źle, że obywatel nadal może zostać pozbawiony realnej pomocy prawnej, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Dziękuję.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy (druki nr 2372)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 14:37) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 22:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu