Wystąpienie: Marcin Ociepa
16.04.2026, godz. 15:44, 55. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (druki nr 2404 i 2435).
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W gruncie rzeczy ustawa jest techniczna i nie jest warta zbyt długiej dyskusji. Ale jest inna sprawa, która wymaga naszej obecności i poważnego namysłu.
Wysoka Izba! Panie Ministrze! Stoicie przed bardzo dużą pokusą utworzenia Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, w zasadzie odtworzenia. Chcę dziś po raz pierwszy powiedzieć wyraźnie w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, w imieniu wszystkich, którzy się zajmują wojskową służbą zdrowia, że jest to błąd. Wojskowa Akademia Medyczna została zlikwidowana za czasów rządów SLD i PSL. Rozumiem, że może w ten sposób PSL jakoś próbuje ten błąd naprawić, ale nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Mamy do czynienia z sytuacją, w której MON chce odtworzyć Wojskową Akademię Medyczną w mieście, gdzie, po pierwsze, nie ma nawet szpitala wojskowego, czyli państwo nie macie adekwatnej infrastruktury. Będziecie ją tworzyć zupełnie od zera albo, jak rozumiem, w porozumieniu, co wyszło w dyskusjach naszych komisji i podkomisji, ze szpitalem MSWiA. A więc już na samym początku mamy grzech pierworodny tego projektu.
Po drugie, nie ma tam wystarczającej kadry medycznej. Na to pytanie przedstawiciele resortu obrony narodowej odpowiadają: kadra będzie dojeżdżać, przede wszystkim z Warszawy, z Wojskowego Instytutu Medycznego na Szaserów, ale też z innych ośrodków. To pojawia się fundamentalne pytanie: Po co tworzyć wojskową uczelnię medyczną w Łodzi, a nie np. w Warszawie, gdzie jest infrastruktura, gdzie jest najlepszy szpital kliniczny, gdzie jest kadra i jest zupełnie inna szansa rozwojowa przed tą uczelnią?
A więc, po pierwsze, mamy do czynienia z niewystarczającą infrastrukturą i niewystarczającą kadrą, która nie jest w stanie udźwignąć tego projektu, a po drugie - to wydaje się nawet argumentem jeszcze większej wagi - nie potrzebujemy lekarzy wojskowych kiedyś. Obecnie mamy - możemy to ujawnić w Wysokiej Izbie - ukadrowienie na poziomie 60%, jeśli chodzi o etaty. Jest 60% etatów, co oznacza, że 40% to są wakaty. A więc nie potrzebujemy tych lekarzy za lat 15-20, bo to jest taki realny horyzont, jeśli chodzi o wzrost kształcenia lekarzy, tylko potrzebujemy ich już teraz. Jesteśmy państwem, które jest państwem przyfrontowym, mamy do czynienia z wojną na pełną skalę, a mamy 40% wakatów w wojskowej służbie zdrowia.
Co zaczęliśmy robić jako państwo polskie? Zaczęliśmy pogłębiać współpracę między uczelniami cywilnymi a Ministerstwem Obrony Narodowej i wojskowymi instytutami medycznymi. I bardzo dobrze. A więc mamy potencjał. Już dzisiaj rektorzy uczelni, czy to Uniwersytetu Warszawskiego, czy to Politechniki Warszawskiej, czy to uczelni w Krakowie, chwalą sobie tę współpracę, chcą ją pogłębiać w ramach takich np. kolegiów wojskowo-lekarskich, jak to funkcjonuje w Łodzi. To jest właściwy kierunek. Mamy więc już infrastrukturę, mamy kadrę w ośrodkach akademickich i spróbujmy tworzyć kolegia lekarsko-wojskowe w tych uczelniach po to, żeby kształcić medyków także na potrzeby polskich Sił Zbrojnych. A tutaj, jak rozumiem, będziemy odchodzić od tej współpracy, będziemy rozpraszać kadrę, rozpraszać finanse.
Tu tylko dopowiem, że koszty odtworzenia Wojskowej Akademii Medycznej dzisiaj to jest już prawie 400 mln zł, a to dopiero początek. Rozpraszamy infrastrukturę, rozpraszamy nasz budżet, rozpraszamy naszą kadrę tylko po to, żeby zbudować wydmuszkę w postaci Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, która nie udźwignie tego wyzwania i dostarczy nam lekarzy w perspektywie 15 lat. Gdzie tu jest rozsądek?
Dlatego głosy przeciwne, które płyną zarówno ze środowiska lekarskiego, jak i ze strony generalicji... Nie będę wymieniał nazwisk, żeby nie robić problemów tym ludziom, ale każdego, kto chce się wgryźć w ten temat, zachęcam, żeby zacząć googlować i szukać tej dyskusji. Generałowie są temu przeciwni, lekarze, profesorowie są temu przeciwni, rektorzy polskich uczelni są temu przeciwni. W zasadzie mamy do czynienia z jakimś projektem politycznym, z jakąś ambicją polityczną, nie wiem, czy związaną z okręgiem wyborczym. To już mnie nie interesuje. Mam szereg hipotez, żadnej nie wypowiem, bo to jest mało ważne. Mnie interesuje interes państwa polskiego, interes polskich Sił Zbrojnych i to, żeby tych wakatów, które dzisiaj stanowią 40%, było, powiedzmy, maksymalnie 10%, maksymalnie 5%. Ale do tego jest potrzebna zmiana systemowa polegająca na pogłębieniu współpracy, na tworzeniu kolegiów wojskowo-medycznych po to, żeby tam kierować strumienie środków finansowych, żeby dobrze gospodarować ograniczoną kadrą akademicką, która jest w stanie kształcić tam nowych lekarzy.
A więc, panie ministrze, Wysoka Izbo, wielki, gorący apel, żebyśmy skupili się na celu, jakim jest dostarczenie Wojsku Polskiemu kolejnej dużej liczby lekarzy w jak najkrótszym czasie (Dzwonek), w perspektywie 5 lat, a nie 15 lat, zamiast realizowali projekty polityczne, upierali się przy projektach, które mają znaczenie być może dla jednego...
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Dziękuję bardzo.
Poseł Marcin Ociepa:
...czy drugiego posła w okręgu wyborczym, ale na pewno nie służą interesowi polskich Sił Zbrojnych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (druki nr 2404, 2435)
Miasta w tym wystąpieniu: KrakówWarszawaŁódź
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:44) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 16:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

