Przejdź do treści
18°CPowietrze: bardzo dobre sobota, 26 września 2026 · imieniny: Justyny, Cypriana wschód 06:36 · zachód 18:36
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Artur Jarosław Łącki

KO 03.09.2026, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ciągle nie milkną echa skandalu, jakim był wyciek danych 19 mln pacjentów pozostających w zasobach platformy medycznej MyDr należącej do firmy, która zajmuje się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, że platforma padła ofiarą cyberataku. Wyciek mógł dotyczyć nawet 19 mln osób, a specjaliści do spraw bezpieczeństwa w sieci podkreślają, że wykradzione dane dają oszustom szerokie pole do działania i że po dużych wyciekach szczególnie niebezpieczna jest ich druga fala - phishing, próby przejęcia kont i wyłudzenia pieniędzy.

Groźne jest również samo ujawnienie numeru PESEL, bo za jego pomocą oszust może np. zaciągnąć tzw. chwilówkę w instytucji parabankowej albo zawrzeć fałszywą umowę. To i inne tego typu, choć na mniejszą skalę, zdarzenia spowodowały ogromny wzrost zainteresowania usługą zastrzeżenia numeru PESEL. Miliony Polek i Polaków decydują się na zastrzeżenie swojego numeru personalnego. Robią to na różne sposoby, korzystając z aplikacji mObywatel, profilu zaufanego bądź osobiście w urzędach. Do zastrzeżenia numeru PESEL namawiają praktycznie wszyscy: od Ministerstwa Cyfryzacji zaczynając, przez banki, a na organizacjach pozarządowych kończąc. Można powiedzieć, że ten spektakularny wyciek danych przyczynił się do zwiększenia świadomości naszego społeczeństwa na temat cyberbezpieczeństwa. Jednym słowem, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Wysoka Izbo! Jednak wzrost świadomości społecznej w zakresie cyberbezpieczeństwa i ochrony danych osobowych ma też swoje skutki uboczne, i to takie, że dotkną nas wszystkich, jak tu siedzimy na tej sali. Wy dobrze wiecie, jak wyglądają przygotowania do wyborów, jak wygląda zbieranie podpisów poparcia dla listy bądź kandydata. Najwięcej czasu podczas akcji zbierania podpisów zajmowało przekonanie ludzi, że podanie numeru PESEL jest niezbędne i że podawane dane będą bezpieczne. Wielu, mimo zapewnień o bezpieczeństwie danych, ostatecznie nie decydowało się wyrazić poparcia podpisem.

Łatwo sobie wyobrazić, co będzie się działo przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Bo jak ktoś mający zastrzeżony PESEL ma go podać przy stoliku na ulicy? Pewnie, że Andruszkiewicz z kolegami zawsze dadzą sobie radę, ale my wszyscy będziemy mieli bardzo pod górkę. Może czas już zająć się tym tematem na poważnie? Może czas na mWyborcę? Bez nowoczesnych rozwiązań w Ordynacji wyborczej, takich na miarę XXII w., ugrzęźniemy w bagnie przedwyborczej biurokracji. Dlatego natychmiast składam w tej sprawie interpelację do ministra cyfryzacji.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 26.09.2026 17:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu