Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Ryszard Wilk

03.09.2026, godz. 22:28, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o środkach ograniczających (druk nr 3003).

Bardzo dziękuję.

Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panowie Ministrowie! Państwo z Ministerstwa! Sankcje mają być gospodarczą bronią przeciwko tym, którzy stanowią zagrożenie dla Rzeczypospolitej Polskiej lub Europy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy broń jest obarczona wadą, ponieważ wtedy może się okazać, że może bardziej zranić tego, kto ją trzyma, niż tego, przeciwko komu jest wymierzona. Druk nr 3003 ma uporządkować polski system wykonywania sankcji i wdrożyć unijną dyrektywę dotyczącą kar za ich naruszanie. Samo uporządkowanie przepisów oczywiście ma sens. Dzisiaj regulacje są rozproszone, a przedsiębiorcy często mają problem nawet z ustaleniem, który organ jest do tego właściwy. Tutaj jest zasadniczy problem. My po raz kolejny rozbudowywujemy bardzo silne narzędzia wobec polskich obywateli i przedsiębiorców, podczas gdy sam europejski system sankcji przypomina ser szwajcarski.

Unia przyjęła już 21 pakietów sankcji wobec Rosji. A mimo to Komisja Europejska przyznaje, że sankcjonowane towary są systematycznie reeksportowane do Rosji przez państwa trzecie. W kwietniu tego roku po raz pierwszy uruchomiono specjalny mechanizm przeciwko Kirgistanowi, ponieważ z danych handlowych wynikał znaczący wzrost reeksportu europejskich obrabiarek i sprzętu telekomunikacyjnego do Federacji Rosyjskiej. W lipcu było jeszcze ciekawiej. Na listę podmiotów pomagających rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu albo obchodzących sankcje wpisano kolejne firmy z Chin, Turcji, Kirgistanu, Indii, Kazachstanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Chodzi m.in. o mikroelektronikę, obrabiarki CNC czy urządzenia do produkcji półprzewodników. Czyli zamykamy drzwi, ale towar wchodzi przez okno.

Do tego dochodzą same wyjątki wewnątrz Unii Europejskiej. Np. przez lata rosyjska ropa płynęła rurociągiem Przyjaźń do Węgier i Słowacji dzięki wyłączeniom z embarga lub były inne produkty, które poszczególne państwa sobie wyłączały z embarga pod różnymi pozorami. Na tym tle Polska tworzy ustawę, która daje administracji bardzo, ale to bardzo daleko idące kompetencje. Minister będzie mógł wpisać osobę lub firmę na listę sankcyjną, zamrozić jej pieniądze i majątek, wykluczyć z zamówień publicznych, a decyzja będzie natychmiast wykonalna. Uwaga: skarga do sądu nie zatrzyma automatycznie jej działania. Możliwy będzie również przymusowy zarząd przedsiębiorstwem trwający łącznie nawet 36 miesięcy, w czasie którego właściciel traci możliwość zarządzania swoim majątkiem. Przecież pomyłki się zdarzają. W 36 miesięcy można wyłożyć każdą firmę. Każdą. Dlatego pytam, czy naprawdę największym problemem europejskiego systemu sankcji jest dziś to, że polski minister ma za mało instrumentów wobec polskich firm.

Może najpierw należałoby zadbać o to, żeby sankcje na poziomie europejskim były rzeczywiście szczelne, żeby państwa członkowskie nie miały kolejnych wyjątków, a towary objęte zakazem nie jechały do Rosji przez Kirgistan, Kazachstan, Turcję czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Sankcje mają sens tylko wtedy, kiedy są naprawdę skuteczne.

Jeżeli natomiast tworzymy coraz ostrzejsze przepisy dla własnych obywateli, a jednocześnie tolerujemy gigantyczne dziury w systemie międzynarodowym, to zaczyna to bardziej przypominać administrowanie samymi sankcjami niż faktycznie uderzanie nimi w Rosję.

Szanowni Państwo! Kończę. Proporcjonalność tych narzędzi oraz realna kontrola sądowa powinny być tutaj przedmiotem szczególnie poważnej dyskusji. Dziękuję bardzo.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających (druki nr 3003)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 22:28) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 15:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu