Wystąpienie: Jarosław Zieliński
03.09.2026, godz. 22:12, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o środkach ograniczających (druk nr 3003).
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Unia Europejska w ramach wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa stosuje środki ograniczające jako instrument obrony wartości, które są dla niej ważne i bliskie, ale wdrażanie tych środków ograniczających, tych sankcji jest pozostawione krajom członkowskim. I one muszą te ograniczenia wdrażać.
Jednocześnie nasz kraj, Polska, powinien też posiadać instrumenty, system sankcyjny, który służy naszemu bezpieczeństwu i obronie wartości, które są nam bliskie: bezpieczeństwa, suwerenności państwa, integralności terytorialnej i demokracji. To jest ważny instrument i powinniśmy oczywiście być przygotowani prawnie do tego, żeby go stosować.
Deklarowanym celem projektu ustawy o środkach ograniczających... Nawiasem mówiąc, ustawa ma dosyć fatalny tytuł, bo w zasadzie dla niezorientowanego czytelnika nie odnosi się do niczego. Pomyślmy nad tym wspólnie, jak może inaczej to nazwać, bo co to są środki ograniczające, z czym to się kojarzy. My wiemy, bo znamy treść ustawy, ale wydaje mi się, że to nie jest fortunny zapis. Do przemyślenia. Ale deklarowanym celem tego projektu ustawy jest uregulowanie w sposób kompleksowy, ideologicznie, o tym mówiła moja poprzedniczka - do tego się nie odnoszę, to bez sensu, nie ma to żadnego znaczenia - systemu związanego z wdrażaniem i stosowaniem w Rzeczypospolitej Polskiej środków ograniczających przyjmowanych na forum Unii Europejskiej oraz krajowych środków ograniczających, tzw. sankcji. W obu przypadkach zapewnienie przejrzystości, czytelności tych przepisów.
Nawet według projektodawców ustawa ma stanowić swoistą konstytucję sankcyjną. Przy konstytucji ona nawet nie leżała, panowie ministrowie. Faktem jest, że ona zawiera cały szereg niejasnych regulacji wymagających wyjaśnień. Będziemy o tym rozmawiali w komisji, pewnie dobrze by było powołać podkomisję, bo sprawa jest ważna, wymaga szczegółowych analiz.
Ale tak po kolei. Pierwsze pytanie, które się pojawia, to dlaczego nie wdrożono do polskiego systemu prawnego przepisów unijnych w terminie, który był wyznaczony przez Unię Europejską, do 20 maja 2025 r. Teraz pojawia się rzekoma kompleksowa ustawa - ona nie jest żadną kompleksową ustawą, bo oprócz tego, co jest w deklaracjach, mamy do czynienia z sytuacją, kiedy pozostaje ta specustawa ukraińska, nazwijmy ją umownie. Dobrze, że ona pozostaje, bo ona jest bardzo skuteczna w działaniu, a jednocześnie pan minister powiedział, że mają być w sposób systemowy i ponadczasowy, ponadsytuacyjny uregulowane kwestie związane z sankcjami.
To mam pytanie do ministra spraw zagranicznych, bo to pan o tym mówił. Jeżeli wobec Rosji i Białorusi mamy kwestie uregulowane w tamtej specustawie, to co tutaj regulujemy? Jakie zagrożenia, ze strony jakiego państwa? Mamy jakieś nowe zagrożenia? Chcielibyśmy usłyszeć, z jakich kierunków te zagrożenia płyną, bo nie bardzo rozumiem, o co tu chodzi. Mamy jedną dobrą ustawę, robimy drugą. Minister właściwy do spraw wewnętrznych będzie prowadził dwie listy: listę sankcyjną rosyjsko-białoruską i jakąś inną, nową listę sankcyjną. Oczywiście ja wiem, do czego ona będzie się odnosiła, będzie dotyczyła tego jednego elementu, który wprowadzacie jako krajowe środki ograniczające. Choć w deklaracji bardzo słusznie to jest uwzględniane jako ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, mają to być sankcje wobec podmiotów i osób, które bezpośrednio lub pośrednio, posłuchajcie państwa tego dobrze, wspierają obce interwencje w środowisku informacyjnym, wymierzone w bezpieczeństwo narodowe, nienaruszalność granic, interesy i pozycję międzynarodową Rzeczypospolitej Polskiej. Bezpośrednio lub pośrednio wspierających obcą interwencję w środowisku informacyjnym - bardzo to brzmi niepokojąco i my nad tym do porządku dziennego przejść nie możemy. My wam jako władzy za bardzo nie ufamy. Myślę, że trzeba to jasno powiedzieć, bo jakie to będą sytuacje, gdzie są kryteria wpisywania na listę sankcyjną takich osób i podmiotów, które będą w środowisku informacyjnym wskazywać na obcą interwencję? Bo jeżeli chodzi o rosyjską i białoruską, to mamy to w tamtej ustawie. Naprawdę to wymaga wyjaśnienia, wymaga wyjaśnienia cały szereg innych spraw, bo ustawa naprawdę nie jest jasna, jest zagmatwana, wbrew pozorom jest nieczytelna dla przedsiębiorców, dla obywateli i dlatego nie ma co się na tym etapie nią chwalić. Może da się z niej coś lepszego zrobić, ale założenia są naprawdę bardzo nieczytelne. Mnie szczególnie, i mówię to w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, niepokoi ten element krajowych środków ograniczających, który może się sprowadzić pod przykrywką do walki z niewygodnymi podmiotami dla rządu.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających (druki nr 3003)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 22:12) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 23.09.2026 06:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

