Wystąpienie: Witold Tumanowicz
13.05.2026, godz. 10:26, 57. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem usług e-zdrowia (druki nr 2460 i 2544).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy przedstawiany jest jako kolejny krok w rozwoju e-zdrowia, cyfryzacji w ochronie zdrowia i usprawnienie systemu leczenia. I oczywiście nikt rozsądny nie będzie kwestionował tego, że nowoczesne technologie mogą i powinny pomagać lekarzom usprawniać diagnostykę czy przyspieszać obieg dokumentacji medycznej. Problem polega na tym, co też już było mówione w komisji, że pod hasłem cyfryzacji państwa państwo tworzy gigantyczny system gromadzenia i przetwarzania najbardziej wyrażliwych danych. Bo ten projekt to nie jest wyłącznie kwestia e-recept czy wygodniejszego dostępu do dokumentacji medycznej. Tutaj będą tworzone hurtownie danych, jeśli chodzi o e-zdrowie, platformy usług inteligentnych, oparte na sztucznej inteligencji, systemy monitorujące dane zdrowotne pacjentów, elektroniczną kartę pacjenta oraz mechanizmy wymiany danych medycznych między państwami. To oczywiście oznacza coraz szersze gromadzenie danych o zdrowiu obywateli, ich chorobach, lekach, wynikach badań, a nawet danych pochodzących z urządzeń noszonych, aplikacji monitorujących aktywność i dobrostan. Cieszę się oczywiście, że na etapie prac komisji mamy zapewnienie, że dane będą anonimowe, jednak Konfederacja nie zgadza się na tak szerokie przetwarzanie danych wrażliwych Polaków bez właśnie ich anonimizacji, szczególnie w państwie, które wielokrotnie pokazało już, że nie potrafi zagwarantować obywatelom bezpieczeństwa ich danych ani powstrzymać polityków przed pokusą wykorzystywania tych informacji właśnie do celów politycznych. To nie są obawy oderwane od rzeczywistości, bo wystarczy przypomnieć sytuację z ministrem Adamem Niedzielskim, który ujawnił publicznie dane dotyczące recepty wystawionej przez lekarza krytykującego Ministerstwo Zdrowia. Tamta sytuacja pokazała wszystkim...
(Głos z sali: On był z PiS-u, dlatego tak...)
Dokładnie tak, ale to jest niestety pokusa, z którą musimy walczyć.
(Głos z sali: Ale my tak nie robimy.)
Ja tylko zwracam uwagę na to, jakie są zagrożenia.
Właśnie tamta sytuacja pokazała wszystkim Polakom jedną niebezpieczną rzecz, że polityka może wejść z butami w prywatne życie obywatela i że dane medyczne mogą stać się narzędziem politycznej zemsty albo nacisku. Dlatego dzisiaj, kiedy słyszymy o kolejnych ogromnych bazach danych, kolejnych systemach integrujących informacje medyczne i kolejnych uprawnieniach administracji do przetwarzania tych danych, mamy prawo obawiać się i pytać o bezpieczeństwo obywateli, tym bardziej że projekt daje Centrum e-Zdrowia możliwość blokowania dostępu do systemu P1 w przypadku podejrzenia nieprawidłowego korzystania z systemu lub danych. A więc państwo nie tylko buduje gigantyczny system gromadzenia danych, ale jednocześnie coraz mocniej centralizuje kontrolę nad tym systemem. Wątpliwości budzi też gromadzenie danych z urządzeń medycznych, aplikacji wspierających dobrostan czy urządzeń noszonych.
Czy chcemy budować państwo, które będzie miało dostęp praktycznie do pełnego cyfrowego obrazu zdrowia obywatela? Historia pokazuje, że oczywiście każda władza może i zapewnia, że dane będą bezpieczne i wykorzystywane wyłącznie w dobrym celu, jednak problem zaczyna się wtedy, gdy przychodzi pokusa polityczna albo dochodzi do wycieku danych. Dlatego do takich projektów trzeba podchodzić z ogromną ostrożnością i pytać o zabezpieczenie systemu. Będziemy patrzeć, jak ostatecznie będzie wyglądał kształt tej ustawy, zanim zdecydujemy, czy ją poprzeć. Dziękuję.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem usług e-zdrowia (druki nr 2460, 2544)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 10:26) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 15:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

