Wystąpienie: Jarosław Sachajko
13.05.2026, godz. 09:33, 57. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druki nr 2456 i 2475).
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Ten projekt trzeba nazwać po imieniu: to nie jest naprawa ochrony zdrowia. To jest dalsza, ordynarna destrukcja publicznego systemu leczenia i przygotowywanie Polaków do prywatnej służby zdrowia. Rząd już nawet nie udaje. Już nie mówi o realnym skracaniu kolejek, o ratowaniu szpitali, o stabilnym finansowaniu NFZ. Robi coś dokładnie odwrotnego: do już deficytowego, przeciążonego Narodowego Funduszu Zdrowia dorzuca kolejne koszty, kolejne obowiązki, kolejne programy, kolejne zobowiązania. A pacjent usłyszy: nie ma pieniędzy, proszę iść prywatnie. To jest prawdziwy mechanizm prywatyzacji.
(Poseł Elżbieta Gelert: Ale to nie ta ustawa.)
Nie przez jedną ustawę z napisem "prywatyzacja", tylko przez zagłodzenie publicznego systemu zdrowia. Chodzi o to, by najpierw doprowadzić NFZ do niewydolności, potem doprowadzić szpitale do długu, potem wydłużyć kolejki, potem powiedzieć pacjentowi: jeżeli chce pan żyć, niech pan płaci. I wy macie czelność nazywać to troską o pacjenta? Polacy czekają na operacje, Polacy czekają do specjalistów, Polacy słyszą, że terminy są za rok, że zabieg trzeba przesunąć, że pieniędzy nie ma. A śmiejący się Polakom w twarz rząd wpisuje nowe wydatki i udaje, że papier wszystko przyjmie. Papier przyjmie. Pacjent nie.
Druga rzecz jest jeszcze poważniejsza: język polski w medycynie. Lekarz medycyny to nie lekarz weterynarii. Pacjent musi powiedzieć, gdzie boli, jak boli, od kiedy boli, jakie bierze leki, na co choruje, czego się boi. Lekarz musi to zrozumieć. Musi wyjaśnić diagnozę, ryzyko, leczenie, dawkowanie, zgodę na zabieg. W szpitalu jeden źle zrozumiany komunikat może kosztować zdrowie albo życie. A wy co robicie? Znowu przesuwacie termin. Nie budujecie poważnego systemu weryfikacji. Nie wzmacniacie bezpieczeństwa pacjentów. Nie wymagacie jasnych standardów. Po prostu odkładacie problem, bo tak jest politycznie wygodniej. To nie jest pomoc kadrom. To jest igranie z bezpieczeństwem chorych ludzi. Wysoka Izbo! Ten projekt pokazuje pełną arogancję władzy. Z jednej strony rząd dobija finansowo NFZ, z drugiej strony rozmywa odpowiedzialność między ministrem, funduszem i budżetem państwa, a z trzeciej strony obniża realne standardy bezpieczeństwa pacjentów. Nie mówicie już, że ratujecie publiczną ochronę zdrowia. Wy ją rozmontowujecie. Nie mówicie, że walczycie o pacjenta. Wy go wypychacie do prywatnego gabinetu. Nie mówicie, że to techniczna ustawa. To kolejny element wielkiego oszustwa wobec Polaków. Pacjent ma prawo do lekarza, który go rozumie. Ma prawo do leczenia finansowanego z publicznych składek. Ma prawo do szpitala, który nie jest bankrutem. Ma prawo do państwa, które nie ucieka od odpowiedzialności.
Dlatego trzeba powiedzieć wprost: ten projekt jest fatalny. (Dzwonek) Ta ustawa nie służy pacjentom. To jest dalszy chaos w służbie zdrowia. Dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druki nr 2456, 2475)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 09:33) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

