Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Dariusz Matecki

14.05.2026, 57. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Sprawa w bliskim mi Barlinku to jaskrawy przykład zjawiska określanego jako regermanizacja pamięci, w przypadku którego pod płaszczykiem wielokulturowości zaciera się powojenną polską historię miasta na rzecz sentymentu do dawnego, pruskiego dziedzictwa. Osią sporu stał się dawny Dąb Bismarcka - drzewo posadzone po zwycięstwie Prus w wojnie z Francją, które dziś próbuje się wybielać i nazywać Dębem Pokoju. Przeciwko takiemu zakłamywaniu przestrzeni symbolicznej stanowczo protestuje m.in. lokalna działaczka, pani Katarzyna Gerlecka, która wprost demaskuje tę narrację, mówiąc: "Zamiast stać się symbolem polsko-niemieckiego pojednania, ta sprawa wznieca tylko spory". Jej stanowisko popierają również badacze i środowiska naukowe, w tym prof. Richard Butterwick-Pawlikowski, który jasno przypomina, że: "Opisy takich 'pamiątek' nie powinny milczeć o mrocznych stronach pruskiego militaryzmu, niemieckiego nacjonalizmu i pseudonaukowego rasizmu, którymi Bismarck i jego następcy się posługiwali, aby utrzymać się przy władzy. Apeluję więc do władz samorządowych i oświatowych w Barlinku, aby te informacje stosownie korygowały". Ten dąb to w istocie nacjonalistyczny symbol idei volkistowskich, starogermańskiego ducha oraz triumfu militarnego cesarstwa, II Rzeszy. Nazywanie symbolu pruskiego militaryzmu pomnikiem pokoju to nie jest zwykła polityka historyczna, ale jawne i niebezpieczne fałszowanie pamięci, które uderza w polską rację stanu.

A co się dzieje kilkadziesiąt kilometrów dalej, w stolicy mojego regionu - w polskim Szczecinie? Na pamiątki dawnego niemieckiego twórcy samochodów i pruskiego fabrykanta publiczne grube miliony złotych znajdują się zawsze. Środowiska liberalne z wielkim zaangażowaniem pompują niemieckie dziedzictwo. Rada miasta opanowana przez Platformę Obywatelską milczy w sprawie odrestaurowywania niemieckich pomników i upamiętnień, a jej działacze od lat chcą odbudować w Szczecinie pomnik Sediny. Jan M. Piskorski, publicysta i historyk z Uniwersytetu Szczecińskiego, na łamach "Gazety Wyborczej" napisał: "Wprawdzie Sedina nie zawiera żadnych bezpośrednich odniesień militarystycznych, ale - stwierdza współczesny historyk niemiecki Peter Hahn - nie ulega wątpliwości, że sam ogrom postaci z pomników Manzla wyraża potęgę władzy i poczucie wyższości. Jego Sedina należy więc do swoich czasów. Czasów, w których słowa z pierwszej zwrotki niemieckiego hymnu rozumiano coraz bardziej dosłownie, nawet jeśli jeszcze nie tak, jak je interpretowali naziści". A jak traktowana jest polska historia? W ubiegłych latach nasza formacja zainicjowała i zabezpieczyła budowę muzeum "Solidarności" w historycznej szczecińskiej świetlicy stoczniowej, tam, gdzie rodziła się w bólach polska wolność i duma, ale odkąd do władzy doszliście wy, to na polskie miejsce pamięci obcięliście i zablokowaliście fundusze. Niemieckiemu kapitałowi stawiacie pomniki za publiczne pieniądze, a ludziom "Solidarności" odcinacie dofinansowanie na pamięć o ich krwawym heroizmie.

Skandal w Krokowej to jeden z najbardziej drastycznych przykładów pełzającej regermanizacji przestrzeni symbolicznej na polskim Pomorzu. Pod fałszywym płaszczykiem pojednania, zaledwie kilkanaście kilometrów od Lasu Piaśnickiego - miejsca masowej kaźni Polaków - postawiono tablicę upamiętniającą braci von Krockow: oficerów Wehrmachtu i członków NSDAP. Rodzina, która gardziła II Rzeczpospolitą, jest dziś bezczelnie rehabilitowana przez lokalne fundacje dążące do odbudowy dawnych niemieckich wpływów. To nie jest dbałość o historię, lecz jawne odwracanie ról kata i ofiary: pod szyldem tolerancji przywraca się pruską narrację i pluje w twarz pomorskim ofiarom zbrodni. Atak na polską pamięć i tożsamość idzie dziś niezwykle szerokim frontem. Strajk we Wrześni był heroicznym protestem przeciwko usunięciu języka polskiego z ostatniego bastionu: z lekcji religii. A co wy, rząd Donalda Tuska i lewicy, robicie dzisiaj z religią w polskim systemie oświaty? Wyrzucacie ją na margines, wypychacie z planów lekcji, brutalnie atakujecie duchowy fundament naszego narodu.

Ale ta władza systemowo zwija polską obecność nie tylko w kraju, lecz także na arenie międzynarodowej. Spójrzmy na haniebną sprawę Muzeum Polskiego w Rapperswilu, w Szwajcarii. Ta zasłużona instytucja, która od przeszło 150 lat strzegła poloników i przypominała światu o sprawie polskiej, została przez was zniszczona. Gdy muzeum straciło dawną siedzibę, rząd Prawa i Sprawiedliwości wyłożył pieniądze na zakup zabytkowego hotelu Schwanen, by zabezpieczyć tę perłę naszej historii. A co wy zrobiliście po dojściu do władzy? Decyzją ministerstwa zablokowaliście ten projekt. Bezcenne eksponaty kurzą się w magazynach, a wy szykujecie ten budynek do sprzedaży. Zaniechaliście państwowych obowiązków. Wolicie dotować wszystko, tylko nie narodowe dziedzictwo.

Nie zapominajmy też, że walka o polski język za granicą nie jest wyłącznie pieśnią przeszłości z czasów zaborów. Jak dobitnie podkreślił podczas debaty komisyjnej poseł Samborski z PSL: kiedyś na barykady obrony polskości musiały wychodzić dzieci, a dziś ten temat znów jest przerażająco aktualny. Z dramatycznymi próbami depolonizacji i bezwzględnego rugowania ojczystego języka mierzą się dzisiaj polskie szkoły na sąsiedniej Litwie i na Ukrainie, nie mówiąc już o Białorusi. Każde ambitne państwo, absolutnie każde państwo, które dba o własny honor, musi bezkompromisowo walczyć o obecność języka ojczystego. Czerpiąc siłę i odwagę ze źródeł protestu we Wrześni, mamy świętą, moralną powinność stawać w ich obronie - tu, w kraju, i wszędzie tam, gdzie bije polskie serce.

Wysoki Sejmie! Strajk wrzesińskich dzieci to nie zakurzona karta historii, lecz absolutny fundament przetrwania polskiej tożsamości i wieczna inspiracja. W przededniu 125. rocznicy ich bohaterstwa apeluję o przyjęcie tej uchwały. Oddając hołd tym małym obrońcom naszej wiary i języka, powtórzę uroczyście za puentą procedowanego dziś dokumentu: dobrze przysłużyliście się Polsce, Rzeczpospolita nigdy o was nie zapomni.

Miasta w tym wystąpieniu: SzczecinWrześnia

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu