Wystąpienie: Cezary Tomczyk
14.05.2026, godz. 20:36, 57. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o utworzeniu Wojskowej Akademii Medycznej (druki nr 2458 i 2485).
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim dziwię się, że nie ma na sali pana posła Ociepy, który zadawał wiele pytań, zgłosił poprawki, wygłosił kilka zużytych formułek, ale nie zaszczycił nas swoją obecnością. Jest to dość dziwne, ale ja się też temu trochę nie dziwię, bo gdy kłamie się z mównicy sejmowej, to potem trudno znieść kontrargumenty, które tutaj padają.
Padało pytanie o kwestię Łodzi. Będę się do tego odnosił wielokrotnie, ale chciałbym na samym początku zacytować państwu artykuł z 17 stycznia 2020 r. Wydaje mi się, że był to czas rządów PiS-u. MON postanowiło reaktywować Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi. "Jednym z głównych powodów są braki kadrowe wśród wojskowych lekarzy, a także chęć przywrócenia elitarnej formy kształcenia przyszłych wojskowych kadr medycznych. Prace legislacyjne nad projektem są już zaawansowane" - mówi Wojciech Skurkiewicz, sekretarz stanu w MON z PiS. 15 stycznia 2020 r., komisja senacka, cytat pani dyrektor Aurelii Ostrowskiej, jednej z najbliższych współpracownic pana ministra Błaszczaka: Prowadzimy prace nad projektem ustawy o tworzeniu wojskowej uczelni medycznej. Z oczywistego powodu uczelnia powinna powstać w Łodzi. Dlaczego? Dlatego że w Łodzi i w okolicach Łodzi mamy realizowany model kształcenia medycyny pola walki - w Jeżowie mamy poligon, na którym naszych studentów ćwiczymy. W Łodzi jest prowadzone też szkolenie w dużej mierze taktyczne. Chcielibyśmy, żeby te trzy moduły, łącznie z modułem medycznym, były prowadzone w jednej uczelni. To jest zdanie PiS-u, tylko że ten projekt, ta ustawa nigdy nie weszła w życie, bo mieliśmy epidemię COVID-u. Te prace zostały zakończone i nigdy nie zostały reaktywowane.
Wróciliśmy do tematu, bo problem nie ustał. Kwestia braków kadrowych, jeżeli chodzi o lekarzy, jest jedną z najbardziej palących spraw, z którą dzisiaj boryka się nie tylko wojskowa służba zdrowia, ale też służba zdrowia w ogóle. Natomiast ciągle nie mogę wyjść z przeświadczenia, że można w tak ordynarny sposób kłamać z mównicy, szczególnie jak jest się byłym wiceministrem obrony narodowej. To jest rzeczywiście dość krepujące chyba dla nas wszystkich.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o kwestie argumentów, które tutaj padały, nawet w wypowiedziach posłów padło ich wiele, chciałbym zwrócić jednak uwagę na kilka szczególnych. Po pierwsze, wybór Łodzi w oczywisty sposób nie jest przypadkowy. My tam dzisiaj szkolimy studentów, szkolimy lekarzy i będziemy robić to dalej w takiej formule, o której dzisiaj rozmawiamy. Wybór Łodzi nie jest przypadkowy. Chodzi o odtworzenie Wojskowej Akademii Medycznej. Zgadzam się tutaj z panem posłem Tudujem z Konfederacji, który mówił, że był to błąd. Trzeba się uczyć na błędach, czasami również swoich. (Oklaski) Ta uczelnia nigdy nie powinna zostać zlikwidowana i jej reaktywacja, a właściwie utworzenie jej na nowo, jest dzisiaj po prostu racją stanu. Ale pamiętajmy, że to kształcenie dzisiaj następuje, trwa, że Uniwersytet Medyczny w Łodzi, który jest dzisiaj partnerem Akademii Wojsk Lądowych, podpisał list intencyjny, jeżeli chodzi o powołanie Wojskowej Akademii Medycznej. Przede wszystkim w Łodzi dysponujemy zapleczem w postaci Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego im. gen. bryg. Stefana Hubickiego. WCKMed posiada bogate zaplecze dydaktyczne dostosowane do specyfiki kształcenia medycznego. W tym łódzkim ośrodku funkcjonują: Centrum Symulacji Medycznej Pola Walki, Centrum Symulacji Medycznej, pracownie gotowe do prowadzenia standaryzowanych egzaminów, Ośrodek Ćwiczeń Jeżewo wraz z infrastrukturą polowej służby zdrowia, gdzie zresztą uczymy żołnierzy nie tylko z Polski, ale również z Ukrainy. Ponadto centrum dysponuje podziemnym punktem zbiórki poszkodowanych, elementami szpitala kontenerowego oraz prowadzi zajęcia w oparciu o najnowocześniejsze symulatory pacjenta. To jest dzisiaj wyposażenie Wojska Polskiego i część przyszłej akademii medycznej, dlatego że WCKMed stanie się częścią akademii medycznej.
Tutaj też padało często pytanie o kadrę. To jest pierwszy zasób kadrowy - Wojskowe Centrum Kształcenia Medycznego, które docelowo razem z akademią medyczną będzie liczyło ok. tysiąca osób, dlatego że chcemy, żeby Akademia Medyczna w Łodzi nie tylko kształciła lekarzy, nie tylko kształciła lekarzy żołnierzy, ale chcemy też, żeby kształciła ratowników, chcemy, żeby to się zaczęło możliwie szybko, chcemy, żeby Łódź była centrum medycyny pola walki z punktu widzenia całego NATO.
Tutaj pojawia się propozycja Konfederacji. Ja to rozumiem z punktu widzenia celu i zgadzam się co do idei. Natomiast chciałbym państwa posłów uspokoić, że my od lat realizujemy współpracę międzynarodową i na naszych uczelniach wojskowych kształcą się obywatele innych państw, głównie oczywiście NATO. Jak rozwiązujemy te kwestie? W bardzo prosty sposób. Panuje zasada wzajemności, dlatego że polscy żołnierze również studiują na uczelniach wojskowych za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych. I zazwyczaj właśnie w taki sposób następuje rozliczenie, jeżeli chodzi o uczelnię, albo jest to regulowane innymi umowami, takimi jak np. umowa SOFA, gdzie krok po kroku, tak jak w przypadku chociażby obecności wojsk amerykańskich, regulujemy kwestie nie tylko prawne, ale też finansowe, które dotyczą tego dostępu.
W ogóle dziękuję za te słowa, które padły tutaj ze strony Konfederacji, bo myślę, że to pokazuje pewną dojrzałość i to, żeby po prostu mówić, jak jest, mówić o projektach, czy one są dobre, czy są złe, a nie czy są zgłoszone przez taką czy inną formację polityczną, szczególnie wtedy, kiedy mówimy o kwestiach bezpieczeństwa. Naprawdę w tych sprawach różnić się zwyczajnie nie możemy. To absolutnie szkodzi państwu.
Debata, którą dziś prowadzimy, tak naprawdę dotyczy znacznie szerszego tematu niż kwestia organizacyjna dotycząca nowej wojskowej uczelni wyższej, bo rozmawiamy o bezpieczeństwie państwa, o odporności Rzeczypospolitej na zagrożenia współczesnego świata.
Bardzo się cieszę ze wsparcia dla projektu i chciałbym tutaj, z tego miejsca, osobiście podziękować panu kpt. Dudzie, który wraz z grupą ochotników jest na Ukrainie i jako ratownik ratuje życie bezpośrednio przy froncie. On jest jednym z tych partnerów, jest przykładem takiej osoby, którą chcemy spożytkować, tzn. chcemy mieć tam praktyków, chcemy, żeby nowoczesna uczelnia, w nowoczesny sposób zbudowana, w dużej mierze od podstaw, była miejscem kluczowym z punktu widzenia polskiego państwa. Ale też nie zapominamy o miejscach, które dla nas są ważne.
Jest dzisiaj ze mną pan gen. broni Gielerak. W ustawie szkolnictwo, nie podstawowe, tylko to specjalistyczne, będzie właśnie realizowane w Wojskowym Instytucie Medycznym, tam, gdzie jest jedno z tych najważniejszych miejsc z punktu widzenia medycyny pola walki i w ogóle medycyny wojskowej.
Chcemy też, żeby Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi mogła realizować różnego rodzaju współpracę z uniwersytetami istniejącymi, takimi jak np. Uniwersytet Jagielloński. Jeżeli będzie taka potrzeba, żeby kształcić lekarzy w takiej formule, jak to było dotychczas realizowane, i zawierać tego typu porozumienia, uczelnia będzie miała też taką możliwość.
Powiem państwu też, co zastałem, bo jak słucham czasami polityków PiS-u, to zadaję sobie pytanie: Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Bo powiem państwu - dzieliłem się tym z posłami w komisji, ale myślę, że powinna to usłyszeć możliwie jak największa rzesza ludzi - że wtedy, kiedy zmagaliśmy się z powodzią, kiedy 20 tys. żołnierzy Wojska Polskiego, też tych, którzy są tutaj dzisiaj ze mną na sali... Pan płk Gregulski zajmował się tymi sprawami. Pan gen. Gielerak wydzielił całe siły do tego, żeby lokalizować ambulatoria mobilne na terenie Śląska czy Dolnego Śląska, czy województwa opolskiego. Próbowaliśmy po zalaniu stworzyć w Nysie w szybki sposób szpital polowy. To był taki moment, że przecież nie tworzyliśmy w Polsce wcześniej takich szpitali w sposób kryzysowy. I okazało się, że na papierze mieliśmy trzy szpitale polowe, a w praktyce mieliśmy pół szpitala polowego. I to był w ogóle jakiś dramat. Gdyby nie gen. Sokołowski, gdyby nie szpitale wojskowe we Wrocławiu, w Busku, w Warszawie, nie bylibyśmy w stanie złożyć szpitala polowego. Była taka masa różnych problemów, która się z tym wiązała, że kilkadziesiąt godzin zajęło postawienie tego szpitala, który służył ludziom przez wiele tygodni, realizując podstawową opiekę medyczną w Nysie.
Nie jest to jednak jedyny absurd. Zastaliśmy absurdy, które powodowały, że były takie szpitale wojskowe, gdzie był, uwaga, jeden lekarz żołnierz. Jeden na cały szpital. Taki to był szpital wojskowy. Chodzi o to, że szpitale wojskowe zaczęły być traktowane i zaczęły funkcjonować, jakby to były normalne szpitale w cywilnym systemie. Wiadomo: jest kontrakt, jest Narodowy Fundusz Zdrowia. My od szpitali wojskowych oczekujemy czegoś więcej. I chcemy też, żeby one pełniły tę swoją wyjątkową funkcję. Będziemy inwestować w szpitale wojskowe.
Jeżeli chodzi o pytania, a padło ich sporo, to myślę, że one też są ważne. Jeżeli chodzi o pytanie pana posła Tuduja, to do tego się odnosiłem, a myślę, że też w toku prac będziemy do tego wracali. Omówimy sobie też kwestie tej poprawki. Pan poseł Tumanowicz mówił właśnie o tej sprawie, czyli o wojskach obcych. Ja to tłumaczyłem. Pana posła chyba nie było wtedy na sali. Obowiązuje zasada wzajemności, jeśli chodzi o inne wojska, czyli jeżeli my przyjmujemy studentów na naszą uczelnię, to np. na uczelnie amerykańskie, brytyjskie, francuskie trafiają nasi studenci i oni tam się uczą, albo jest tak, że jest realizowana osobna umowa, tak jak w przypadku wojsk amerykańskich.
Pan poseł Józefaciuk. Gratuluję urodzenia w Łodzi, ale też w WAM-ie. Natomiast kwestia utrzymania kadr medycznych, pewności rozwoju dla ratownika czy żołnierza lekarza ma dla nas ogromne znaczenie. Chcemy, żeby lekarz wojskowy czuł, że to jest miejsce dla niego. Oczywiście czasami w tym cywilnym świecie można zarobić znacznie więcej, ale służba państwu to, po pierwsze, zaszczyt, a po drugie, oznacza rozwój kariery, który my mu oferujemy, a także możliwość rozwijania się w specjalizacji często niedostępnej w świecie cywilnym. I do tego potrzebna jest zmiana systemowa. Zresztą tutaj, w Departamencie Wojskowej Służby Zdrowia rozmawiamy o tym od dłuższego czasu. Pangen. Gielerak, zresztą wspominany tu dzisiaj, przygotował całą koncepcję, która dotyczy tej kwestii. Chcemy ją sukcesywnie realizować i wprowadzać w życie.
Pani poseł Czechak pytała o wpisanie w ustawę kategorii B+, jeżeli chodzi o akademię medyczną. Jest to standardowa procedura i nie zauważyłem, żeby pani poseł specjalnie buntowała się, kiedy powstawał uniwersytet w Kaliszu za czasów PiS-u i dokładnie taki sam zapis znajdował się w ustawie. Ja to wiem, pani poseł to wie, więc rozumiem, że sprawa jest na tym etapie między nami rozwiązana. Jeżeli chodzi o kwestie różnego rodzaju współprac, mówił o tym pan poseł Grzyb, to chciałbym też zaznaczyć, że zawarto porozumienie ze szpitalem ministra spraw wewnętrznych i administracji w Łodzi. Chodzi o to, żeby to był szpital, który jest zapleczem klinicznym. Oczywiście to nie jest jedyny szpital w tym zakresie, dlatego że chcemy do tego celu pozyskać szpital im. Pirogowa w Łodzi, chcemy też współpracować ze specjalistycznym szpitalem psychiatrycznym im. Babińskiego w Łodzi, wojewódzkim wielospecjalistycznym centrum onkologii, Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich - to nieco dalej, ale to miejsce, które ma dla nas wszystkich ogromne znaczenie.
Jestem przekonany, że ta ustawa jest dzisiaj bardzo potrzebna. Długo nad nią pracowaliśmy po to, żeby była skrojona na miarę, żebyśmy w przyszłości mogli być dumni z tej uczelni i pokazywać Polskę jako wzór, jeżeli chodzi o medycynę pola walki, bo akurat wyciągnięcie wniosków z sytuacji w Ukrainie dla nas wszystkich powinno być nie tylko jakąś kwestią opracowań, ale po prostu najwyższym możliwym nakazem, tak żeby zabezpieczyć żołnierzy.
Chciałbym teraz, żeby głos zabrał, jeśli to możliwe, pan minister Szczepański. I z tego miejsca dziękuję MSWiA za całe wsparcie, jeżeli chodzi o ten projekt. Dziękuję państwu bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o utworzeniu Wojskowej Akademii Medycznej (druki nr 2458, 2485)
Miasta w tym wystąpieniu: KaliszNysaSiemianowice ŚląskieWarszawaWrocławŁódź
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 20:36) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

