Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Zbigniew Bogucki

03.09.2026, godz. 19:30, 64. posiedzenie Sejmu, Szef Kancelarii Prezydenta RP

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 15 maja 2026 r. o rynku kryptoaktywów (druki nr 2710 i 2742).

Dziękuję.

Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Występuję w trybie, żeby nie było wątpliwości, art. 187, czyli jako wnioskodawca, a nie w tym szczególnym trybie art. 186, do którego mam prawo z mocy regulaminu Sejmu jako szef kancelarii. Żeby jutro nie było też wątpliwości.

Bardzo dziękuję za udzielenie mi głosu i za możliwość udzielenia odpowiedzi.

Jeżeli chodzi o te zegarki, bo państwo, widzę, bardzo mocno skoncentrowaliście się na kwestiach zegarków, ja mam ten zegarek... Nie ma chyba pani poseł Polak, która o ten zegarek dopytywała. Może przyjść, przyjrzeć się. To jest zegarek, który dostałem od moich bliskich na 40. urodziny. Jeżeli znajdzie w tym zegarku coś przestępczego, to niech zawiadomi prokuraturę, pana ministra Żurka, prokuratora krajowego. Bardzo proszę.

Kolejna rzecz. Też dostałem zegarek od jednego z panów posłów, pana posła Witczaka. Nie wiem, czy to nie jest własność Kancelarii Sejmu, bo pan przewodniczący wskazywał, że on gdzieś tutaj chodził. Nie chciałbym pani marszałek zabrać tego zegarka.

(Poseł Jarosław Urbaniak: W klubie, nasz, nasz.)

A, klubowy, tak? Wiele mamy takich naściennych zegarków w kancelarii. W ramach pewnego żartu, rozumiem, także i ten przyjmę.

Natomiast jeżeli chodzi o upływający czas, to pamiętam, jak państwo liczyliście ten czas, który miał upływać do końca kadencji pana prezydenta Dudy, jak go odmierzaliście, liczyliście. Pewnie wiele takich zegarków było. No i musieliście sobie kupić nowe zegarki na kolejne 5 lat, tym razem pana prezydenta Nawrockiego, a być może na 10 lat. O tym oczywiście zdecyduje naród, suweren - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej.

To tyle może w kwestii zegarków. Ale jeżeli państwo chcecie się przyjrzeć, to mój zegarek leży tutaj, na mównicy. Bardzo proszę.

Mam też telefon. Pamiętam taką sytuację, kiedy nieobecny dzisiaj pan poseł, mecenas Giertych pytał mnie o znajomości z panem Kralem. To ja bym mógł dzisiaj zapytać pana mecenasa, posła Giertycha, wiceszefa klubu Koalicji Obywatelskiej, czy wtedy kiedy mnie pytał o moje znajomości... A nie ma ich żadnych, bo nie ma żadnych telefonów, maili, nie było żadnych spotkań. Do dyspozycji jest także mój telefon, można go przejrzeć, sprawdzić bilingi, są służby, jest prokuratura. Wtedy też to deklarowałem. Do dzisiaj nikt tego nie zrobił. Być może państwo macie - ja tego nie wiem - jakiś podsłuch i doszliście do wniosku, że bez sensu to sprawdzać, bo nic tam nie ma. Bo rzeczywiście tam nic nie ma. Natomiast pytanie jest zasadnicze: Od kiedy w tej sprawie w kontakcie jest wiceszef klubu Koalicji Obywatelskiej pan Roman Giertych, czy działa tam pro bono, jak twierdzi, czy są jakieś inne kwestie finansowe? Bo jeżeli są kwestie finansowe, to sam pan premier Donald Tusk twierdzi, że to są pieniądze ruskiej mafii.

Dzisiaj pana Giertycha nie ma. Chciałem też zauważyć zmianę przedstawiciela Koalicji Obywatelskiej, który prezentował stanowisko tego klubu, bo ostatnio był taki energiczny, nawet rozentuzjazmowany pan poseł Nitras, ale, jak rozumiem, po tej krytyce wobec pana posła Giertycha, że nie powinien angażować się w tę sprawę jako poseł z powodów etycznych, został od tej sprawy odsunięty.

Ciekawe macie standardy, że nawet Sławomir Nitras, z którym mnie nie łączy właściwie nic, ale tutaj podzielam jego zdanie, został odsunięty tylko dlatego, żeby utorować Romanowi Giertychowi drogę do tej krucjaty przeciwko opozycji i przeciwko prezydentowi.

(Poseł Krystyna Skowrońska: Był sprawozdawcą, nie klubowy.) (Dzwonek)

To nawet sprawozdawcą. Dzisiaj już sprawozdawcą nie był, tak że rozumiem, że zadecydowaliście państwo, żeby tym sprawozdawcą po prostu nie był.

Trochę straszno, trochę śmieszno, bo mówię tutaj o rzeczach, do których państwo przywiązywaliście wagę, które nie mają właściwie żadnego znaczenia w tej sprawie, ale pokrótce chciałbym się odnieść, po prostu dla uczciwości i pokazania absurdalności państwa twierdzeń, do zarzutów. Natomiast jest rzecz, która jest twardym faktem. Państwo, stając na tej mównicy, mówicie o swojej trosce o Polaków, obywateli, pokrzywdzonych, poszkodowanych aferą Zondacrypto. Mówicie, jak państwu zależy na czasie - zegarki, odmierzany czas, dlaczego pan prezydent wetuje. Szanowni państwo, chyba najlepszym dowodem państwa obłudy w tej sprawie - mówię to z wielką przykrością, bo faktycznie ludzie zostali pokrzywdzeni - jest to, że weto prezydenta zostało złożone już bardzo dawno temu. 1 lipca...

(Poseł Jarosław Urbaniak: 1 grudnia.)

1 lipca było posiedzenie komisji, panie przewodniczący, niech pan posłucha do końca - zwracam się do pana przewodniczącego Urbaniaka. 1 lipca było posiedzenie komisji, a więc jeszcze przed wakacjami sejmowymi, które rozpoczęło etap rozpoznawania wniosku, a więc weta pana prezydenta. 1 lipca. Po tym posiedzeniu było kolejne posiedzenie i w lipcu było jeszcze jedno posiedzenie. I mimo że państwo mówicie o czasie, mówicie o tym, jak państwu zależy, żeby tę ustawę uchwalić, mimo że mówicie, jak, i przekonujecie, że trzeba to weto odrzucić, ani na drugim, ani na trzecim posiedzeniu Sejmu w lipcu, a więc przed wakacjami sejmowymi, nie zrobiliście z tym nic. Wiecie państwo dlaczego? Dlatego że w tym czasie swoją misję najwidoczniej wykonywał Roman Giertych, tylko po to, żeby po wakacjach wrócić do tej sprawy. I nie chodzi o dobro obywateli, nie chodzi o poszkodowanych Polaków. Chodziło o to, żeby podczas dyskusji nad kolejnym rozpoznaniem trzeciego już weta dotyczącego tej samej ustawy mieć jakieś dodatkowe argumenty. I te argumenty miał przynieść Roman Giertych. Tylko potknęliście się państwo o własne nogi. Nagle okazuje się, że nie ma zgody w waszym klubie co do oceny tych postępowań. Nagle okazuje się, że w różnych eventach biorą udział przedstawiciele państwa ugrupowania, sponsorowanych przez Zondacrypto. Nagle okazuje się, że telewizja, która państwa wspiera, brała również grube miliony złotych za reklamy emitowane przez Zondacrypto. To wszystko jest jakby w poprzek państwa narracji.

A ja w imieniu pana prezydenta bardzo spokojnie jeszcze raz zachęcam państwa: zamiast bić głową w mur... Bo jutro, jak się popatrzy na stanowiska poszczególnych klubów, po raz kolejny polegniecie. Po raz kolejny polegniecie. Będziecie mówić, nie wiem, czwarty raz, piąty. Jedna z pań senator, chyba państwa kandydatka dzisiaj w Krakowie, kiedy toczyła się dyskusja nad projektem prezydenckim w Senacie, mówiła, że będziecie nawet i osiem razy to składać. Gdzie tu jest dobro obywatela? Gdzie tu jest troska o to, żeby tę sprawę zabezpieczyć? Gdzie tu jest próba szukania konsensusu?

(Poseł Krystyna Skowrońska: Bo jest projekt kiepski prezydenta. Tego pan nie rozumie.)

(Głos z sali: Kultury, kobieto.)

Gdzie tu jest jakaś rozmowa na temat tego, jak wyjść z tego impasu?

Jeżeli więc państwo mówicie... Myślę, że to jest mocno nieetyczne, dalece nieetyczne, wycierać sobie usta troską o dobro obywateli, a z drugiej strony w sposób absolutnie cyniczny odwlekać rozpoznanie weta przez cały lipiec, przez cały sierpień, czekać, bo być może Giertych z Żurkiem coś przyniosą, a wtedy dołożymy PiS-owi, Konfederacji i prezydentowi Nawrockiemu. Tylko wam to nie wyszło, szanowni państwo. (Oklaski)

(Poseł Krystyna Skowrońska: Jak to nie wyszło? Wytłumaczcie się z tego.)

To nie my musimy się tłumaczyć, szanowna pani przewodnicząca, pani poseł Skowrońska.

(Poseł Marzena Anna Machałek: Wy się tłumaczcie, czemu ustawy nie ma. Powinna być inna ustawa.)

Wytłumaczyć powinniście się państwo. Dlaczego? Dlatego że odpowiedzialność za państwo, za jego funkcjonowanie, za Policję, prokuraturę, służby specjalne jest po państwa stronie, w sposób szczególny po stronie pana premiera Donalda Tuska.

Jeżeli premier - jeszcze raz to powtórzę, już teraz bardzo spokojnie, bo być może to do tych państwa, którzy macie jeszcze odrobinę uczciwości i sumienia w sobie, przemówi - premier Donald Tusk z tego miejsca 5 grudnia mówił o zagrożeniach, bardzo poważnych zagrożeniach, i przez cały grudzień, ale także styczeń, luty, marzec i do połowy kwietnia...

(Poseł Janusz Cichoń: Nie dotarło.)

...nie zostało wszczęte żadne śledztwo w tej sprawie, to co w takim razie robiło państwo? Dlaczego nie działał minister sprawiedliwości, prokurator generalny? Dlaczego nie działali prokuratura, służby specjalne, Policja, minister finansów? Dlaczego tego nie robiliście? To jest najbardziej zasadne pytanie. Bo jeżeli wszczęcie śledztwa następuje 17 kwietnia, to znaczy, że albo premier 5 grudnia z tego miejsca w sposób świadomy kłamał, bo nie było żadnych materiałów, albo było odwrotnie. To znaczy, że premier miał materiały, służby dostarczały te materiały, tylko prokuratura i inne służby państwa podległe premierowi i państwa rządowi, który popieracie, nie działały. I w tym czasie Polacy zostali oszukani.

Jak to się dzieje, że za waszych rządów dwa razy są umarzane śledztwa w sprawie Zondacrypto?

(Poseł Jarosław Urbaniak: Ziobro jest za waszych rządów.)

Jeszcze raz powtórzę: kwiecień 2023 r. To nie jest kwestia ministra Ziobry, tylko to jest kwestia ministra Bodnara. A później luty 2025 r. to znowu nie jest kwestia rządu Prawa i Sprawiedliwości, tylko waszego rządu. Te fakty są dla was porażające. One, gdyby nie ochrona medialna, gdyby nie kartel medialny i kłamstwa, które są w przestrzeni publicznej, zmiotłyby ten rząd. (Oklaski)

(Poseł Marzena Anna Machałek: To prawda.)

Tylko wy odwracacie sytuację i próbujecie zasłaniać się dbałością o dobro obywateli i Polaków, zasłaniać swoją nieudolność, brak działania.

Kolejna rzecz. Jak można zarzucać rządowi Zjednoczonej Prawicy, że nie podjął działań i nie doprowadził do uchwalenia ustawy między czerwcem, właściwie można powiedzieć: lipcem, bo rozporządzenie weszło w życie 29 czerwca, czyli w ciągu, powiedzmy, pół roku z górką? To jest zarzut, że Prawo i Sprawiedliwość, Zjednoczona Prawica czy rząd Mateusza Morawieckiego nie zrobili w tej sprawie nic. Wiecie państwo, ile wam zajęło uchwalanie tej ustawy bez wet prezydenta? Prawie 2 lata, czyli od grudnia 2023 r. do listopada 2025 r.

(Poseł Krystyna Skowrońska: Bo nic nie było przygotowane.)

Gdybym był nieuczciwy, tak jak państwo, mógłbym teraz zapytać: Na co czekaliście? Czy czekaliście, aż Zondacrypto się rozkręci, te deale będą realizowane, Polacy zostaną poszkodowani? Nie wiem, dlaczego tak długo pisaliście tę ustawę. Nie wiem dlaczego.

Powinienem jednak zadać pytanie i je zadam, panie ministrze. Pan mówi: ja nie uczestniczyłem w tym spotkaniu. Ale to nie zostało zdementowane. Być może pan nie uczestniczył. Chodzi o niejawne posiedzenie z udziałem Zondacrypto. Przecież państwo nawet mówiliście o tym, że konsultowano tę ustawę z przedstawicielami Zondacrypto. Jak to jest, że chyba jeszcze w listopadzie konsultujecie tę ustawę, a 5 grudnia... Konsultowaliście? No, konsultowaliście. Konsultowaliście tę ustawę z przedstawicielami Zondacrypto. Jeżeli było tak strasznie, jeżeli były takie zagrożenia, to nie wiem, dlaczego nie rozmawialiście z premierem, nie rozmawialiście z ministrem Siemoniakiem. Czy nie było przepływu informacji? Ja tego nie wiem, bo nie jestem w tym rządzie, ale zasadne jest pytanie, jak to możliwe, że konsultujecie to z Zondacrypto, po niedługim czasie wychodzi tutaj premier i roztacza katastroficzne wizje, a później przez kolejne miesiące nic się nie dzieje. Naprawdę, szanowni państwo, tego nie da się obronić. Jeżeli uważacie, że są politycy prawicy, których należy w tym zakresie prześwietlić, to róbcie to. Jeżeli uważacie, że trzeba prześwietlić mnie, to zróbcie to. Ja nie mam nic do ukrycia. Problem jest taki, że premier znowu mówił w grudniu, i dzisiaj państwo to powtarzacie, o jakichś domniemanych przestępstwach. Mijają kolejne miesiące i osoby o tych nazwiskach, które się pojawiają, nie mają zarzutów. Nie ma zatrzymań, nie ma tymczasowych aresztowań. Co się dzieje?

W tym czasie człowiek, który przez państwa i przez pana premiera Tuska był określany jako tak naprawdę realizator interesów rosyjskich mafii, nagle staje się dla was bohaterem. Nagle uzyskuje obrońcę w postaci Romana Giertycha. Nagle pan Kral staje się de facto instrumentem do tego, żeby atakować opozycję. Czy wam tak po prostu nie wstyd? Oczywiście to jest rola Romana Giertycha jako adwokata. Ja też jestem adwokatem. Myślę jednak, że powinniśmy postawić pytanie, a Polacy sobie na nie odpowiedzą: Jak to jest, że Roman Giertych znajduje tyle atencji, czasu i zrozumienia, żeby bronić Krala, a nie znajduje atencji, czasu i zrozumienia, żeby np. reprezentować poszkodowanych w tej sprawie? (Oklaski) Jak to jest? Nie wstyd państwu? Ten człowiek, który mnie pytał, który pytał publicznie prezydenta i inne osoby, dzisiaj ma chyba najlepszy kontakt z panem Kralem. Można zadać pytanie, czy to jest pro bono, bo przepisy o adwokaturze mogłyby być różnie interpretowane.

Pan poseł Ćwik mówił, tak jak pan poseł, o obszerności ustawy. Tak, ta ustawa mogłaby być mniejsza. Jako szef Kancelarii Prezydenta dysponuję zasobem ok. 600 urzędników. W Ministerstwie Sprawiedliwości jest 1,2 tys. osób. Nie wiem, ile jest w Ministerstwie Finansów. Nie możemy porównywać sił, środków, którymi dysponuje prezydent i Kancelaria Prezydenta, do sił, środków i możliwości kadrowych, którymi państwo dysponujecie. Wam zajęło to 2 lata. Oczekujecie, że Kancelaria Prezydenta zrobi to błyskawicznie, zupełnie w oderwaniu od państwa projektu. Nie. Chcieliśmy skorzystać, skorzystaliśmy z tego projektu po to, żeby wyciągnąć rękę, po to, żeby porozmawiać koncyliacyjnie, po to, żeby zamknąć tę sprawę i zacząć zajmować się poważnymi sprawami, a nie politycznym teatrem. Nie mówię do pana, bo pewnie to nie była pana decyzja, panie ministrze. Decyzję podejmowali pan premier czy ministrowie konstytucyjni. Prawda jest taka, że jedyne, na czym wam zależy, to rozgrywanie tego politycznego spektaklu.

Jutro, mogę to powiedzieć, nastąpi kolejna porażka Donalda Tuska. Niestety będzie to też porażka Polaków, bo zamiast przyjąć rozwiązania, wolicie bić polityczną pianę. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Głos z sali: Brawo!)

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o rynku kryptoaktywów (druki nr 2710, 2742)

Miasta w tym wystąpieniu: JarosławKraków

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 19:30) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu