Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Bronisław Foltyn

27.05.2026, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Elitarna kasta, której należą się specjalne prawa i przywileje, sięga po kolejne pieniądze z naszych podatków. Mowa o artystach, którzy za wysługiwanie się władzy oczekują konkretnej rekompensaty. Przypomnę, że w ostatnim czasie uśmiechnięta koalicja nałożyła na Polaków specjalny podatek - ukryty w cenie telefonów, tabletów i laptopów. Wejdzie on jesienią i zmusi nas do zapłacenia "artystom" ponad 200 mln zł rocznie.

Ale przecież opłata reprograficzna to tylko jeden z drobnych elementów patologii w finansowaniu - jak śpiewał Kazik - artystycznych prostytutek władzy. Mamy przecież uznaniowy system grantów, poprzez który ministerstwo kultury rozdaje co roku ok. 500 mln zł swoim pupilom. Mamy patologie w OZZ-ach. Mamy system stypendialny, którego najsłynniejszym ostatnio beneficjentem jest niejaki Jaś Kapela - człowiek, który da sobie obić gębę w klatce za pieniądze, ale za kasę napisze też musical.

Ale to nie koniec. Teraz czas na dopłaty do ZUS dla "leniwych artystów". Okazuje się, że w tym samym czasie, kiedy 18 mln Polaków pracujących na etacie i prowadzących firmy głowi się i ciężko pracuje, żeby zarobić na życie, osiągnąć choćby minimalną krajową i opłacić od tego wszystkie obowiązkowe składki, "artyści" dostaną kolejny bonus. Najnowszy projekt Donalda Tuska wprowadza zasadę, zgodnie z którą, jeśli jakiemuś "leniwszemu artyście" nie chce się pracować, to wy, czyli reszta pracujących Polaków, musicie dopłacić mu do ZUS i składki zdrowotnej. Szacuje się, że dopłaty dla ok. 60 tys. "leniwych artystów", którym rzekomo nie chce się pracować, wyniosą ok. 400 mln zł rocznie.

Ale przecież to nie wszystko. Skoro od teraz będziemy dopłacać tej bandzie "leniwych artystów" do składek ZUS-owskich, to w niedalekiej przyszłości uzyskają oni dzięki temu emerytury. De facto będziemy więc również finansować ich świadczenia emerytalne. Jak wiadomo, pieniędzy w ZUS nie ma, więc każdy, kto nie płaci składek emerytalnych, a mimo to uzyska emeryturę, będzie pomniejszał świadczenia tych, którzy składki płacili regularnie. Uśmiechnijcie się! Cieszycie się, że będziecie musieli przymusowo płacić składki za "leniwych artystów", a potem oni - w podziękowaniu - obniżą wam wysokość waszej emerytury?

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 02:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu