Przejdź do treści
11°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Bartłomiej Pejo

29.05.2026, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej trwa dyskusja poświęcona 90. rocznicy deportacji obywateli polskich na Wschód. To ważny moment pamięci o jednej z najbardziej tragicznych kart naszej historii, ale także moment, w którym powinniśmy zadać sobie pytanie, czy państwo polskie rzeczywiście wywiązało się ze swoich obowiązków wobec zesłańców i ich potomków.

90 lat temu rozpoczął się dramat tysięcy polskich rodzin wywożonych na Sybir i do odległych republik Związku Sowieckiego. Ludzie byli brutalnie odrywani od swoich domów, pakowani do bydlęcych wagonów i transportowani tysiące kilometrów w nieludzkich warunkach. Trafiali do Kazachstanu, na Syberię, do Archangielska, Workuty czy Kraju Ałtajskiego. Wielu z nich nie przeżyło głodu, chorób i niewolniczej pracy. Dzieci umierały z wycieńczenia, a całe rodziny ginęły tylko dlatego, że były Polakami. To jedna z największych tragedii w historii naszego narodu.

Skandalem jednak jest to, że po tylu dekadach dziesiątki tysięcy potomków zesłańców nadal pozostają daleko na Wschodzie, na tej samej nieludzkiej ziemi. Wciąż żyją ludzie, którzy czują się Polakami, pielęgnują polską kulturę, język i pamięć o ojczyźnie swoich przodków, a mimo to od lat nie mogą doczekać się realnej pomocy ze strony państwa polskiego. Żyją jeszcze ostatni świadkowie tamtych wydarzeń. Ostatni zesłańcy. To upokarzające dla państwa polskiego, że ci ludzie przez całe życie marzyli o powrocie do ojczyzny, a Polska przez dekady nie była w stanie zapewnić im godnego powrotu do macierzy.

Tym bardziej trudno zrozumieć sytuację, w której państwo polskie potrafi otwierać się na coraz większą liczbę cudzoziemców z odległych kręgów kulturowych, a jednocześnie od lat nie rozwiązuje problemu repatriacji własnych rodaków ze Wschodu. Ci ludzie nie są obcy. To potomkowie obywateli II Rzeczypospolitej, ofiar sowieckiego terroru, którzy mimo dekad prześladowań zachowali polską tożsamość.

Polska ma wobec nich moralny obowiązek. Dlatego potrzebujemy realnego przyspieszenia repatriacji, uproszczenia procedur, zwiększenia wsparcia mieszkaniowego i systemowej pomocy dla rodzin wracających do kraju. Nie wystarczą uroczyste przemówienia i rocznicowe deklaracje. Potrzebne są konkretne działania.

Pamięć o Sybirakach nie może ograniczać się do składania kwiatów raz w roku. Prawdziwym testem naszej narodowej solidarności jest to, czy potrafimy sprowadzić do ojczyzny tych, którzy przez pokolenia pozostali jej wierni mimo cierpienia, wygnania i zapomnienia.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 08:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu