Wystąpienie: Michał Połuboczek
29.05.2026, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druk nr 1811).
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś poselski projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, druk nr 1811.
Już na wstępie chcę jasno powiedzieć, że Klub Parlamentarny Konfederacja składa wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Dlaczego? Ponieważ jest to kolejny projekt oparty na przekonaniu, że dobrobyt można zadekretować ustawą. Niestety gospodarka nie działa w ten sposób. Ustawą można nakazać przedsiębiorcom ponoszenie wyższych kosztów, ale nie da się ustawą stworzyć nowych pieniędzy.
Projektodawcy proponują wyłączenie z płacy minimalnej kolejnych składników wynagrodzenia, takich jak dodatki funkcyjne, premie, nagrody oraz inne dodatki. W praktyce oznacza to wzrost kosztów zatrudnienia dla tysięcy przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych. Co szczególnie istotne, sami autorzy projektu przyznają w uzasadnieniu i ocenie skutków regulacji, że proponowane rozwiązania mogą prowadzić do ograniczania zatrudnienia. Mamy więc do czynienia z projektem, który pod hasłem ochrony pracowników może doprowadzić do utraty miejsc pracy przez część z nich.
Najbardziej ucierpią małe i średnie przedsiębiorstwa. Duża międzynarodowa korporacja poradzi sobie z dodatkowymi kosztami. Problem będą miały rodzinne firmy, lokalne zakłady produkcyjne, firmy transportowe, handlowe i usługowe, które już dziś funkcjonują pod presją rosnących kosztów energii, składek, podatków i biurokracji. Każdy przedsiębiorca stojący przed dodatkowymi kosztami ma tylko kilka możliwości: podnieść ceny, ograniczyć inwestycje, zrezygnować z nowych miejsc pracy albo zmniejszyć zatrudnienie. W każdym z tych przypadków cierpi gospodarka i konsumenci.
Projekt przewiduje również znaczące zaostrzenie sankcji wobec pracodawców. Wyższe grzywny, nowe wykroczenia, nowe obowiązki administracyjne. To kolejny przykład filozofii rządzenia poprzez nakazy, zakazy i kary zamiast tworzenia warunków do rozwoju przedsiębiorczości.
Wysoka Izbo! Szczególnie niepokojące jest to, że sami projektodawcy przyznają, iż nie dysponują pełnymi danymi dotyczącymi skutków dla sektora prywatnego. Chcą więc narzucić całej gospodarce kosztowne rozwiązania, nie posiadając rzetelnej wiedzy o ich rzeczywistych konsekwencjach. Jeszcze bardziej wymowny jest fakt, że według oceny skutków regulacji projekt oznacza miliardowe dodatkowe koszty dla sektora finansów publicznych. Ostatecznie rachunek za te pomysły i tak zapłacą podatnicy.
Konfederacja stoi na stanowisku, że wzrost wynagrodzeń powinien wynikać ze wzrostu produktywności, inwestycji i rozwoju przedsiębiorstw, a nie z coraz bardziej kosztownych regulacji administracyjnych. Jeżeli chcemy, aby Polacy zarabiali więcej, powinniśmy obniżać podatki, zmniejszać koszty pracy, upraszczać przepisy i likwidować bariery dla przedsiębiorczości. To jest droga do trwałego wzrostu wynagrodzeń. Projekt z druku nr 1811 prowadzi natomiast w przeciwnym kierunku. Oznacza wyższe koszty pracy, większe obciążenia dla przedsiębiorców, ryzyko ograniczenia zatrudnienia, wzrost cen oraz dodatkowe obciążenie finansów publicznych.
Dlatego w imieniu Klubu Poselskiego Konfederacja składam wniosek o odrzucenie projektu ustawy z druku nr 1811 w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druki nr 1811)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

