Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Paweł Jabłoński

29.05.2026, godz. 12:43, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2025 wraz ze sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druki nr 2472 i 2534).

Dziękuję.

Pani Marszałek! Panie Rzeczniku! Wysoki Sejmie! Zacznę od tego, co mówiła przed momentem sprawozdawczyni o roli rzecznika praw obywatelskich. Rzeczywiście jego zasadniczym zadaniem jest stanie na straży wolności i praw. To powoduje, że rzecznik powinien być dla rządu organem z racji swej istoty uciążliwym, organem, który cały czas wskazuje na to, co należy naprawić, co w państwie działa źle. Pamiętam, że jak pan rzecznik został wybrany, to w pierwszych latach urzędowania, kiedy rządził obóz Prawa i Sprawiedliwości, wywiązywał się z tej roli. Często się być może nie zgadzaliśmy, ale pamiętam, że pan rzecznik wtedy był dla rządu Prawa i Sprawiedliwości bardzo surowy.

Jeżeli chodzi o to dzisiejsze wystąpienie, to oczywiście dotyczy ono formalnie informacji za rok 2025, ale pan rzecznik łaskaw był tutaj mówić także o sytuacji obecnej. Mówił pan o sędziach Trybunału Konstytucyjnego, o stanie obecnym. Dlatego pozwolę sobie rozszerzyć to wystąpienie, bo tak naprawdę jest to też podsumowanie pańskiej 5-letniej kadencji, która zbliża się do końca. Jak rozumiem, pan rzecznik nie będzie kandydował ponownie. Nie mam żadnych wątpliwości, że ta rządowa większość będzie chciała wybrać kogoś, kto będzie jeszcze mniej trudny dla tej władzy. Panie rzeczniku, to wszystko jednak nie powoduje, że ta ocena w pańskim przypadku może być jednoznacznie pozytywna. Stwierdzam to z przykrością, bo liczyłem na dużo więcej, jeśli chodzi o pana rolę.

Nie bez kozery zacząłem od przypomnienia tego, co było na początku, bo w raportach, w informacjach rocznych za 2022 r. i 2023 r. był pan niezwykle surowy. Dużą część pańskiego wystąpienia poświęcił pan kwestii prawa do sądu, ochrony tej jednej z podstawowych wolności jednostki, tego prawa, które gwarantuje art. 45 konstytucji.

W tamtych swoich raportach, informacjach rocznych wskazywał pan, że jest on masowo naruszany m.in. przez to - otwieram sobie tutaj informację za rok 2022 - że jest masowa praktyka delegowania sędziów przez ministra sprawiedliwości. Zacytuję to, co pan wtedy pisał: Obecna podwójna rola ministra sprawiedliwości będącego jednocześnie prokuratorem generalnym w związku z powierzonymi ministrowi sprawiedliwości nieograniczonymi, nieprzejrzystymi i niepodlegającymi żadnej kontroli kompetencjami do delegowania sędziów narusza konstytucyjną zasadę podziału władz. Swobodne, nieograniczone korzystanie z mechanizmu delegowania sędziów narusza konstytucyjne kompetencje prezydenta RP do powoływania sędziów, co przekłada się z kolei na naruszenie prawa do rozpatrzenia sprawy przez sąd posiadający przymioty niezależności, niezawisłości i bezstronności.

Tak pan pisał, panie rzeczniku, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. A dzisiaj? Co się zmieniło w tym zakresie? Minister sprawiedliwości dalej jest prokuratorem generalnym, dalej deleguje sędziów i odwołuje prezesów sądów - masowo, bez zgody kolegiów, bez zgody Krajowej Rady Sądownictwa. Jak sędzia wyda orzeczenie, które tej władzy się nie podoba, to jest odwoływany, jest przenoszony. Kiedy sędzia Dariusz Łubowski z sekcji zajmującej się międzynarodowym postępowaniem karnym wydał europejski nakaz aresztowania przeciwko politykowi opozycji, wszystko było w porządku, ale kiedy kilka miesięcy później uchylił ten nakaz, to pan minister sprawiedliwości nawet nagrywał specjalne filmiki. Po paru tygodniach pan sędzia został przeniesiony.

Jaka była pana reakcja, panie rzeczniku? Taka jak teraz. Milczał i milczy pan w tych kluczowych sprawach. To jest największy problem: pan z tej roli wywiązywał się doskonale, dopóki rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Mogliśmy się nie zgadzać, ale rzeczywiście był pan bardzo aktywny. A dziś? Czasem coś tam pan półsłówkiem powie o tym, że generalnie są systemowe problemy. Ale ta władza nie ma żadnych problemów z tym, co robi, a pan w zasadzie nie robi nic, żeby tę sytuację zmienić. A jak pan krytykuje, to krytykuje pan poprzednią władzę, krytykuje pan prezydenta, który realnych możliwości wpływu na funkcjonowanie państwa w tym zakresie w zasadzie nie ma.

Przewlekłe postępowania sądowe? Tak, są przewlekłe postępowania sądowe. Od 3 lat Ministerstwo Sprawiedliwości nie ogłasza żadnych konkursów na stanowiska sędziowskie, bo mówi, że jest neo-KRS. Tak mówiło do zeszłego tygodnia, bo teraz jest już neoneo-KRS, wybrana dokładnie w tej samej procedurze. Nagle wszystko jest w porządku.

To jest właśnie przejaw podwójnych standardów. To jest właśnie ten zasadniczy problem, jaki mam z tym sprawozdaniem, z tą informacją roczną i niestety, panie rzeczniku, z całą pana działalnością. To podsumowanie wypada naprawdę fatalnie. Pan przed momentem z tej trybuny mówił o konieczności przestrzegania i wykonywania wyroków trybunałów międzynarodowych. Przede wszystkim trzeba bardzo jednoznacznie podkreślić, że Polska ma obowiązek przestrzegania wiążącego nas prawa międzynarodowego, ratyfikowanych umów międzynarodowych w takim zakresie, w jakim je ratyfikowaliśmy. To nie oznacza, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może nam np. wyłączać stosowanie niektórych norm konstytucyjnych. A do tego dąży orzecznictwo TSUE.

Spójrzmy na te konkretne wyroki. Niedawno był pewien wyrok. Pan rzecznik musi o tym wiedzieć, bo to był wyrok wydany w sprawie, którą zainicjował urząd rzecznika praw obywatelskich. To sprawa o sygn. C-521/21. Co orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej? Otóż orzekł absolutnie jednoznacznie, że nie można wyłączać sędziów tylko na tej podstawie, że zostali powołani na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej przez obecne przepisy. A dokładnie do tego dąży niestety bardzo wielu sędziów. Opowiadał pan o tym, że są testy niezawisłości. Pani sprawozdawczyni też mówiła, że są testy niezawisłości. To bardzo dobrze, że są te testy niezawisłości. Swoją drogą, one są wykorzystywane w jakimś ułamkowym procencie spraw. To nie jest tak, że postępowania sądowe są przez to przedłużane. To jest sprawa obywatela: jak ma zastrzeżenia, to może się domagać wyłączenia sędziego. Może być badana jego niezawisłość. Ale nie może być tak, jest to absolutnie niedopuszczalne, że mamy wyrok wydany w sprawie za morderstwo, nikt nie ma zastrzeżeń co do składu orzekającego na etapie postępowania, a potem sąd wyższej instancji uchyla ten wyrok i wypuszcza mordercę na wolność, bo mu się nie podobało, że sędzia był powołany w niewłaściwej procedurze. Żadnych innych zastrzeżeń nie ma, ale nie lubi tego sędziego, więc uchyla cały wyrok. Morderca może wyjść na wolność. To jest realne...

(Poseł Tomasz Zimoch: Niech pan nie kłamie!)

Bardzo proszę, panie Zimoch, żeby pan teraz posłuchał, bo mówię to także do pana jako członka Krajowej Rady Sądownictwa, który pobierał diety z tej Krajowej Rady Sądownictwa, jednocześnie ją atakując.

(Głos z sali: Cicho! Cicho!)

Wicemarszałek Dorota Niedziela:

Bardzo proszę państwa o uspokojenie dyskusji.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Panie pośle Zimoch, bardzo proszę.

(Poseł Antoni Macierewicz: Ty kłamiesz!)

Poseł Paweł Jabłoński:

Dziękuję, pani marszałek, za uciszenie pana posła Zimocha, bo to, co pan poseł Zimoch robi w tej chwili, jest symptomatyczne.

(Poseł Tomasz Zimoch: Bo kłamiesz!)

Kiedy Krajowa Rada Sądownictwa była ukształtowana według dokładnie tych samych przepisów, tych przepisów, na podstawie których wybieraliśmy ją na poprzednim posiedzeniu Sejmu - zresztą głosował pan za, panie Zimoch - to była to zła rada. Ale jak zostali wybrani sędziowie zrzeszeni w kilku stowarzyszeniach, w Iustitii, w Themis, to teraz to już jest prawdziwa rada sądownictwa. To jest właśnie ta hipokryzja.

(Wypowiedź poza mikrofonem) (Dzwonek)

Może pan krzyczeć, może pan się tam różnymi gestami posługiwać. Nikt tego nie zakrzyczy, bo takie są fakty.

(Poseł Tomasz Zimoch: Kłamie pan!)

(Poseł Antoni Macierewicz: A ty oszukujesz.)

Faktem jest konstytucja, faktem jest ustawa i faktem jest ten wyrok Trybunału Sprawiedliwości, który przed momentem przytoczyłem.

(Poseł Sławomir Ćwik: Za chwilę panu fakty przytoczę.) (Dzwonek)

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska)

Wicemarszałek Monika Wielichowska:

Panie pośle Ćwik...

(Poseł Tomasz Zimoch: Z którego roku?)

Panie pośle Zimoch...

Poseł Paweł Jabłoński:

Pan poseł Zimoch pyta, z którego roku jest ten wyrok. Z 2026 r., szanowny panie.

(Poseł Tomasz Zimoch: A sprawozdanie dotyczy którego roku?)

Dokładnie, panie pośle Zimoch, z 24 marca tego roku.

(Poseł Tomasz Zimoch: A którego roku dotyczy to sprawozdanie?)

Na wniosek rzecznika praw obywatelskich...

Wicemarszałek Monika Wielichowska:

Ja bardzo przepraszam, panie pośle.

Panie pośle Zimoch, bardzo proszę o wyciszenie emocji, bo użyję regulaminu. To nie jest dyskusja panów posłów. To jest wystąpienie pana posła Pawła Jabłońskiego i na tym się skupmy, dobrze?

Panie pośle, bardzo proszę.

Poseł Paweł Jabłoński:

Bardzo dziękuję, pani marszałek.

Ale nie dziwię się tym emocjom pana posła Zimocha, bo on jest członkiem tej rady sądownictwa. Otrzymuje z tej rady sądownictwa bardzo wysokie wynagrodzenie, a jednocześnie dotychczas ją atakował. A teraz, gdy jest wybrana według dokładnie tych samych przepisów, nic się przecież nie zmieniło w polskim prawie, to nagle jest legalna. Dlaczego? Dlatego że zostali wybrani sędziowie z innego środowiska. Tylko to się zmieniło, nic więcej. Ale przez ten patologiczny konflikt, który kreuje wąska, krzykliwa niestety, tak jak pan poseł Zimoch, wpływowa niestety grupa sędziów, rzeczywiście prawo obywateli do sądu jest naruszane. Tego mi również, panie rzeczniku, w pańskim sprawozdaniu zabrakło. Pan ten problem całkowicie pominął, a to jest realna przyczyna tego, że obywatele nie mają pewności. Ale nie mają pewności nie dlatego, że prawo jest niepewne. Prawo jest, jakie jest. Prawo zresztą możecie zmieniać - mówię do większości. Ale problem jest taki, że mamy grupę sędziów, która tego prawa nie przestrzega, która to prawo bezczelnie łamie. I ten problem trzeba rozwiązać.

Bardzo liczę na to, że nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego się tego podejmie. Przy wszystkich uwagach na jego temat - różne zastrzeżenia były - ja się cieszę z jednej rzeczy: że mamy dzisiaj publiczną dyskusję na temat tego, kto zostaje powołany do pełnienia urzędu sędziego. Przed rokiem 2017, przed tymi zmianami tak nie było. Obywatele nie wiedzieli, kto jest powoływany. Krajowa Rada Sądownictwa obradowała w zamknięciu. Nie było nawet transmisji. Nie wiedzieliśmy, co się wtedy dzieje.

Kończąc to wystąpienie, chciałem zaapelować do większości rządzącej, bo pan rzecznik wytknął wam kilka rzeczy. Wy się tym oczywiście nie przejmujecie, bo nic realnie tu się nie wydarzyło. Ale są te wszystkie kwestie dotyczące braku publikowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego, dotyczące nadużywania tymczasowego aresztowania. Przegrywacie kolejne sprawy. Prokuratura wczoraj uchylała kolejne środki zabezpieczające. Tutaj były takie opowieści, że coś trzeba rozliczyć, że muszą być konsekwencje. Drodzy państwo, za to, co robicie przez te ostatnie 3 lata, też muszą być konsekwencje. I te konsekwencje na pewno prędzej czy później będą. Ale kluczowe jest to, żeby prawo było napisane i stosowane tak (Dzwonek), żeby obywatele mieli gwarantowane prawo do sądu i inne prawa obywatelskie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2025 (druki nr 2472, 2534)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:43) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu