Przejdź do treści
10°CPowietrze: dobre środa, 23 września 2026 · imieniny: Tekli, Bogusława wschód 06:30 · zachód 18:43
reklama

Wystąpienie: Sylwia Bielawska

29.05.2026, godz. 12:36, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2025 wraz ze sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druki nr 2472 i 2534).

Szanowna Pani Marszałek! Panie Rzeczniku! Wysoka Izbo! Mark Twain powiedział kiedyś, że historia się nie powtarza, ale rymuje. I kiedy tak analizujemy najnowsze, coroczne sprawozdanie rzecznika praw obywatelskich prof. Marcina Wiącka za rok 2025, trudno uciec od wrażenia, że obrona praw człowieka w Polsce to właśnie taka trochę poetycka struktura. Problemy, z którymi Polacy i cudzoziemcy pukają do drzwi Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, nie są idealną kalką lat poprzednich, jednak ich głęboki mechanizm, bezduszność procedur czy systemowe luki brzmią uderzająco znajomo. One znowu po prostu się rymują.

Ale przypomnijmy na początku, czym zajmuje się rzecznik praw obywatelskich. To niezależny i konstytucyjny organ, który stoi na straży praw i wolności jednostki. Oceny jego działalności są często zróżnicowane. Z jednej strony jest chwalony za bezstronność i obronę słabszych, ale z drugiej strony bywa też krytykowany przez środowiska konserwatywne lub liberalne, w zależności od tego, czyje prawa akurat interpretuje i za kim akurat w danym momencie, w imieniu kogo się wypowiada. A przecież podstawową kompetencją rzecznika jest reagowanie na krzywdę zwykłego człowieka w starciu z machiną publicznej władzy, człowieka, który potrzebuje wsparcia.

Skalę tego zjawiska najbardziej obrazują liczby. Tylko w ubiegłym roku do biura rzecznika wpłynęło ponad 25 tys. nowych spraw, pracownicy odbyli ponad 30 tys. rozmów telefonicznych i przyjęli tysiące interesantów nie tylko tutaj, w Warszawie, ale również w biurach terenowych, w Gdańsku, Katowicach, we Wrocławiu. To pokazuje, jak potężne jest zaufanie społeczne do tej instytucji, ale też jak wiele jest w nas niestety poczucia niesprawiedliwości.

Przyjrzyjmy się zatem tym najważniejszym rymom, które prof. Wiącek punktuje w swoim jakże dokładnym, obszernym, ponad 500-stronicowym sprawozdaniu. Pierwszy z nich to paraliż urzędów i przewlekłość postępowań. Rzecznik bije na alarm w sprawie cudzoziemców. W 2025 r. złożyli oni 3992 wnioski, głównie w sprawach legalizacji pobytu. Dlaczego tak się dzieje? Bo system jest kadrowo niewydolny. Co ciekawe, obywatele szukają u rzecznika nie tylko twardych interwencji procesowych, takich jak skargi nadzwyczajne czy kasacje, których w ubiegłym roku rzecznik złożył łącznie ponad 100. W blisko połowie przypadków ludzie szukają po prostu rzetelnej informacji. Zagubieni w gąszczu ciągle zmieniającego się i skomplikowanego prawa chcą dowiedzieć się od rzecznika, jaka jest ich realna sytuacja prawna. To potężne wotum nieufności wobec czytelności systemu prawnego i wobec nas, siedzących tu, na tej sali. Warto też dodać, że przed rzecznikiem ciągle stawia się nowe zadania. Od końca 2024 r. biuro rzecznika przyjmuje zgłoszenia od sygnalistów. W samym roku 2025 wpłynęło ich 690. Urząd ten badał też fundamentalne ludzkie sprawy, takie jak np. dostępność pieczy zastępczej czy realizacja przez gminę obowiązku dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół.

Jednak sprawozdanie rzecznika to nie tylko statystyki. To przede wszystkim mocne, generalne wnioski dotyczące stanu polskiego prawa. I tu pojawiają się trzy ważne kwestie, na które chciałabym zwrócić uwagę. Po pierwsze, kryzys władzy sądowniczej. Prof. Wiącek jasno wskazuje, że bez wdrożenia standardów europejskich trybunałów obywatele nadal będą zakładnikami chaosu zaplanowanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Dziś sprawy ciągną się w nieskończoność z powodu testów niezawisłości i wniosków o wyłączenie sędziów, a człowiek idący do sądu nie może być nawet pewien, czy wyrok, który otrzyma, będzie ostatecznie skuteczny. Potwierdzeniem tego jest bogate orzecznictwo ETPCz i TSUE w sprawach polskich, wskazujące na naruszenie standardów europejskich. Przypomnę tylko, że standardy te są tożsame z treścią prawa do sądu zawartą w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a krajowy porządek konstytucyjny jest komplementarny z wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi. Po drugie, inwigilacja. Służby wciąż zbyt powszechnie korzystają z kontroli operacyjnej, a kontrola sądowa nad tymi działaniami w opinii rzecznika pozostaje iluzją. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego sprzed kilkunastu lat oraz wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Pietrzak i inni przeciwko Polsce wciąż czekają na wykonanie. Po trzecie, osoby z niepełnosprawnościami. Pomimo wprowadzonych zmian nie udało się zniwelować zjawiska długotrwałości postępowań prowadzonych przez wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, dotyczących poziomu wsparcia. Niestety terminy określone przez przepisy są nagminnie przekraczane przez organy orzecznicze.

Podsumowując, można powiedzieć, że sprawozdanie rzecznika za rok 2025 udowadnia, że dopóki nie naprawimy fundamentów sądownictwa, procedur urzędowych, kontroli nad służbami i nie przywrócimy szacunku do ludzkiej godności, historia naszych krzywd nadal będzie się rymować. Zadaniem rzecznika jest te rymy głośno i merytorycznie punktować, ale zadaniem nas wszystkich, a zwłaszcza tych siedzących na tej sali, jest wreszcie to rymowanie przerwać.

Na koniec smutna refleksja. Sprawozdanie to obnaża chaos w polskim sądownictwie będący wynikiem dewastacji dokonanej przez Prawo i Sprawiedliwość, a także paraliżu i braku współpracy ze strony prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który unika naprawy systemu. Pernamentny brak woli politycznej ze strony Pałacu Prezydenckiego, wyrażający się odrzucaniem dialogu i propozycji naprawczych, bezpośrednio konserwuje niestety ten kryzys, a największą cenę za to płacą obywatele.

Kończąc analizę ubiegłorocznego sprawozdania, nie sposób nie dostrzec, że zamyka ono niezwykle ważny wątek w historii tejże instytucji. Prof. Marcin Wiącek przeprowadził urząd rzecznika praw obywatelskich przez wyjątkowo burzliwy i trudny okres polskiego kryzysu ustrojowego. Dziękujemy za to, panie rzeczniku. Ale należy spojrzeć też w przyszłość i stojąc u progu wyboru nowego rzecznika, warto zadać sobie pytanie o nowy impuls dla tej instytucji.

Sprawozdanie rzecznika zostało wygłoszone na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka 12 maja. Odbyła się potem burzliwa, długa dyskusja. Rzecznik odpowiedział na wszystkie pytania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela)

W tej sprawie

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2025 (druki nr 2472, 2534)

Miasta w tym wystąpieniu: GdańskKatowiceWarszawaWrocław

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:36) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 23.09.2026 22:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu