Wystąpienie: Szymon Szynkowski vel Sęk
29.05.2026, godz. 11:29, 58. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec-grudzień 2025 r. (przewodnictwo Danii w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 2422 i 2577).
Pani Marszałek! Szanowni Państwo Posłowie! Panie Ministrze! Pani Przewodnicząca! Litości, naprawdę litości, jeśli chodzi o relacjonowanie tych sukcesów. Jeżeli zrobimy za chwilę, jak pokażę, ich przegląd, nie ma ich wcale w trakcie ostatniego półrocza, w trakcie prezydencji duńskiej. Ale na chwilę cofnijmy się jeszcze do polskiej prezydencji. Tam był całkiem dobry scenariusz, który został przygotowany jeszcze przez rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego. Natomiast państwo po wygranej w 2023 r., powołaniu rządu, wykreśliliście z tego scenariusza najlepsze, najbardziej ambitne fragmenty. Potem zamiast dyrygować tym, co dzieje się na scenie unijnej jako reżyser, skoncentrowaliście się na kostiumach, czyli tych słynnych krawatach, zresztą bardzo ładnych, prezydenckich, na rekwizytach, na pączkach. Nie mieliście żadnego wpływu na to, jak i co na scenie grają aktorzy. Przesłuchiwaliście się temu wszystkiemu jako widz, głównie oklaskujący spektakl fundowany przez Brukselę, czasami trochę wyrażający grymasem twarzy swoje niezadowolenie, bez żadnego wpływu na to, co dzieje się na scenie. Następnie w trakcie prezydencji duńskiej rozparliście się na fotelu widza już w sposób bardzo zdecydowany. Sprawozdanie przedstawione przez pana ministra to nie jest dokument, to jest autoportret rządu, który przegrywa i każe to oklaskiwać jako zwycięstwo. Napisaliście w nim państwo: uczestniczyliśmy, popieraliśmy, postulowaliśmy, ale ani razu nie napisaliście: przeforsowaliśmy, zablokowaliśmy, mieliśmy na coś wpływ. Polska nie współrządziła Europą, była dowożona do Brukseli, by przyklasnąć decyzjom zapadłym w Berlinie i Paryżu. Taka jest smutna rzeczywistość. Ale po kolei.
Jeśli chodzi o klimat, twardy fakt, napisaliście państwo: głosowaliśmy przeciwko celowi 90% na 2040 r. Ale przegraliście to głosowanie, nie umieliście zbudować koalicji państw. Na co tylko mogliście liczyć? Na tak krytykowaną przez was kiedyś Grupę Wyszehradzką. Na te państwa mogliście liczyć. A gdzie Trójkąt Weimarski? Gdzie wszystkie znakomite kontakty? Te państwa głosowały zupełnie inaczej niż Polska. I tak się stało, że pozostaliście z krajami Grupy Wyszehradzkiej. Miara skuteczności tego rządu. Ten sukces to przesunięcie wejścia w życie ETS 2 o rok, na 2028 r. To nie jest żaden sukces, to odroczenie egzekucji o 12 miesięcy. Państwo się chwalicie, że wybiliście zęby ETS 2, a państwo nie wybiliście zębów, tylko przesunęliście co najwyżej wizytę u dentysty. Tak można to podsumować.
Jeśli chodzi o budżet unijny, rząd sam napisał w sprawozdaniu, że w tej chwili w projekcie jest nieakceptowalna regresywność, osłabienie regionów i spójności. Czym zareagował? Postulatem, nie zarysowaniem czerwonych linii. W takich momentach się nie postuluje, tylko mówi się jasno, gdzie jest czerwona linia, za którą czeka potencjalne weto.
Najgroźniejsze słowa tego sprawozdania, panie ministrze: otwartość na nowe zasoby własne Unii Europejskiej. Zatem w praktyce jest to zgoda na zalążek unijnych podatków od: emisji, tytoniu, elektrośmieci, firm. To jest coś, co nie miało miejsca za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy. Państwo wyrażacie otwartość na tego rodzaju nowe rozwiązania.
Polska wieś. To jest serce sprawy. W tym budżecie wspólna polityka rolna przestaje istnieć jako odrębna, chroniona traktatem polityka. Zostaje wrzucona do jednego gigantycznego worka, do takiego mega funduszu zaproponowanego przez Komisję Europejską, który zlewa wszystko w jedno: spójność, rolnictwo, rybołówstwo, dobrobyt, bezpieczeństwo. Co to znaczy? Koniec gwarantowanej koperty rolnej. Dopłaty nie będą już chronione jako osobny filar, staną się jedną z wielu pozycji do przehandlowania w Brukseli. Sztuczka językowa rządu: rural target. Tłumacząc z brukselskiego na polski: cel wydatkowany na obszary wiejskie. Obietnica, że jakaś minimalna część pieniędzy z wielkiego worka trafi na wieś. To nie jest żadne zwycięstwo. To jest najpierw zgoda na wsadzenie rolnictwa do wspólnego worka, a potem chwalenie się wyproszonym okruchem i pokazywanie tego jako sukcesu.
Wreszcie migracja. To ma być rzekomo sztandarowy sukces: 100% zwolnienia ze składki solidarnościowej. Ale przecież tylko na rok 2026. A co w 2027 r., panie ministrze? Co w kolejnych latach? Aha, cisza. Zatem nie ma żadnego zwolnienia na kolejne lata. No właśnie, bo to jest rozwiązanie tylko na ten rok. Co w przyszłych latach? Mamy duże obawy z tym związane, jak będzie to realizowane.
I wreszcie transport drogowy. (Dzwonek) Rząd sam uznał umowę z Ukrainą za niewystarczającą. Zagłosował przeciw, a umowę i tak przedłużono do marca 2027 r. Zatem na koniec podliczmy, bo czas mi się kończy.
(Poseł Krzysztof Truskolaski: Czas się skończył.)
Klimat: przegrana. Budżet: otwartość na unijne podatki zamiast czerwonych linii. Wieś: wrzucona do wspólnego worka. Transport: przegrana. W tle rekordowy deficyt i premier podpisujący w tym tygodniu traktaty w imieniu Polski bez informowania prezydenta RP.
(Poseł Agnieszka Pomaska: Ale kłamstwo.)
Za utraconą zdolność do skutecznych działań dyplomatycznych zapłacą polskie rodziny, polscy rolnicy, polscy przedsiębiorcy. Zapłacimy wszyscy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
W tej sprawie
Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec-grudzień 2025 r. (przewodnictwo Danii w Radzie UE). (druki nr 2422, 2577)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:29) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 08:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

