Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Maria Koc

09.06.2026, godz. 18:47, 59. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Dziękuję, pani marszałek.

Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Relacje pomiędzy Polską a Ukrainą są w ostatnim czasie bardzo napięte. Przyczyną jest nadanie przez prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego imienia bohaterów UPA jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. Stało się to pomimo tego, że Polska konsekwentnie oczekuje od Ukrainy poszanowania prawdy historycznej oraz zaprzestania gloryfikacji struktur odpowiedzialnych za rzeź wołyńską: Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, OUN, i Ukraińskiej Powstańczej Armii, UPA. Sprawa stała się głośna, a o oburzeniu Polaków i o samej rzezi wołyńskiej mówią media na całym świecie.

Są jednak sprawy, które dzieją się w ciszy, a też kładą głęboki cień na współpracę pomiędzy Polską a Ukrainą. Jedną z takich spraw jest kwestia polskiej firmy Control Process, która wybudowała we Lwowie zakład przetwarzania odpadów i po zrealizowaniu 95% inwestycji została po prostu wyrzucona z budowy.

Inną bulwersującą sytuacją z ostatnich dni jest wyrzucenie ze swojej siedziby Zarządu Głównego Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej we Lwowie. Ta zasłużona dla Polski i dla Polaków na Ukrainie organizacja od lat miała swoją siedzibę w kamienicy przy rynku pod numerem 17 we Lwowie. Kiedy przed laty miasto Lwów wynajęło Polakom ten lokal, był on w bardzo opłakanym stanie. Za pieniądze z Polski lokal został starannie wyremontowany, z uwzględnieniem wszelkich uwag konserwatorskich. Ostatnią umowę najmu z miastem towarzystwo podpisało w 2021 r. Czynsz płacili regularnie. Siedziba służyła Polakom do organizacji licznych spotkań, wydarzeń, działań pomocowych. W ostatnim czasie z dnia na dzień miasto wymówiło Zarządowi Głównemu Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zajmowaną od lat siedzibę. Niezwykle bulwersujące jest to, jak poinformowano Polaków o wymówieniu lokalu. Po prostu wetknięto list z wypowiedzeniem w drzwi, bez rozmowy (Dzwonek), bez wyjaśnień, bez zadośćuczynienia, bez okresu wypowiedzenia, bez innej propozycji lokalowej. Tak miasto Lwów potraktowało Polaków, którzy w tym mieście mieszkają, żyją od wieków.

Mam pytania do polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Czy zareagował pan na tę skandaliczną sytuację? Czy w jakikolwiek sposób stanął pan w obronie wyrzuconych z siedziby Polaków we Lwowie? Czy zabrakło panu na to czasu, bo zajęty był pan tworzeniem wpisów na platformie X i nieustannym pouczaniem pana prezydenta? (Oklaski)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 18:47) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 02:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu