Przejdź do treści
16°CPowietrze: bardzo dobre środa, 23 września 2026 · imieniny: Tekli, Bogusława wschód 06:30 · zachód 18:43
reklama

Wystąpienie: Bożenna Hołownia

09.06.2026, 59. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej (druki nr 2550 i 2611).

Stanowisko

Polska, podobnie jak reszta Europy, mierzy się z wyzwaniem demograficznym, które przestało być teoretyczną prognozą, a stało się codziennością ośrodków pomocy społecznej. Starzenie się społeczeństwa wymusza odejście od skostniałych form opieki na rzecz rozwiązań elastycznych, bliskich człowiekowi i jego naturalnemu środowisku. Potrzeba wsparcia w prozaicznych czynnościach, takich jak zakupy czy dbanie o higienę, rośnie w tempie, któremu tradycyjne kadry pomocowe mogą nie podołać.

Odpowiedzią na te realia jest nowelizacja ustawy o pomocy społecznej, która wyznacza nowy kierunek w polityce państwa. Nie mamy tu do czynienia jedynie z techniczną korektą przepisów, lecz także z próbą przebudowania fundamentów systemu. Zmiany te wprowadzają nową dynamikę w relacjach międzyludzkich, przesuwając ciężar opieki z instytucji na lokalną wspólnotę.

Projekt ten sugeruje, że pomoc społeczna przestaje być wyłącznie domeną urzędników. Zaczyna się realnie dostrzegać potencjał drzemiący w kapitale społecznym - w ludziach, którzy mieszkają tuż obok nas. To swoiste uspołecznienie opieki, które ma szansę nadać systemowi bardziej ludzką twarz.

Fundamentem zmian jest wprowadzenie nowej formy wsparcia: usług sąsiedzkich. Przez dekady sąsiedzkie wsparcie opierało się na nieformalnych układach i koleżeńskiej uprzejmości, co często rodziło brak stabilności, zarówno dla podopiecznego, jak i dla opiekuna. Nowelizacja formalizuje pomoc sąsiedzką, co jest krokiem milowym. Dla osób pomagających oznacza to wyjście z próżni i zyskanie systemowego oparcia, a w perspektywie budowanie stabilności finansowej i ubezpieczeniowej. Z perspektywy gminy to potężne narzędzie, choć także wyzwanie: organizacja wsparcia tam, gdzie profesjonalne służby nie docierają lub gdzie ich obecność mogłaby być dla seniora stygmatyzująca.

Konstrukcja prawna usług sąsiedzkich wprowadza rygorystyczne kryteria, które mają zapobiegać nadużyciom. Ustawodawca wprowadził tu również istotny bezpiecznik: opiekunem sąsiedzkim nie może być członek najbliższej rodziny. To wykluczenie nie jest uderzeniem w więzi rodzinne, lecz próbą aktywizacji społeczności lokalnej. Celem jest stworzenie dodatkowej warstwy wsparcia, która nie zastępuje ustawowych obowiązków alimentacyjnych rodziny, lecz je uzupełnia.

Co niezwykle istotne dla podmiotowości podopiecznego, sąsiad opiekun musi zostać zaakceptowany zarówno przez osobę potrzebującą, jak i przez organizatora usług. To kluczowy element budowania zaufania - nikt nie zostanie zmuszony do przyjęcia pomocy od kogoś, kogo nie akceptuje w swojej prywatnej przestrzeni.

Współczesna pomoc społeczna odchodzi od amatorszczyzny na rzecz profesjonalizacji, nawet na poziomie sąsiedzkim. Dlatego nowelizacja wprowadza obowiązek ukończenia szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. To jasny sygnał: bezpieczeństwo podopiecznego jest priorytetem. Jeśli kandydat na opiekuna takiego szkolenia nie posiada, gmina jako organizator jest zobowiązana je zorganizować.

Jedną z największych bolączek dotychczasowego systemu była sytuacja, w której jakość i zakres wsparcia drastycznie różniły się w zależności od zasobności i priorytetów konkretnej gminy. Nowy przepis ma położyć temu kres. Minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego określi w drodze rozporządzenia standard świadczenia usług opiekuńczych, sposób ich monitorowania oraz oceny. Gmina przestaje być jedynie płatnikiem, a staje się organem monitorującym, który musi badać bezpieczeństwo, skuteczność i celowość wsparcia. To przejście od ilości do jakości: system nie tylko ma dostarczyć usługę, ale także musi sprawdzić, czy realnie odpowiada ona na indywidualne potrzeby psychofizyczne człowieka. Jest to koniec epoki pełnej uznaniowości lokalnych urzędników.

Choć usługi sąsiedzkie kradną nagłówki, nowelizacja przypomina, że pomoc społeczna to szeroki ekosystem wsparcia. Interesującym narzędziem walki z ubóstwem są dotacje przedmiotowe do posiłków w barach mlecznych. Co istotne, dotacja ta udzielana jest na wniosek przedsiębiorcy, co pokazuje udany mariaż sektora publicznego z prywatnym w realizacji celów społecznych. Bary mleczne, definiowane jako ogólnodostępne zakłady masowego żywienia, stają się istotnym elementem systemu dożywiania. Katalog przyczyn przyznania pomocy pozostaje szeroki i nowoczesny - od przeciwdziałania bezdomności i przemocy domowej po wsparcie w trudnościach w integracji cudzoziemców. To system, który stara się nadążać za zmieniającym się krajobrazem społecznym kraju. Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej to ambitna próba humanizacji systemu.

Czy formalizacja więzi sąsiedzkich to szansa na autentyczną odbudowę lokalnych wspólnot czy jedynie kolejna biurokratyczna procedura, która zabije spontaniczną życzliwość szkoleniami i oświadczeniami? Osobiście skłaniam się ku optymizmowi - standardy i certyfikacja to cena za bezpieczeństwo najsłabszych. Czas pokaże, czy gminy udźwigną rolę organizatora i monitora, ale kierunek zmian, stawiający na podmiotowość i bliskość, jest jedynym słusznym kierunkiem w obliczu nadchodzącej przyszłości. Klub poselski Polska 2050 zagłosuje za przyjęciem ustawy.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej (druki nr 2550, 2611)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 23.09.2026 15:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu