Wystąpienie: Artur Jarosław Łącki
KO 10.06.2026, godz. 22:00, 59. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na początku był placek - prosty, pszenny, placek pieczony i spożywany we włoskich domach. Z czasem kolejne pokolenia włoskich kucharzy modyfikowały go na różne sposoby. Pojawiały się na nim kolejne dodatki, placek stawał się coraz bogatszy. Jadano go już nie tylko w domach. Znalazł się również w ofercie gospód, szynków, knajp, restauracji oraz wyspecjalizowanych w jego podawaniu lokali zwanych pizzeriami. Bo jak się pewnie państwo domyślali, właśnie o pizzę chodzi. Pizza mimo wszystkich modyfikacji pozostała smacznym, sycącym i prostym daniem, które mógł przygotować praktycznie każdy. Z czasem stała się najpopularniejszym włoskim daniem serwowanym przez miliony pizzerii na całym świecie, również w Polsce.
I wydawać by się mogło, że wszyscy żyli długo i szczęśliwie, bo jedni sprzedawali pizzę, a drudzy ją kupowali i jedli. Owszem, ale do czasu, aż pewne urzędniczki postanowiły w ramach zakupu kontrolowanego w jednym z trójmiejskich lokali zamówić i skonsumować pizzę z krewetkami, po czym ukarały właściciela mandatem w wysokości 2,5 tys. zł za zastosowanie zaniżonej stawki VAT.
Wysoka Izbo! Tak oto doszło do sytuacji, dzięki której kolejny raz było mi dane dogłębnie zrozumieć znaczenie zwrotu: ambiwalentne uczucia. Z jednej strony jako poseł rozumiem dbałość o to, by dochody do budżetu nie były zaniżane przez stosowanie niewłaściwych stawek VAT, ale z drugiej strony jako osoba z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w branży turystycznej i gastronomicznej wiem, jak trudno jest sprostać ustawowym wymogom w tej branży. Oczywiście stopień skomplikowania przepisów w żaden sposób nie usprawiedliwia przedsiębiorcy, ale wydaje się, że przy stwierdzeniu pierwszego takiego wykroczenia wystarczyłoby pouczenie i zobowiązanie do powiadomienia urzędu o usunięciu uchybień, a dopiero przy recydywie należałoby nakładać kary, nawet większe niż ta w Trójmieście.
Kończąc, chcę jeszcze jednoznacznie potępić ordynarny, obraźliwy (Dzwonek), wręcz obrzydliwy wpis pana Stanowskiego o tej sytuacji. Albo pan redaktor stracił kontakt z bazą, albo zamarzyło mu się konkurować z Mateckim w obrażaniu i hejtowaniu ludzi. Hejterom i hejtowi mówimy stanowcze nie. (Oklaski)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 22:00) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 27.09.2026 12:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

