Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Michał Woś

10.06.2026, godz. 13:25, 59. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego (druki nr 2632 i 2654).

Wysoka Izbo! Nie chowajcie się za mundurem polskich funkcjonariuszy, kiedy sami na niego pluliście zdradziecko. (Oklaski) Pluliście na polski mundur.

(Głos z sali: Dzisiaj plujecie.)

To jest prawdziwy akt oskarżenia wobec Marcina Kierwińskiego, wobec jego nieudolności, skrajnej nieudolności w zakresie jego podstawowych obowiązków, które powinien wypełniać. (Gwar na sali, dzwonek) A wy się chowacie za funkcjonariuszami.

(Głos z sali: Kiedy wyrok?)

Sprawa dotyczy Kierwińskiego, a nie funkcjonariuszy.

Wysoka Izbo! Minister spraw wewnętrznych odpowiada za rzeczy fundamentalne: za bezpieczeństwo, za Policję, za granicę, za zaufanie obywateli do państwa. I właśnie dlatego rozmawiamy o odwołaniu Marcina Kierwińskiego. Nie dlatego, że popełnił jeden błąd. Nie dlatego, że zdarzyła mu się jedna wpadka, chociaż rzeczywiście pogłos naród będzie pamiętał i ten wiatr.

(Głos z sali: Przynajmniej nie kradł.)

Raczej jakiś huragan arogancji i nepotyzmu, który teraz nad resortem krąży. Ale, szanowni państwo, dzisiaj rozliczamy rząd, który zmienił polskie bezpieczeństwo w teatr prowokacji, chaosu i zdrady munduru. Tak, zdrady munduru. Bo pod Marcinem Kierwińskim niemal każdy poważny kryzys wygląda dokładnie tak samo. Najpierw mamy problem, potem mamy gigantyczny chaos, a na końcu jakieś tłumaczenia zupełnie bez efektów. I było dokładnie tak wtedy, gdy terroryści weszli do Polski, przez nikogo nie niepokojeni, dokonali sabotażu na linii kolejowej na Lubelszczyźnie, a potem sobie wyjechali. Mówił o tym znakomicie pan poseł Andrzej Śliwka.

(Głos z sali: Śliwka o tym mówił.)

(Głos z sali: Wyjechanie Ziobro.)

Setki pasażerów wielu pociągów mogło ponieść śmierć. I co z tym zrobiliście? Nic. Bez efektu wyjechali. Pewnie śledztwo zawieszone, jak w przypadku sierżanta Sitka. (Gwar na sali, dzwonek)

(Poseł Piotr Adamowicz: Przestań kłamać.)

Potem cała seria fałszywych alarmów bombowych. Drzwi wyważane do domu rodzinnego prezydenta Rzeczypospolitej, do mieszkania jego matki. Prowokacje w mieszkaniu redaktora Sakiewicza, prof. Cenckiewicza, w redakcjach Republiki czy w Polityce.

(Poseł Konrad Frysztak: A jak ktoś z twojej rodziny będzie dzwonił po pogotowie?)

Kajdanki, spektakl, w którym państwo polskie stało się narzędziem prowokacji przeciwko własnym obywatelom. Dopiero gdy weszli do mieszkania matki prezydenta, podjęliście jakieś działania, ale znowu bez efektów.

Granica - o tym było szeroko. Chaos na granicy zachodniej. Abdykacja państwa właściwie. Ale, szanowni państwo, jest jedna, moim zdaniem, najgorsza sprawa. To, że minister Kierwiński nie obronił policjantów nawet przed Klaudią Jachirą, przed posłanką własnego klubu. Pozwolił na to, żeby zaszczuwała policjanta. Szanowni państwo, to jest sprawa, która mówi o ministrowaniu Kierwińskiego więcej niż wszystkie raporty czy konferencje prasowe. Historia policjanta Tomasza Waszczuka. 28 lat służby, 28 lat w mundurze, 28 lat poświęcenia dla Rzeczypospolitej. W czasie kryzysu na granicy białoruskiej wykonywał obowiązujące przepisy, robił to, czego wymagało od niego państwo i czego wymagało od niego prawo.

(Głos z sali: Ile masz zarzutów?)

I został pozostawiony sam. Posłanka Jachira nie wstydziła się tego, że zaszczuła policjanta Tomasza Waszczuka. Powiedziała wprost: absolutnie nie jest mi wstyd. To jest cytat z waszej posłanki i to pokazuje mentalność posłów całej tej koalicji. Gdzie pan wtedy był, panie Kierwiński? Gdzie było pańskie zero tolerancji dla ataków na policjantów? (Oklaski)

(Głos z sali: Zero jest w Stanach.)

(Poseł Robert Kropiwnicki: Obejrzyj Republikę.)

Szanowni Państwo! Minister spraw wewnętrznych ma jeden szczególny obowiązek: chronić autorytet służb, którymi kieruje. Wiemy, że z tym u pana bardzo ciężko. Milczał pan, gdy Jachira niszczyła życie człowieka, który bronił granicy. To nie jest błąd, to jest zdrada munduru w biały dzień. O Piasecznie nie będę szerzej mówił, gdy dowódca gwałcił policjantkę na terenie jednostki, a inni mu polewali, zamiast interweniować.

(Poseł Konrad Frysztak: A co się tam w Rzeszowie działo? Przypomnisz? Jak rządziliście.)

To jest patologia pod nadzorem ministra Kierwińskiego. (Gwar na sali, dzwonek)

I czym zajmował się minister, gdy Polacy oczekiwali skutecznej obrony granic, walki z kryzysem kadrowym w służbach, odbudowy zaufania do państwa? Ideologią LGBT, wprowadzaniem tęczowej rewolucji. Minister zajmował się tym, łamiąc konstytucję, łamiąc ustawę, za pomocą rozporządzenia i wmawiania ludziom, że mężczyzna i mężczyzna albo kobieta i kobieta mogą zawrzeć małżeństwo. Myślę, że w ramach tej tęczowej koalicji zwłaszcza posłom PSL jest z tym wyjątkowo dobrze.

Szanowni Państwo! Akceptacja tego chaosu jest absolutnie skandaliczna i podważa jakikolwiek autorytet państwa. A państwo poznaje się po tym, jak traktuje najsłabszych obywateli. Ministra spraw wewnętrznych poznaje się natomiast po tym, czy potrafi bronić tych, którzy bronią obywateli. Minister Kierwiński nie zdał tego egzaminu. Nie jest niefortunnym szefem resortu, jest dowodem na to, że ten rząd stracił panowanie nad tym, co najważniejsze: nad bezpieczeństwem Polek i Polaków. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Poselski wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego (druki nr 2632, 2654)

Miasta w tym wystąpieniu: Rzeszów

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:25) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 17:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu