Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Andrzej Śliwka

10.06.2026, godz. 12:59, 59. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego (druki nr 2632 i 2654).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

(Poseł odtwarza nagranie z telefonu komórkowego: Służba, poświęcenie to są rzeczy najważniejsze.) (Oklaski)

(Poseł Magdalena Filiks: Ale słabe.)

Tak, panie ministrze Kierwiński, nieobecny panie ministrze Kierwiński. Służba i poświęcenie to są rzeczy najważniejsze. Niestety udowadnia pan, że nie tylko nie panuje pan nad sobą, kiedy dopadnie pana pogłos. Gorsze jest to, że pan nie panuje nad niczym, co wchodzi w zakres państwa kompetencji w rządzie.

Wniosek o wotum nieufności wbrew temu, co mówi koalicja 13 grudnia...

(Głos z sali: Prezes spał do południa 13 grudnia.)

...to nie jest polityczny teatr. Jak państwo próbujecie nam wmówić, że to jest polityczny teatr, widzieliśmy w komisji, gdzie państwo nie mieliście argumentów.

My za pana ministra Kierwińskiego zrobiliśmy rachunek sumienia...

(Głos z sali: Czego?) (Dzwonek)

...którego działania w rządzie można określić jednym słowem: chaos. Pan minister Kierwiński jest człowiekiem chaosem. Chaos w zarządzaniu, chaos w służbach i co najbardziej bulwersujące, chaos w wydawaniu publicznych pieniędzy.

Obywatele wymagają od instytucji państwa pewnych standardów, których nie da się nagiąć pod wpływem bieżącej polityki czy chwilowych emocji. Niestety w pańskim przypadku, panie ministrze Kierwiński, te fundamenty runęły, odsłaniając przerażającą pustkę kompetencyjną. Ta pustka kompetencyjna zagraża stabilności państwa. Nie można budować bezpieczeństwa narodowego na fundamencie amatorszczyzny i doraźnych działań, które w istocie są tylko maskowaniem systemowej niewydolności, nieudolności. Pańska obecność na tym stanowisku stała się symbolem degradacji instytucji, które powinny być oazą profesjonalizmu, a nie areną dla partyjnych rozgrywek i niekontrolowanych kryzysów. Zasiadanie przez pana w ministerialnym fotelu jest zaprzeczeniem słowa: służba.

Kiedy opłacani przez Kreml Ukraińcy z pękającą w szwach kartoteką kryminalną przez nikogo nieniepokojeni przekroczyli granicę polsko-białoruską, wysadzili tory kolejowe i przez nikogo nieniepokojeni wyjechali z naszego kraju, pan minister Kierwiński mówił - cytuję: materiał...

(Poseł Robert Kropiwnicki: Granatnik.)

Cytuję, proszę słuchać: materiał dowodowy jest na tyle bogaty, że on bardzo może pomóc służbom w ujęciu sprawców, a potem ewentualnie dojść do mocodawców. Dalej pan minister Kierwiński mówił: państwo zdało egzamin.

I gdzie są ci sprawcy, panie premierze? Gdzie są ci sprawcy, panie ministrze? Pytają tysiące obywateli. Gdzie oni są? Gdzie są sprawcy zamachu terrorystycznego w Polsce? Pełna indolencja, zupełna amatorszczyzna z waszej strony. Sprawcy wyjechali sobie spokojnie z Polski pod pańskim nosem...

(Głos z sali: Skąd wiesz?)

...panie ministrze Kierwiński, i pod pańskim nosem, panie premierze Tusk. To, co się wydarzyło, nie było tylko niefortunnym incydentem. To był jaskrawy dowód na całkowitą nieszczelność systemu ochrony państwa. Zamiast wziąć odpowiedzialność za ten blamaż, usłyszeliśmy od pana ministra Kierwińskiego pełne buty, arogancji i pogardy zapewnienie o zdanym egzaminie. Mówię zatem i do pana ministra Kierwińskiego, i do pana premiera Donalda Tuska. Jeśli tak wygląda zdany egzamin przez państwo pod państwa kierownictwem, to strach pomyśleć, co oznaczałoby dla nas oblanie tego egzaminu.

(Głos z sali: Rządy PiS-u.)

Żaden minister od lat nie zrobił tyle, by osłabić autorytet służb i Policji, co minister Kierwiński w ostatnich miesiącach.

(Poseł Magdalena Filiks: Macierewicz jest czyj?)

Początek tego roku to afera za aferą w Policji. Libacje alkoholowe, groźne przestępstwa, podejrzenia o gwałt, ukręcenie wypadku komendanta Boronia, ukręcenie innych śledztw. (Poruszenie na sali, dzwonek) Zamiast szkoleń taktycznych i z techniki operacyjnej są prowadzone w komendach wojewódzkich szkolenia z zakresu LGBT. Państwo zajmujecie się sprawami światopoglądowymi. Do czego to doprowadza, wszyscy widzieliśmy w Wielkiej Brytanii, gdy zginął Henry Nowak. Wszyscy to widzieliśmy.

Mówiłem o Policji, ale trzeba też wspomnieć o patologiach, które za pana ministra Kierwińskiego miały miejsce w Służbie Ochrony Państwa. Dodatkowo grożenie śmiercią dziennikarzom, zamykanie niezależnych dziennikarzy, a to tylko kilka historii z ostatnich miesięcy.

(Poseł Magdalena Filiks: Wstydu nie masz, człowieku.)

Co robi minister Kierwiński w takiej sytuacji, szanowni państwo? Wyjaśnia sprawę? Naprawia system? Naprawia służby? Reaguje? Nie. On woli nazywać opozycję hienami. Nad niczym pan, panie ministrze, nie panuje. Nawet teraz nad swoimi emocjami i swoim zachowaniem pan nie panuje. Poprzez dopuszczenie do tak rażących patologii stał się pan bezpośrednim winowajcą kryzysu wizerunkowego, który odczuwa każdy uczciwy funkcjonariusz.

Panie Ministrze! Przez ostatnie miesiące Polacy żyli serialem pod tytułem: Fałszywe alarmy i prawdziwy chaos. Fałszywe informacje przekształciły pańskie służby w narzędzie prowokacji. Dom rodzinny pana prezydenta Karola Nawrockiego. Telewizja Republika. Telewizja wPolsce. Atak na niezależnych dziennikarzy. Wtargnięcie do domu prezesa największej stacji informacyjnej.

(Głos z sali: Jakiej stacji?)

(Poseł Robert Kropiwnicki: Partyjnej.)

Skucie Bogu ducha winnej kobiety przez policjantów, którzy odmówili wylegitymowania się i nie posiadali imienników. Pana służby w tym samym czasie biegają jak w jakimś slapstickowym filmie. To jest niepoważne, panie ministrze. To jest niepoważne, panie premierze. Kiedy trzeba reagować, pan na konferencji prasowej z panem premierem Kosiniakiem-Kamyszem głupkowato śmieszkował, prowokując sprawców do kolejnych ataków. Skoro szef MSWiA lekceważy takie sytuacje, skoro pan daje przyzwolenie na takie sytuacje, to bandyci zacierają ręce. Jednak kiedy trzeba było się zająć bezpieczeństwem Polski, bezpieczeństwem polskich rodzin, pan niezgodnie z polskim prawem i polską konstytucją wprowadza tylnymi drzwiami rewolucję światopoglądową i paramałżeństwa jednopłciowe, zapominając całkowicie o tym, że jest art. 18 polskiej konstytucji, który jasno mówi, że małżeństwem jest związek kobiety i mężczyzny i że jest on pod szczególną ochroną i opieką Rzeczypospolitej. (Oklaski)

Wróćmy jednak do kwestii związanych z fałszywymi alarmami. Zamiast szybkiej, profesjonalnej reakcji z pana strony mamy komunikacyjny cyrk i kolejne slogany. Pan minister, jak można powiedzieć, wyspecjalizował się w zwrocie: sprawy są rozwojowe. Pan jako szef MSWiA miał gwarantować bezpieczeństwo, a dał nam pan teatr absurdu. Panie ministrze, przyznam i powiem panu premierowi, że udało wam się sprawić, że nawet Rosjanie mogą wam pozazdrościć skuteczności w sianiu dezinformacji i paniki. Pańska postawa na konferencjach prasowych oraz pana podszyte lekceważeniem i brakiem powagi zachowania nie psują wizerunku Marcina Kierwińskiego, bo umówmy się, panie ministrze i panie premierze, że nie da się już bardziej zdegradować pańskiego wizerunku. To, co pan robi, to jest policzek dla Rzeczypospolitej i tego panu wybaczyć nie można. Tego obywatele panu nie wybaczą. (Oklaski)

Dopiero podjął pan jakikolwiek ruch, gdy sprawa dotknęła rodzinnego domu pana prezydenta Nawrockiego. Tak pan podjął te działania, że nadal nie wie pan, kto stoi za tymi fałszywymi alarmami, które sparaliżowały instytucje państwa, które wywołały ogólnopolską dyskusję. Podjął pan te pozorowane ruchy, bo pan się po prostu, panie ministrze Kierwiński, przestraszył. Przestraszył się pan jak mały bobas. (Oklaski) Przestraszył się pan tego, co mówiła opinia publiczna. Więcej: nawet wasi usłużni pracownicy mediów z nielegalnie przejętej TVP krytykowali pana, krytykowali was za nieudolność.

Skoro jesteśmy przy nieudolności, to nieudolność to w ogóle pana drugie imię, panie ministrze. Wystarczy spojrzeć na naszą zachodnią granicę.

(Poseł Sławomir Nitras: Odczep się od zachodniej granicy, Śliwko.)

W poprzedniej kadencji pan minister Kierwiński, wtedy poseł, i pan premier Donald Tusk robili wszystko, ażeby nielegalni migranci - a mówiąc bardziej precyzyjnie: bandyci i przestępcy, którzy forsowali naszą wschodnią granicę - wdarli się do Polski. Atakował pan funkcjonariuszy, głosował pan przeciwko zaporze. To byli wtedy dla was biedni ludzie. Wtedy państwo mówiliście: wpuśćcie ich wszystkich. (Poruszenie na sali, dzwonek)

(Głos z sali: Nie kłam.)

(Głos z sali: Kto tak mówił? Nie kłam. Kłamca.)

Dzisiaj, szanowni państwo, bronicie i opłacacie tych, którzy pluli na polski mundur. W nielegalnie przejętych mediach publicznych Kurdej-Szatan jest nazywana bohaterką.

(Poseł Sławomir Nitras: Kto ci dał to wystąpienie?)

(Poseł Katarzyna Maria Piekarska: AI.)

To wszystko jest za waszym przyzwoleniem. To w tej kadencji, to za pana czasów, panie ministrze Kierwiński... Szukam też pana ministra Siemoniaka. O, jest pan minister Siemoniak. Nie chciałbym, żeby pan minister Siemoniak poczuł się urażony tym, że o nim nie wspomnę. (Poruszenie na sali, dzwonek)

(Poseł Cezary Tomczyk: Nie jest to najlepsze wystąpienie świata.)

Pan minister Kierwiński i pan minister Siemoniak wygenerowali kryzys na naszej zachodniej granicy. To, co wydawało się niemożliwe, wam się udało. Nasza zachodnia granica, oddzielająca, chciałoby się powiedzieć, dwa cywilizowane państwa europejskie, stała się miejscem przerzutu nielegalnych migrantów. (Poruszenie na sali)

(Głos z sali: Co ty człowieku opowiadasz?)

Przy bierności pana i pańskich służb Niemcy, nasz partner w NATO i w Unii Europejskiej, przerzucały nam nielegalnych migrantów. (Poruszenie na sali)

(Poseł Robert Kropiwnicki: Bzdury mówisz.)

Takie są fakty. To wszystko, szanowni państwo, spowodowało, że mieszkańcy przygranicznych terenów, działacze społeczni, wolontariusze musieli się zrzeszyć i sami kontrolować granice, bo państwo polskie nie wykonywało swoich podstawowych, elementarnych, konstytucyjnych obowiązków. (Gwar na sali, dzwonek)

(Głos z sali: Tobie się to śniło?)

(Głos z sali: Odlot, odlot.)

(Głos z sali: Wasza hańba.)

(Poseł Robert Kropiwnicki: I to jest wniosek o dymisję.)

Powstanie społecznych patroli to jest, panie premierze, panie ministrze, wniosek o wotum nieufności, obywatelski wniosek o wotum nieufności wobec tego skompromitowanego rządu i osobiście pana ministra Kierwińskiego.

(Poseł Konrad Frysztak: Bąkiewicz ci to napisał?)

Jednak najbardziej uderzające były relacje medialne przedstawiające stanowiska funkcjonariuszy, którzy kibicowali i dziękowali obywatelom, bo sami waszymi decyzjami mieli związane ręce.

(Poseł Robert Kropiwnicki: Nie masz o tym pojęcia.)

Jest jeszcze sprawa powodzi. Nie chciałbym wchodzić w szczegóły, bo mam do dyspozycji jeszcze tylko 3 minuty, ale jest pan tak sprawnym ministrem, panie ministrze, że w ubiegłym miesiącu odbył się protest na rynku w Głuchołazach, w którym brały udział dzieci z klubów sportowych, które nie mają gdzie trenować, ponieważ obiecał pan wyremontowanie boisk, sal i nic pan w tym zakresie kompletnie nie zrobił. Wiem, że z pana luksusowego, wyremontowanego gabinetu i luksusowej limuzyny nie widać problemów zwykłych Polaków, ale to nie znaczy, że ich nie ma. One są, a pan nic w tym zakresie nie robi. (Oklaski, poruszenie na sali)

(Głos z sali: Kłamca.)

(Poseł Magdalena Filiks: Siadaj.)

Na koniec chciałbym wrócić do skandalicznej kwestii pogłosu. Sam jestem strażakiem ochotnikiem.

(Głos z sali: Straszakiem.)

Znam wielu ludzi, którzy codziennie służą i się poświęcają. Oni byli pana postawą zwyczajnie zawstydzeni.

(Głos z sali: Nie kłam.)

(Głos z sali: Wstyd.)

Oni byli pana postawą zwyczajnie obrażeni, panie ministrze. Wystarczyło wtedy zachować się po męsku. (Gwar na sali, dzwonek)

(Poseł Robert Kropiwnicki: Strażaków obrażasz.)

Wystarczyło wskrzesić w sobie pierwiastek przyzwoitości i wprost powiedzieć: przepraszam, odchodzę. Kolejne miesiące pokazały nam, dlaczego pan tego nie zrobił. Ktoś, kto codziennie udowadnia, że nie umie honorowo, patrząc w oczy, wziąć odpowiedzialności, nie może nadzorować tysięcy funkcjonariuszy, tysięcy strażaków, policjantów, którzy codziennie udowadniają, że honor i ojczyzna są dla nich najważniejsze. (Oklaski)

(Głos z sali: Brawo!)

A już całkowicie kompromitujące jest to, że pan minister Kierwiński używa funkcjonariuszy jako tarczy politycznej. Pan, panie ministrze Kierwiński, odbiera krytykę pana nieudolnego działania, pana niekompetencji, pana chaosu jako krytykę funkcjonariuszy. Eksperci, dziennikarze, politycy mają prawo pana krytykować, czy to się panu podoba, czy nie.

(Poseł Magdalena Filiks: Republika.)

Takie są prawidła demokracji. To, że pan nie jest w stanie emocjonalnie tego zaakceptować, nie jest powodem do tego, żeby pan chronił się za mundurem polskiego funkcjonariusza, policjanta, strażaka. To jest niegodne. Gdyby pan miał odrobinę godności, wychodząc tutaj, powinien pan przeprosić tych funkcjonariuszy. Dlatego, szanowni państwo, Wysoka Izbo, pani marszałek, gwarancją polskiego bezpieczeństwa, bezpieczeństwa polskich obywateli, polskich rodzin jest to, żeby Marcin Kierwiński ani jednego dnia dłużej, ani minuty dłużej nie był ministrem spraw wewnętrznych i administracji. (Oklaski) Każdy dzień, każda godzina, każda minuta tego człowieka na tym stanowisku stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski, a ci, którzy będą go dzisiaj bronili, ci, którzy go obronią, być może...

(Poseł Zbigniew Konwiński: Na pewno, na pewno.)

...wezmą odpowiedzialność za te wszystkie rzeczy, do których ten człowiek swoją nieudolnością może doprowadzić. Jeżeli pan ma odrobinę honoru, odrobinę męstwa, jeżeli pan rozumie te słowa, powinien pan podać się do dymisji. Dziękuję. (Długotrwałe oklaski, poruszenie na sali)

(Głos z sali: Wstyd, wstyd!)

(Głos z sali: Hańba!)

W tej sprawie

Poselski wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego (druki nr 2632, 2654)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:59) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 18:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu