Wystąpienie: Czesław Hoc
PiS 26.01.2024, 4. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Oświadczenie poselskie: Wszystko o pigułce "dzień po"
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pan premier Donald Tusk ogłosił "dobrą wiadomość": po 15. roku życia każda dziewczyna, kobieta będzie mogła nabyć pigułkę "dzień po" bez recepty. W tej "dobrej wiadomości" jeszcze jest jedna - powszechna dostępność aborcji do 12. tygodnia życia płodu. O tej drugiej "dobrej wiadomości" będzie w następnym moim oświadczeniu poselskim.
Zatem o pigułce "dzień po" w aspekcie maksymy: sine ira et studio, a więc obiektywnie. Pigułka "dzień po", czyli morning after pill lub EC - emergency contraception to awaryjna antykoncepcja, zwana też antykoncepcją postkoitalną. W obrocie są dostępne dwie tabletki: pigułka "EllaOne", w której czynną substancją jest octan uliprystalu, działający jako syntetyczny modulator receptora progesteronowego. Można ją zażyć do 120 godzin, 5 dni, od ryzykownego współżycia; pigułka "Escapelle", czyli lewonorgestrel, pochodna progesteronu, można zażyć do 72 godziny, 3 dni, od ryzykownego współżycia.
W rezultacie obie te pigułki hamują, blokują działanie progesteronu. Otóż hormon progesteron, dawniej zwany luteiną, jest niezbędny do procesu owulacji, czyli uwolnienia z jajnika, pęcherzyka Graafa, komórki jajowej zdolnej do zapłodnienia. I podanie pigułki "dzień po" w tym momencie jeszcze przed owulacją to rzeczywiście jest efekt antykoncepcji. Na marginesie, z teoretycznego punktu, jeśli nie doszło jeszcze do owulacji, to nie dojdzie do zapłodnienia, zatem nie ma powodu podawania takiej tabletki, choć podkreślam, teoretycznie, bo w praktyce dokładnie nie jesteśmy pewni, kiedy doszło do owulacji i jest możliwość przebywania plemników przez pewien czas w drogach rodnych kobiety.
Ale zahamowanie, blokada progesteronu powoduje następną bardzo ważną implikację. Otóż progesteron umożliwia wędrowanie już zapłodnionej komórki jajowej, czyli zygoty, o której poniżej, z jajowodu do macicy i jej implantację, czyli zagnieżdżenie. Blokada progesteronu to blokada przemieszczania się zygoty, wczesnego okresu zarodkowego, do jamy macicy. Ponadto progesteron przygotowuje śluzówkę macicy, endometrium, na przyjęcie zapłodnionego jaja.
Zatem progesteron, zresztą zwany powszechnie hormonem macierzyństwa, stwarza korzystne warunki w ogóle dla ciąży, m.in. modyfikując odpowiedź immunologiczną organizmu matki dla stworzenia optymalnych warunków dla wszelkich procesów zachodzących do momentu zapłodnienia, w ogóle jest niezbędnym hormonem do podtrzymania ciąży.
I w tym momencie obie pigułki "dzień po" są substancjami wczesnoporonnymi (III). Czy komuś to się podoba czy też nie. Innymi słowy, pigułka "dzień po", w zależności od dnia cyklu, w którym jest przyjęta, działa albo antykoncepcyjnie albo, w większości przypadków, wczesnoporonnie.
Istota zygoty. Z połączenia dwóch gamet ludzkich, plemnika wnikającego do komórki jajowej powstaje zygota, czyli komórka diploidalna, której materiał genetyczny pochodzi w połowie od ojca, w połowie od matki. Zygota jest pierwszym stadium rozwojowym nowego, genetycznie unikatowego, niepowtarzalnego osobnika potomnego. Ten organizm ludzki dalej rozwija się samoistnie, tzn. według własnego programu zawartego wewnątrz swojej komórki. Zygota zachowuje tożsamość do późnej starości. Czyli zygota, płód, noworodek, młodzieniec, osoba dorosła, osoba starsza to zawsze ta sama osoba. Można rzec, że zygota jest majstersztykiem biologicznym, boskim nanoprocesorem, albowiem w wielkości główki szpilki jest zaprogramowany człowiek z potencjalnie wysokim wzrostem, określonym kolorem włosów i barwą oczu i np. z charakterystycznym pieprzykiem na twarzy.
Zygota po kilku, kilkunastu godzinach ulega dalszym podziałom mitotycznym. Wraz z jej pierwszym podziałem zaczyna się okres zarodkowy - zarodek lub z greckiego embrion. Czyli bruzdkowanie, morula, blastocysta, gastrula, histogeneza i organogeneza, oznaczające powstawanie określonych tkanek i tworzenie narządów itd.
Wspomnę jeszcze krótko o pigułce, istnym horrendum, czyli o tabletce aborcyjnej, poronnej, Mifepristone (RU-486) wraz z odpowiednią dawką leku misoprostolu, stosowanych w okresie pierwszych dwóch trymestrów ciąży, czyli do 27. tygodnia ciąży, np. w 27 tygodniu dziecko słyszy i reaguje na głos matki, oczy otwierają się i zamykają, obserwuje się aktywność mózgu związaną ze słuchem i światłem, w płucach tworzą się pęcherzyki płucne, waży ok. 1200 g. Póki co oficjalnie nie jest dostępna w Polsce, w wielu krajach Europy jest dostępna.
Czy pigułka "dzień po" powinna być dostępna bez recepty? Oczywiście nie. Oto pewne ogólne informacje:
l. Pigułka "dzień po" nie może być traktowana jako alternatywa dla tradycyjnej antykoncepcji.
2. Nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, m.in. chodzi o choroby weneryczne, wirus HIV, wirus HPV, wirus WZW typu C.
3. Pigułka "dzień po" to siła działania równa 10 tabletkom antykoncepcyjnym.
4. Niekorzystny wpływ na skomplikowaną i bardzo wrażliwą oś podwzgórzowo-przysadkowo-gonadalną, w tym ujęciu - jajnika, działającego na zasadzie sprzężenia zwrotnego, ujemnego i dodatniego, w układzie hormonalnym.
Ponadto dlaczego na receptę? Bo m.in. należy wykluczyć i zachować szczególną ostrożność u pacjentek z wcześniejszym wystąpieniem ciąży pozamacicznej, przypadkami stanu zapalnego jajowodów, ciężką niewydolnością wątroby, ciężką migreną, zaawansowaną astmą, przyjmowaniem leków immunosupresyjnych, np. przy przeszczepach narządów, w tym doustnych glikokortykosteroidów, z powikłaniami sercowo-naczyniowymi, chorobą Crohna lub wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego -colitis ulcerosa. Należy pamiętać też, że w składzie tabletek znajduje się laktoza. Dlatego też pacjentki z rzadką dziedziczną nietolerancją galaktozy, niedoborem laktazy, alaktazja, lub zespołem złego wchłaniania glukozy - galaktozy nie powinny stosować pigułki. Ponadto kwestia różnego czasu działania, m.in. w przypadkach wymiotów, przerwy w karmieniu piersią, na co najmniej 36 godzin, i inne. To są bardzo istotne kwestie i tylko lekarz potrafi to merytorycznie i racjonalnie ocenić.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Całkowicie odrębną kwestią "dobrej wiadomości" premiera Tuska dotyczącą pigułki "dzień po" jest przekreślenie wymiaru aksjologicznego, a więc wartości nade wszystko szczególnego aspektu daru płodności, trywializowanie seksualności człowieka jako pewnego rodzaju eksperymentu czy też nawet zabawy, przekreślenia zasady ochrony godności człowieka, wypowiedzianej w art. 30 Konstytucji RP. Dodajmy, wszystko to w społecznym entourage'u realnego ujemnego przyrostu naturalnego i tzw. niżu demograficznego.
PS W rzeczy samej treść pisemna jako tekst niewygłoszony z powodów arbitralnie nałożonego limitu czasu wygłoszenia oświadczenia do 2 minut.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 01.10.2026 11:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

