Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Marcin Józefaciuk

17.06.2026, 60. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zwrócić uwagę na dokument, który przeszedł niemal bez echa, a mówi bardzo dużo o tym, jak instytucje publiczne patrzą na równość. Komisja Europejska opublikowała rekomendacje dla Polski na lata 2026-2027. Są tam ważne sprawy: finanse publiczne, emerytury, edukacja, rynek pracy, mieszkalnictwo, energetyka, nauczyciele, szkolnictwo zawodowe i kierunki STEM.

Bardzo dobrze, że Komisja zauważa problemy kobiet. W dokumencie wskazuje się na ryzyko ubóstwa emerytalnego kobiet, ich niższą aktywność zawodową czy potrzebę zwiększania ich udziału w STEM. To są realne tematy i nie wolno ich lekceważyć. Ale pytanie brzmi: dlaczego w tym samym dokumencie nie widać chłopców i mężczyzn?

Mamy diagnozę nierówności w edukacji, ale bez słowa o chłopcach. Mamy problem szkolnictwa zawodowego, ale bez pytania, dlaczego to chłopcy często trafiają na ścieżki o niższym prestiżu i gorszych perspektywach. Mamy niedobór nauczycieli, ale bez refleksji, że polska szkoła potrzebuje także mężczyzn w zawodzie nauczyciela. Mamy STEM dla kobiet, ale nie mamy pedagogiki, psychologii, opieki, edukacji wczesnoszkolnej czy zawodów pomocowych dla mężczyzn. Mamy rynek pracy, ale bez męskich kosztów pracy w zawodach ryzykownych, ciężkich, technicznych, transportowych czy przemysłowych. Mamy politykę społeczną, ale bez zdrowia psychicznego mężczyzn, samobójstw, wypadków przy pracy i krótszego życia.

To jest właśnie asymetria. Kiedy problem dotyczy kobiet, to potrafimy nazwać go problemem kobiet. Kiedy problem dotyczy mężczyzn, to rozkładamy go na ogólne kategorie: pracownicy, uczniowie, samozatrudnieni, sektory, regiony. Nie mówię tego przeciwko kobietom. Mówię to za uczciwą polityką publiczną.

Równość nie polega na tym, że widzimy tylko jedną stronę. Równość polega na tym, że widzimy kobiety i mężczyzn, dziewczęta i chłopców - z ich realnymi problemami, potrzebami i danymi. Dlatego apeluję do rządu: w stanowiskach Polski wobec dokumentów unijnych domagajmy się pełnej, a nie wybiórczej perspektywy równościowej. Państwo, które nie widzi połowy społeczeństwa, nie prowadzi polityki równości, ale politykę ślepych punktów. Dziękuję.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 03:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu