Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Jarosław Sachajko

03.09.2026, godz. 13:38, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 2866 i 3021).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Temat jest ważny, bo mówimy o zdrowiu ludzi, bezpieczeństwie dzieci, jakości wody i odpowiedzialności państwa. Ale niestety zaproponowane rozwiązanie jest absurdalne w swojej logice. Bo co właściwie robi ten projekt? Państwo będzie częściej badało wodę, klasyfikowało ją, stawiało znaki ostrzegawcze, publikowało informacje w Internecie, przekazywało dane między sanepidem, Wodami Polskimi, Inspekcją Ochrony Środowiska i samorządem. To wszystko może być potrzebne, tylko że obywatel nie potrzebuje lepszej informacji o tym, że woda jest brudna. Obywatel potrzebuje, żeby państwo znalazło tego, kto ją zatruwa, zatrzymało zanieczyszczenie i doprowadziło wodę do porządku.

I tutaj zaczyna się problem. Projekt mówi o praktycznych i proporcjonalnych środkach, które mają zwiększyć liczbę kąpielisk z dobrą lub doskonałą wodą. Ale co to konkretnie znaczy? Kto za to odpowiada? W jakim terminie ma usunąć przyczynę? Co się stanie, jeżeli przez 3 kolejne lata to samo kąpielisko będzie zanieczyszczone? W tym projekcie nie interesuje się tym wystarczająco mocno.

Sanepid może zobowiązać organizatora kąpieliska do ustalenia przyczyny zanieczyszczenia, a potem kolejne instytucje mają wymieniać się informacjami. Ale organizator kąpieliska przecież nie musi być sprawcą zanieczyszczenia. To może być zrzut ścieków wiele kilometrów wcześniej, awaria kanalizacji, zakład przemysłowy albo inne źródło poza jego kontrolą i zamiast jednego odpowiedzialnego organu dostajemy łańcuszek urzędów, pism, informacji i sprawozdań.

Najbardziej obawiam się, iż po wejściu tej ustawy będziemy mieli doskonale opisane zanieczyszczenie, piękną tabelę, ostrzeżenie w kilku językach i zamknięte kąpielisko. Tylko woda nadal będzie brudna. Potrzebujemy czegoś odwrotnego: obowiązku szybkiego ustalenia źródła zanieczyszczenia, konkretnego terminu przedstawienia planu naprawczego, wskazania organu odpowiedzialnego i pełnej odpowiedzialności finansowej sprawcy.

Nie oceniajmy skuteczności państwa polskiego liczbą raportów wysłanych do Komisji Europejskiej. Miarą sukcesu ma być czysta woda, a nie lepiej opisana brudna woda. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 2866, 3021)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:38) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu