Wystąpienie: Przemysław Wipler
Konf. 10.04.2024, godz. 12:17, 9. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druki nr 219 i 280).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jedyną naprawdę dobrą rzeczą, którą mogę powiedzieć o tym projekcie ustawy, jest to, że bardzo dobrze, że miało miejsce wysłuchanie publiczne w ramach przygotowywania projektu. Mieliśmy okazję wysłuchać głosów nie tylko pochwalnych, lecz także krytycznych wobec tego, nad czym teraz pracujemy.
Zgodnie z art. 4 Konstytucji RP władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do narodu, a naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Jako Konfederacja uważamy, że złą i nieakceptowalną jest sytuacja, w której przedstawiciele danej grupy zawodowej mają stanowić sami o sobie, sami mają wybierać swoje władze, sami mają wybierać osoby, które decydują o kształcie wymiaru sprawiedliwości, że ma się to odbywać w kompletnym oderwaniu od wpływu obywateli. To, że wprowadzono takie elementy jak wysłuchanie publiczne kandydatów, to są małe, drobne zmiany. Jednocześnie w tej ustawie wprowadzono rzeczy, które są dla nas nieakceptowalne.
Pierwszą i podstawową nieakceptowalną dla nas rzeczą jest to, że sędziowie mają wybierać sędziów. To już było, to nie działało, to się musi zmienić. My jako Konfederacja jesteśmy gorącymi zwolennikami tego, by sędziów wybierali obywatele. Wtórną kwestią jest to, czy połączymy to z wyborami prezydenckimi, czy połączymy to z wyborami parlamentarnymi. Dzięki temu skończą się wszystkie koteryjne zarzuty. W ten oto sposób sędziowie zostaną poddani kontroli obywatelskiej. Nieakceptowalne są dla nas argumenty, które padły w pierwotnym uzasadnieniu tego projektu, że co prawda konstytucja nie wskazuje wprost, że tylko sędziowie mogą wybierać sędziów, ale tak ustalono podczas porozumień okrągłostołowych, takie niewpisane do konstytucji założenia przyjęto podczas dyskusji na zgromadzeniu konstytucyjnym, gdy wypracowywany był projekt konstytucji. Takich ograniczeń nie ma. Nigdzie nie wskazano, że Sejm nie może wybierać sędziów, a to, że Sejm wybiera sędziów, może oczywiście powodować patologie, może budzić zastrzeżenia. W tym zakresie z krytyką obecnej większości rządowej wobec ustawy, która obowiązuje, się zgadzamy. Doprowadzenie do tego, że ktoś w danej kadencji Sejmu ma większość i w ramach specyficznej procedury może powołać większość również w Krajowej Radzie Sądownictwa, jest niedobre. To jest polityzowanie wymiaru sprawiedliwości przez aktualną większość, ale to, co państwo proponujecie, nie jest dla nas akceptowalną odpowiedzią. Sytuacja, w której obywatele mogą wybierać sędziów, czyli osoby o określonych predyspozycjach, o określonym dorobku, określonym wizerunku, określonej renomie, renomie dotyczącej pracowitości... Bo są pracowici, wspaniali sędziowie, wierni etosowi, ale są sędziowie, którzy w godzinach pracy bynajmniej nie pracują nad sprawami ani nie orzekają.
Kiedyś moja przyjaciółka, właścicielka dużego, bardzo dużego przedsiębiorstwa, powiedziała, że poszła na tenisa w środku dnia o godz. 11-12 i zapytała: A kim są ci ludzie, którzy tutaj - w Warszawie sprawa się dzieje - grają? Ona powiedziała: sędziowie, bo o tej porze opłaty za korty są niższe, tańsze.
Możemy powiedzieć, że to są zarzuty na tym poziomie jak mówienie, że sędzia ukradł pendrive’a, i robienie z tego wydarzenia na całą Polskę, ale sami sędziowie doskonale wiedzą, że są w zawodzie ludzie, którzy w tym zawodzie nie przemęczają się, nie pracują. Są ludzie, którzy ciężko pracują. Są ludzie, którzy powinni awansować. Są ludzie, którzy powinni rozstać się z zawodem. Nie było efektywnego mechanizmu, w ramach którego pozbywano by się z tego zawodu czarnych owiec. To działa jak korporacja, niezależna od obywateli. Z tego powodu był krytycyzm, z tego powodu Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, bo podnosiło bardzo krytyczne uwagi o funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości. Czy rozwiązania, które zaproponowali, były rozsądne? Czy wymiar sprawiedliwości zaczął działać lepiej, dużo lepiej? Nie.
Podstawowym zastrzeżeniem do proponowanej ustawy jest wyłączenie prawa wyborczego kilku tysięcy sędziów, powołanych i awansowanych w trakcie ostatnich lat. Z tego powodu, jednego powodu, jest dla nas jasne i oczywiste, że pan prezydent Andrzej Duda albo zawetuje tę ustawę, albo skieruje ją w ramach kontroli uprzedniej do Trybunału Konstytucyjnego i ona po prostu w tym kształcie nie ma cienia szans na wejście w życie.
Składamy, niezależnie od tego, wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości, ponieważ powinniśmy na tym etapie zakończyć marnowanie czasu opinii publicznej, Wysokiego Sejmu, Wysokiej Izby i parlamentarzystów. Powinniśmy wypracować rozwiązanie, wokół którego zbudujemy konsensus. To jest to, o czym my mówimy, mówiąc o potrzebie resetu konstytucyjnego. To jest to, o czym mówimy, gdy apelujemy o to, żeby była szersza zgoda, taka, w ramach której będziemy mieć ustawę, której nie wrzuci do kosza pan prezydent albo do której nie będzie miało istotnych zastrzeżeń istotne, liczące tysiące osób środowisko sędziowskie. Ponad 3 tys. osób, których prawa chcecie ograniczać, których prawa chcecie wykluczać, to są ludzie, którzy w przeważającej, dominującej większości nie mają nic wspólnego z polityką. Oni awansowali, wchodzili w zawód sędziowski w czasach, w których były takie a nie inne regulacje.
Naszym zdaniem projekt, nad którym pracujemy, nie rozwiąże żadnej z bolączek wymiaru sprawiedliwości. Pogłębi chaos, pogłębi niepewność. Jeżeli jest tutaj nadzieja większości, że będzie to odfajkowane, odznaczone, że położyliśmy to, prezydent zawetował, a za rok będziemy mieli nowego, innego prezydenta i może wtedy się uda, to powiem państwu, że nadzieje mogą okazać się płonne. Tego rodzaju hazard i czekanie ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości przez ponad rok, kolejny, to jest błąd, bo obywatele oczekują zmian, konkretnych zmian, merytorycznych zmian. My nie mieliśmy okazji jeszcze w tym Sejmie pracować nad ustawami merytorycznie zmieniającymi coś istotnego w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, a rzeczy do zrobienia, w których jesteśmy w stanie i chcemy zbudować zgodę, jest wiele: zmniejszenie zakresu kognicji sądów powszechnych; wyprowadzenie spraw niespornych, które można poza sądem załatwić, z sądów; zmniejszenie liczby spraw, które trafiają do sądów; wprowadzenie uproszczonych trybów; zwiększenie ochrony praw obywatelskich; zmniejszenie szansy na to, że będą stosowane areszty wydobywcze; ograniczenie tego, że obywatelom stawiane są zarzuty, a później przez lata sprawa nie trafia do sądu i nie przemieniają się zarzuty w akt oskarżenia, a ktoś cały czas nie ma pełnego nazwiska i jego dobra osobiste są naruszane.
Jest naprawdę wiele takich spraw, w których moglibyśmy, myślę, zbudować konsensus, wprowadzić bardziej cywilizowane standardy ochrony praw obywatelskich, praw człowieka. Bo prawo do szybkiego, sprawnego sądu jest jednym z tych praw, które cierpią w Polsce najbardziej. Prawo do sprawnego rozpatrzenia przez sąd sprawy obywatela to jest coś, czego nam brakuje. Sytuacja dramatycznie pogorszyła się w okresie COVID-u, w okresie, w którym jeszcze bardziej zwiększyła się zapaść i jeszcze bardziej wydłużył się czas rozpatrywania spraw w polskich sądach.
Mamy wiele konkretnych rzeczy do naprawienia, a siedzimy teraz nad projektem ustawy, która z uwagi na wady, które wskazałem, praktycznie na pewno zostanie albo zawetowana, albo skierowana w ramach kontroli uprzedniej do Trybunału Konstytucyjnego przez pana prezydenta Andrzeja Dudę. Nie będę się dziwił, że on to zrobił. Jesteśmy otwarci, żeby z wami porozmawiać o projekcie, który będzie miał szansę na uchwalenie, albo projekcie, przy którym, nawet gdyby pan prezydent chciał wetować, będziemy mogli z wami głosować nad odrzuceniem tego weta, ale nie daliście nam tym razem szansy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (druki nr 219, 280)
Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 12:17) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 02.10.2026 18:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

