Wystąpienie: Roman Fritz
KKP 12.04.2024, godz. 15:48, 9. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Powrócę do tego tematu przewodniego, który uderza mnie od samego początku tej kadencji, a więc do procedowania nad ustawami, do kwestii prawa stanowionego w Polsce w taki sposób, aby Polaków po prostu dzielić.
Pierwsza, przypomnijmy, ustawa, nad którą procedowaliśmy, dotyczyła procedury in vitro i finansowania jej z publicznego grosza. Potem, po jakimś czasie pojawiła się kwestia pigułki "dzień po", potem sprawa nieistniejącego języka śląskiego. Wczoraj natomiast nastąpił dramat w iluś tam aktach, który można nazwać jednym słowem: aborcja.
Podczas tej debaty zastanawiało mnie przede wszystkim, proszę państwa, to, ile osób płci pięknej, ile białogłów, niewiast czcigodnych - one się bardzo oburzały na to sformułowanie - jest tak niechętnych dzieciom. Używam tu ogromnego eufemizmu. Słowo "dziecko" w zasadzie tam w ogóle nie padało. Jak to jest możliwe, że osoby siedzące po lewej stronie tak nie cierpią tego największego daru? To jest dla mnie wielce zatrważające, kiedy tak stoję tutaj i mam zaszczyt pełnić mandat poselski. (Dzwonek)
I druga kwestia: przeszkadzanie przez gości z galerii. Widzowie mają w zasadzie zakaz odzywania się głośno, dlatego że to, co my tutaj robimy, to jest pełnienie mandatu posła. Są na to ustawy.
Pani marszałek Monika Wielichowska wczoraj, podczas mojej przemowy również nie interweniowała, kiedy z tamtej galerii jakieś strajki kobiet czy jakieś aborcyjne dream teamy po prostu na głos kontestowały sens mojej wypowiedzi. Bardzo to przykre. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 15:48) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 29.09.2026 06:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

